poniedziałek, 22 lutego 2016

"Wróg" - Charlie Higson

"Wszystko jest w porządku, dopóki się coś robi, dopóki nie zaczyna się myśleć."
Tytuł oryginału:The Enemy.
Wydawnictwo:Świat Książki
Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski
    Rok wyd:2010
Stron:416
Kraj: Wielka Brytania

 "Wróg" to książka, która przeleżała u mnie kilka lat. Kupiłam ją przy okazji jakiejś promocji a później omijałam wzrokiem. Okładka mnie skutecznie odstraszała. Nie dość, że brzydka, to jeszcze te zombiaki. Nie lubię książek o zoombie. I pewnie leżałaby jeszcze dłużej, gdyby nie wyzwanie ejotka:) I powiem Wam jeszcze, że niepotrzebnie tak długo zwlekałam, bo książka bardzo mi się spodobała:)

Rzecz się dzieje w Londynie, w czasie nie określonym jasno ale można się domyślić, że w teraźniejszym. Świat, który znamy zniknął. Wszyscy powyżej piętnastego roku życia zarazili się chorobą nieznanego pochodzenia. Zarażeni umierają albo zamieniają się w coś, co przypomina zoombie. Są żądni krwi, zarażają poprzez ugryzienie i polują na jedynych ocalałych - dzieci.
Dzieci nie zostało jednak zbyt wiele. Część została zabita już na początku, zanim jeszcze zaraza nie ogarnęła wszystkich. Część pozabijała się pomiędzy sobą, gdy poczuli, że świat dorosłych już ich nie ogranicza. Reszta zorganizowała się w grupy i znalazła schronienie w dużych budynkach, takich jak markety. W grupach panuje hierarchia i każdy ma jakieś zadanie. Jest przywódca, zastępca, pielęgniarz, są mózgowcy, którzy tworzą wynalazki do obrony, żołnierze, strażnicy oraz opiekunowie dzieci. Życie tych młodych ludzi zależy od ich pomysłowości, odwagi i sprytu. Muszą wychodzić na miasto w poszukiwaniu żywności, której jest coraz mniej. Za każdym razem narażają się na ryzyko spotkania dorosłych, którzy dzień po dniu pomniejszają ich liczebność. Miasto jest zrujnowane. Od półtora roku nic nie funkcjonuje, nic nie jest wytwarzane a każdy dom, sklep, szpital, szkoła, wszystko jest zniszczone i splądrowane. Nie ma komunikacji. Dzieci nie wiedzą czy istnieją gdzieś inne grupy, czy cały świat tak wygląda.

Główna grupa na której skupił się autor, ukrywa się w jednym z droższych marketów i to jej członkowie są opisywani najczęściej. Jest jeszcze mniejsza grupa z innego marketu, która początkowo z nimi rywalizuje, później jednak następuje połączenie grup i wspólny cel, jakim jest dotarcie do pałacu. Podobno żyją tam inne dzieci. Jak przebiegnie droga i co zastaną na miejscu?

Autor użył zabiegu, który bardzo rzadko spotyka się w literaturze. Nie wyróżnił żadnego z bohaterów. Głównym bohaterem są dzieci. Każde po trochu. Dzięki temu nie przywiązujemy się do żadnego konkretnego dziecka a kibicujemy wszystkim. Oczywiście są dzieci bardziej wyróżnione, które poznajemy trochę lepiej. Nie należy się jednak do nich przyzwyczajać za bardzo. 
Druga rzecz, która mi się podobała to klimat powieści. Opisywany świat poznajemy w trakcie wędrówki dzieci przez miasto, Jest mroczno, straszno i krwawo. W każdym zakamarku może czaić się śmierć. Migawki wspomnień dzieci o przeszłym życiu sprawiają, że jeszcze dobitniej uzmysławiamy sobie w jakiej sytuacji znajdują się obecnie. Rozpoznają ulice pod wpływem wspomnień, które przynoszą im ból. Świat przedstawiony nie jest zbyt rozwinięty, co zupełnie nie przeszkadza. Skupiamy się na tym, co jest w pobliżu dzieci. Mamy wgląd w to, co one widzą. Nie mają bowiem informacji na temat tego, jak wygląda reszta świata. Bohaterowie nie są analizowani. Poznajemy ich na tyle, żeby wyrobić sobie zdanie na ich temat. A i to zmieniamy w trakcie rozgrywającej się akcji. Fabuła nie jest mocno skomplikowana, posiada jednak kilka wątków pobocznych, które obserwujemy równolegle. Po za tym tempo książki jest naprawdę równe i szybkie. 

"Wróg" to opowieść o przyjaźni i lojalności a także woli życia. Do czego możemy się posunąć, żeby przeżyć a jednocześnie nie zatracić człowieczeństwa? Bohaterowie bardzo często muszą zmierzyć się z takim pytaniem i wybrać to, co uważają za najlepsze. Nie jest to książka dla bardzo młodych osób, gdyż sporo tutaj brutalnych scen, chociaż jest to dość wyważone i autor nie epatuje nadmiernie krwawymi opisami. 
Moim zdaniem jest to dobra książka w swoim gatunku. Fabuła jest spójna, postaci wiarygodne, akcja wciągająca a styl bardzo dobry. Chociaż jest to literatura młodzieżowa to jako dorosły czytelnik mogę zapewnić, że takowego też wciągnie:)


Przypominam także o trwającym konkursie, do którego można się zgłaszać do końca miesiąca. Do wygrania między innymi wyżej opisana książka.

Szczegóły tutaj

4 komentarze:

  1. Mnie jakoś nie zachwyciła ta książka... Czegoś mi w niej brakowało...

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapiszę sobie ten tytuł, może kiedyś przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko, straszna. Ale z pewnością fabuła może wciągnąć. A okładka faktycznie odrzucająca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest zagłada i tajemniczy wirus, to ja chcę przeczytać :D mnie łatwo zadowolić, jak widać :)

    OdpowiedzUsuń