środa, 18 października 2017

"Ofiara" - Pierre Lemaitre

"...dla człowieka, który czuje, że usuwa się pod nim ziemia, bezczynność jest zabójcza."


Wydawnictwo: Muza
Rok wyd: 2014
Cykl: Camille Verhoeven (tom 3)
Stron: 352
Kraj: Francja

 Zakończenie trylogii o komisarzu Camillu Verhovenie jest powieścią poświęconą głównie Camille'owi. To on jest tu obecny na każdej prawie karcie i to jego emocje odgrywają tu najważniejszą rolę. Wrzucony w wydarzenia nad którymi kompletnie nie ma kontroli, przerażony możliwością powtórki z historii, kładzie na szalę całe swoje życie, by uratować kobietę, która jako jedyna, po śmierci żony dała mu nadzieję na odrobinę szczęścia.

Anne jest obecna w jego życiu od pół roku. W sumie niewiele o niej wie, liczy się raczej to, że dzięki niej znów poczuł się szczęśliwy. Skrzętnie ukrywa tę znajomość, o której nie mają pojęcia nawet jego współpracownicy. Kiedy Camille dostaje telefon ze szpitala, w którym znalazła się skatowana podczas napadu na jubilera Anne,  on postanawia za wszelką cenę dostać tę sprawę. Zaczyna się wyścig z czasem, gdyż napastnik z napadu nadal zagraża życiu kobiety, a Camille zrobi wszystko, by ją ochronić. Jego zachowanie wzbudza niepokój wśród reszty policjantów, gdyż bardzo odbiega od jego normalnego zachowania. Camille kłamie, z nikim nie dzieli się efektami śledztwa i zwyczajnie robi co chce, wykorzystując dostępne mu środki i zaufanie przyjaciół. "Ofiara" to trzy dni szaleństwa, w jakie popada główny bohater, pogoń za cieniem i chwytanie się każdej możliwej metody.



Ta część całkowicie różni się od poprzednich. Narracja jest dosyć chaotyczna, podobnie jak wydarzenia. Czasami miałam przez chwilę problem z rozróżnieniem narratora, gdyż trzecioosobowa narracja nagle zamieniała się w narrację pierwszoosobową, i odwrotnie. Ten chaos odzwierciedla jednak świetnie uczucia, jakie targają komisarzem, jego strach, pośpiech i zdeterminowanie w rozwiązaniu sprawy.

Powieść rozpoczyna się mocnym akcentem a opis brutalnego zmasakrowania Anne zrobił na mnie duże wrażenie. Całość natomiast jest szczerze mówiąc średnia, choć czytało mi się bardzo szybko. Książka wzbudzała we mnie głównie smutek, gdyż od pewnego momentu wiadomo mniej więcej, jak to się skończy dla Camille'a. Autor mocno przykuł moją uwagę, lecz niczym specjalnie mnie nie zaskoczył.


Grunt to okładka  ( Ofiara; 2016 )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz