środa, 5 listopada 2014

"Dziewczyna, którą kochały pioruny" - Jennifer Bosworth

"Susze i pożary na Środkowym Zachodzie zniszczyły prawie pół miliona hektarów ziem uprawnych, czego wynikiem były braki żywności w całym kraju. Seria nietypowych dla tej pory roku huraganów przeorała rejon Zatoki Meksykańskiej, zabijając tysiące ludzi i wykańczając rybołówstwo. Wściekłe tornada pojawiły się w stanach, w których nie miały prawa zaistnieć, i zmiatały całe społeczności. Na dodatek USA były zaangażowane w tyle wojen, że nie chciało mi się ich wszystkich pamiętać, i nasze siły militarne były rozproszone po innych kontynentach."

Wydawnictwo:Amber
Rok wyd:2013
Stron:318
Kraj:Stany Zjednoczone

 Stany Zjednoczone nawiedziły przerażające zjawiska pogodowe. Nie ominęły także Los Angeles, które zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi wywołane gigantyczną burzą. Centrum miasta obróciło się w gruzy poprzecinane głębokimi rowami. Ludzie, którzy przeżyli trzęsienie cierpią głód i choroby. Plaża zamieniła się w pole biwakowe, ludzie pozbawieni domów mieszkają w namiotach, gotują przy ogniskach. Tylko niektórzy mieli na tyle szczęścia, by zachować dach nad głową, a wśród nich znajduje się główna bohaterka tej opowieści.
Mia jest osiemnastoletnią dziewczyną, która kocha uczucie porażenia piorunem. Piorun uderzył w nią już wiele razy, zostawiając na jej ciele swoje znaki. Mia, mając w sobie Iskrę, ściąga na siebie pioruny, które zostawiają w niej część siebie. Dzięki temu dziewczyna ma ogromną moc, której nie potrafi kontrolować. I dzięki temu także staje się obiektem zainteresowania dwóch zwalczających się frakcji.  Wyznawcy przewodzeni przez Proroka wierzą, że za trzy dni nastąpi koniec świata spowodowany największą burzą w historii a oni, jako jedyni, zostaną zbawieni. Tropiciele z kolei gromadzą w swoich szeregach ludzi z Iskrą. Wierzą, że mogą powstrzymać Proroka przed zabiciem setek ludzi. Obie frakcje pragną pozyskać w swoje szeregi dziewczynę, która może, w połączeniu z ich mocą,  wywołać burzę nad burzami. A Mia nie chce należeć do żadnej z nich. Chce opiekować się matką, która nie może dojść do siebie po trzęsieniu, oraz o dwa lata młodszym bratem. Jednak trzymanie się od zdarzeń z daleka nie jest możliwe. Zwłaszcza w momencie, kiedy pojawia się Jeremi, chłopak mający wizję. Chłopak chcący ją zabić. Chłopak chcący ją chronić.
Tyle, jeśli chodzi o fabułę. Teraz wykonanie. Niestety muszę powiedzieć, że świat stworzony przez autorkę zupełnie nie trzyma się kupy. Ludzie głodują, lecz Mia nie oszczędza na paliwie. Skąd je w ogóle ma?  Ludzie umierają na choroby "potrzęsienne" a młodzież w najlepsze urządza imprezy na rumowisku. Mają alkohol, narkotyki, prąd. Istny odjazd. Mia wraz z bratem zaczyna z powrotem uczęszczać do szkoły tylko po to, by dostać racje żywnościowe, ale co chwilę czytam, że Mii odeszła ochota na lunch.
Język powieści jest prosty i czyta się ją lekko i szybko, chociaż średnio przyjemnie. Akcja jest raczej powolna, dopiero sam koniec książki posiada jako taką dynamikę. Bohaterowie, oprócz Mii, są słabo zarysowani, nie mamy szansy się o nich zbyt wiele dowiedzieć.

Książkę przeczytałam, bo z zasady kończę to, co zaczęłam. Jednak lekturę uważam za niezbyt udaną i jeśliby nawet istniała jakaś kontynuacja, to raczej po nią nie sięgnę.  Staram się przeważnie nie oceniać źle książek dla młodzieży, bo jak kiedyś pisałam, nie jestem młodzieżą i nie do mnie skierowana jest ta historia. Tutaj nie mogłam się powstrzymać, gdyż nie jest to kwestia naiwności bohaterów, którzy mogą być naiwni, młodość ma swoje prawa, ale jest to kwestia spójności całego stworzonego w powieści świata. Młody odbiorca też ma prawo do porządnie wykreowanej historii, w której wszystko trzyma się kupy.

Napisane dla:
Zapraszam


Czytam fantastykę
Z literą w tle
Gra w kolory
Czytam literaturę amerykańską

10 komentarzy:

  1. Wiesz co, już nawet sam tytuł to taką tandetą zalatuje, że ma się wrażenie, że w środku to chyba rzeczywiście nic ciekawego nie będzie.

    Pozdrawiam,
    Kinga

    Literutopia.pl - blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam w planach, ale widzę, że to żadna strata

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o niej, ale jak się okazuje to nawet i lepiej. Nie lubię chaotycznych historii.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fabuła jest interesująca, ale masz racje, taki brak konsekwencji w budowaniu świata potrafi zniszczyć wszystko. Szkoda, pomysł na książkę wydaje się fajny, okładka jest śliczna... No cóż, bywa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ją czytałam po angielsku, bo mnie neizwykle przekonał trailer - jęst obłędny po prostu. Potem mama mi ją kupiła na jakiejś wyprzedaży po pl, więc pewnie kiedyś spróbuję i w naszym języku - zobaczymy. W sumie wtedy jak czytałam to mi się nawet podobała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiej nielogicznej historii podziękujemy, nie mam zdrowia na nieprzemyślane fabuły, szkoda, bo pomysł na książkę był całkiem niegłupi.

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak. Świat się kończy, a młodzież imprezuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! dokładnie! nic dodać nic ująć! ;P

      Usuń
  8. Nie interesują mnie alternatywne światy, tu jak widzę i tak nie ma co żałować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkowicie zgadzam się z Twoją opinią :)

    OdpowiedzUsuń