wtorek, 11 listopada 2014

"Mroczna wieża V : Wilki z Calla" - Stephen King

"On wie, że to sen sprowadzony przez jedną niewinną uwagę Slightmana, a mimo to nie może przed nim uciec. Zawsze szukajcie tylnych drzwi, zwykł mówić im Cort, lecz jeśli z tego snu jest jakieś tylne wyjście, to Roland nie potrafił go znaleźć. Słyszałem o wzgórzu Jericho oraz innych krwawych i heroicznych potyczkach, tak powiedział zarządca Eisenharta, lecz dla Rolanda wzgórze Jericho było jak najbardziej realne. A dlaczego nie? Przecież tam był. To był ich koniec. Koniec całego świata."
Tytuł oryginału: The dark tower V: Wolves of the Calla
Wydawnictwo:Albatros
 Cykl: Mroczna wieża (tom 5)
Rok wyd:2004
Stron:732
Kraj:Stany Zjednoczone

Calla Bryn Sturgis to małe rolnicze miasteczko położone w świecie pośrednim. Ludzie żyją tu spokojnie zajmując się uprawą ryżu, hodowlą zwierząt, własną rodziną. Miasteczko ma jednak cechę charakterystyczną. Rodzą się tu praktycznie same bliźnięta a raz na dwadzieścia lat Calla najeżdża horda Wilków. Na siwych koniach, w siwym ubraniu, zakapturzeni, w maskach na twarzy wjeżdżają do miasta, porywają jedno dziecko z bliźniaczej pary w każdej rodzinie, po czym wyjeżdżają ze swym łupem. Niektóre z porwanych dzieci powracają do swych rodzin. Nie są już jednak normalnymi dziećmi lecz pokurami. Wielkimi istotami z pustymi mózgami. Kiedy poznajemy mieszkańców miasteczka, właśnie otrzymują wiadomość o zbliżającym się ataku Wilków. Mają około miesiąca. Tym razem jednak jeden z chłopów, ojciec aż dwóch par bliźniaków, nie chce poddać się biernie przemocy. Chce walczyć. Tylko jak?

Na szczęście do miasta zbliża się pewna grupa ludzi. Drogą promienia wędruje Roland wraz ze swoim ka-tet. Eddi, Susannah, Jack i Ej, wraz z Rolandem, prą cały czas do przodu w poszukiwaniu drogi do Mrocznej Wieży. Przeczuwają, że niedługo zdarzy się coś strasznego, że ktoś będzie ich prosił o pomoc. Mają jednak także swoje problemy a ich więź ka-tet zostanie poddana próbie.

Jak nietrudno się domyślić, grupa Rolanda postanowi pomóc ludziom z wioski w ochronie dzieci. Czym lub kim są Wilki? I jak we czworo mają wystąpić przeciwko czterdziestu a może i sześćdziesięciu Wilkom?

W tej części poznajemy również bardzo ciekawą postać jaką jest wielebny Callahan zwany Starym Człowiekiem. Jego los, jak się okazuje w trakcie opowieści, jest ściśle związany z losem ka-tet Rolanda a życie, jakie wiódł, równie ciekawe, jak losy pozostałej czwórki.

Książkę wręcz pochłonęłam. Pomimo tego, że praktycznie cała składa się głównie z przygotowań do walki z Wilkami i opowieści Callahana o jego życiu, to  bardzo mnie wciągnęła. Przegadana, jak to tylko King potrafi, jednak zajmująca. Nasiąknęłam tym klimatem i ciężko było się z niego otrząsnąć:)








Czytam fantastykę
Czytam literaturę amerykańską
Czytam Kinga
Czytam opasłe tomiska





Zostały mi jeszcze dwa tomy, które spokojnie czekają na półce. Coś czuję, że ciężko będzie mi się rozstać z Rolandem i jego światem. Jeśli jeszcze nie spróbowałeś czytać cyklu Mrocznej Wieży to zachęcam. Pomimo tego, że cały cykl odbiega od typowej twórczości Kinga, to jest to kawał świetnej fantastyki z drobiazgowo wykreowanym światem, czy może powinnam napisać światami. Bo światów jest tutaj wiele.


3 komentarze:

  1. Kinga czyta się świetnie, wiadomo. Nadal nie wiem jednak jak to byłoby u mnie z fantastycznym Kingiem. Chwalisz, wierzę, że warto... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przez Ciebie nabrałam ochoty na przeczytanie tej serii. Do tej pory z książek Kinga przeczytałam tylko "Skazani na Shawshank".

    http://ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, mnie bardzo ciężko było się rozstawać z bohaterami Mrocznej Wieży. Cały czas przymierzam się do drugiego podejścia, mam nadzieję że równie intensywnego :)

    OdpowiedzUsuń