sobota, 21 listopada 2015

"Długa droga do domu" - Joanna Jax

Wydawnictwo: Videograf
    Rok wyd:2015
Stron:400
Kraj:Polska
Po przeczytaniu "Dziedzictwa von Becków" doszłam do wniosku, że Joanna Jax jest jedną z najlepszych polskich pisarek. Dlatego też "Długa droga do domu" była książką bardzo przeze mnie wyczekiwaną. I na szczęście po skończeniu lektury mogę jedynie potwierdzić swój wniosek. Dawno nie czytałam książki polskiego autorstwa, która byłaby napisana z takim rozmachem i wyczuciem. Rewelacja.

Joanna Jax w swojej nowej książce przedstawia nam dzieje Antoniny Tońskiej, poczynając od jej dzieciństwa, skończywszy na wieku mocno dojrzałym. Dzieje Tosi przedstawia nam pewna świeżo rozwiedziona kobieta, która na strychu swego nowo zakupionego dworku odkrywa kufer z dziennikami dziewczynki. Lektura tak pochłania kobietę, losy Tosi tak ją wciągają, że nie jest w stanie się od nich oderwać. Dzienniki zmieniają jej życie.

Tosia ma jedenaście lat, kiedy na krótko przed wybuchem II wojny światowej, jej rodzice postanawiają wyemigrować do Stanów Zjednoczonych. Tym sposobem unikają losu wielu Polaków, wojnę obserwując z bardzo daleka. Matka Antosi jest śpiewaczką operową, która za namową męża aspirującego do miana malarza, porzuca swą karierę i podąża za mężem, by dać mu szansę na rozwój w Nowym Jorku. Rodzinie wiedzie się coraz gorzej. Ojciec Tosi jest rozrzutny, nie ma zamiaru kalać się zwykłą pracą. Matka wszelkimi sposobami próbuje łatać dziury w budżecie, co nie jest proste przy trójce dzieci. Tosia ma bowiem starszego brata, z którym żyje bardzo blisko i młodszą siostrę, z którą nie bardzo się dogaduje. W pewnym momencie rodzina musi skorzystać z pomocy brata ojca, udają się więc na farmę w Teksasie, by tam zacząć wszystko od nowa. I to tam rozpoczyna się dramat Tosi, która zakochuje się w narzeczonym siostry, zachodzi z nim w ciążę, po czym oboje zostają wygnani ze swoich domów. Lądują na Kubie. O dalszych wydarzeniach musicie przeczytać sobie sami. Gwarantuję, że nie będą Was nudziły. Powiem tylko, że los rzuci Tosię w wir rewolucji na Kubie i w Boliwii a jej trzydziestoletnia wędrówka i poszukiwania będą obfitować w wydarzenia krwawe, smutne, lecz także szczęśliwe.

Postać głównej bohaterki jest dopracowana w każdym szczególe. Ta mała dziewczynka, pełna radości, figlarna, skora do zabawy, zamienia się z czasem w kobietę kochającą, zdolną do poświęceń, odważną i czasami przerażającą. W kobietę, która nie cofnie się przed niczym, by odnaleźć utraconego syna. I chociaż powątpiewam w realność jej losów, to opisane są z taką naturalnością, iż czasami miałam wrażenie, jakbym czytała biografię prawdziwej osoby.

Autorka nie ma też problemów z kreowaniem otoczenia. Każde z miejsc, w które zawędrowała Tosia jest opisane plastycznym językiem, pozwalającym poznać jego smak, zapach i wygląd. Podobały mi się opisy Kuby, kiedy to wybucha rewolucja obalająca rządy Batisty. Działanie ruchu oporu, warunki panujące na Kubie wśród ubogich rolników, wzrastająca agresja i nienawiść wobec dyktatorskich rządów. Wszystko idealnie oddające uczucia bohaterów, dzięki czemu można się bardzo wczuć w ich losy.

"Długa droga do domu" to powieść, która nie pozwala o sobie zapomnieć. To historia, która mocno zapada w pamięć. To historia matki, która w nadziei odnalezienia syna w pewnym momencie się totalnie zagubiła, łamiąc wszelkie reguły. To opowieść o młodej kobiecie, która zatraciła się w zakazanej miłości. O kobiecie, która doznała smaku upokorzenia i porażki. O kobiecie, która nie cofnie się przed niczym, by podążać śladami utraconej miłości. O człowieku, który dochodzi do granic wytrzymałości, by znów się podnieść i wyciągnąć z życia wszystko, co jeszcze jest do wyciśnięcia.
Joanna Jax napisała powieść wielowymiarową, wielowątkową i naprawdę fantastyczną. Znajdziemy w niej przede wszystkim miłość, nadzieję i szczęście, lecz także rozpacz, determinację i nienawiść. Będziemy kłusować na koniu, tarzać się w błocie, krwawić, zabijać, szpiegować. Będziemy przemierzać świat w poszukiwaniu zemsty, by w końcu spróbować znaleźć spokój. Czy nam się to uda? Ja wiem, lecz Ty musisz się dopiero przekonać, do czego szczerze Cię zachęcam.
Wciągająca fabuła, rewelacyjne opisy, świetna kreacja bohaterów, naturalne dialogi i wiarygodnie odmalowane uczucia to zalety, które sprawiają, że książkę czyta się z wypiekami na twarzy. Polecam absolutnie każdemu.


Polacy nie gęsi...
Klucznik
Grunt to okładka
Czytam opasłe tomiska

3 komentarze:

  1. Muszę koniecznie poznać twórczość tej autorki, gdyż od dawna szalenie mnie intryguje. W szczególności chce przeczytać dzictwo von Becków", ale i na powyższą pozycję także mam chęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam cyrysiu,, bo obie są moim zdaniem rewelacyjne:)

      Usuń
  2. Poznałam już prozę tej autorki i mam tę książkę w planach. Czuję, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń