środa, 12 kwietnia 2017

"Margo" - Tarryn Fisher

„Już nawet samej sobie nie potrafię zaufać. Co się dzieje z kimś, kto ma za wroga swój własny mózg?” 

Wydawnictwo: SQN
    Rok wyd:2017
    Stron:320
Kraj: Stany Zjednoczone
"Margo" mnie bardzo zaskoczyła. Spodziewałam się zupełnie innej lektury, trochę lekkiej, trochę strasznej, typowo młodzieżowej. Otrzymałam powieść nieoczywistą, mroczną i niesamowicie wciągającą. Przede wszystkim jednak bardzo dojrzałą, poruszającą i przerażającą.

"Wydaje mi się, że bycie chcianą to najlepsze uczucie ze wszystkich. Uczucie, które spaja twoje życie, daje ci cel istnienia."
 
Margo jest nieśmiałą dziewczyną mieszkającą wraz z matką w małym miasteczku, które turyści omijają szerokim łukiem, a to za sprawą jego mieszkańców, wśród których próżno szukać ludzi spokojnych i uczciwych. Jej życie jest pasmem udręk. Po ulicach porusza się szybko, pochylona, ukrywając się przed spojrzeniami innych i szukając zagrożeń. Pracuje w sklepie z używaną odzieżą, marzy o wyrwaniu się ze swojego życia i tęskni za matką, lecz nie za tą, z którą mieszka, lecz za tą, którą była w pierwszych latach życia dziewczyny. W pewnym momencie w życiu jej matki stało się coś, co zmieniło kochającą, wesołą osobę w kobietę pozbawioną skrupułów, zaniedbującą swoje dziecko, sprzedającą swoje ciało. W matkę, która budzi lęk, przysparza ból i wyzwala nienawiść.
Pewnego dnia Margo spotyka na swej drodze Jonaha, rówieśnika poruszającego się na wózku. Ten przystojny, zaradny i optymistyczny chłopak budzi w dziewczynie nadzieję na lepsze jutro, sprawia, że Margo zaczyna czuć się kimś lepszym. I może wszystko potoczyłoby się inaczej, gdyby młoda kobieta nie przeżyła traumy znajdując w domu swoją umierającą matkę. Od tego momentu Margo przechodzi powolną metamorfozę a jej świat staje się coraz ciemniejszy.

Powieść podobała mi się dosłownie w każdym calu. Fabuła jest dopracowana, spójna i przewrotna. Do pewnego momentu autorka spokojnie wprowadza czytelnika w powieściową rzeczywistość, następnie przyspiesza, dodaje nutkę makabry, by w końcu wszystko obrócić o 180 stopni. Końcówka nie każdemu przypadnie do gustu, mnie akurat pasowała. Przede wszystkim wielkie brawa za kreację głównej bohaterki, która jest moim zdaniem naprawdę świetna. Potrafiłam Margo zrozumieć, wczuć się w jej myśli, rozgrzeszyć z najgorszych czynów. Bardzo fajnie przeprowadzona przemiana zachodząca w dziewczynie. Z zamkniętej w sobie, zakompleksionej i dość pokręconej osoby, Margo powoli staje się pewną siebie, wyzwoloną mścicielką, która nie zawaha się zabić. Mimo coraz mroczniejszych zachowań i myśli, nie straciłam sympatii do tej skrzywionej postaci.
Ogromnym plusem jest także klimat powieści. Zamieszkałe przez najgorszy element Bone jest miejscem, które zabija nadzieję, prowadzi do depresji i niszczy marzenia. Być może z nagromadzeniem złych uczuć w jednym miejscu autorka lekko przesadziła, niemniej jednak stwarza to odpowiedni nastrój beznadziei, który powoli ogarnia czytelnika. Późniejsze wydarzenia nadają książce grozy i zmyślnie manipulują czytelnikiem. 
Jak duży wpływ na nasze życie ma otoczenie, w którym żyjemy? Czy brak miłości musi prowadzić do nieszczęśliwego życia? Czy wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę można usprawiedliwić? Takie i inne pytania rodziły się w mojej głowie podczas tej ciekawej, wciągającej i odbiegającej od schematów lektury, którą polecam osobom lubiącym zgłębiać psychikę bohaterów. 

"Margo" to książka mocno pokręcona, zapadająca w pamięć, poruszająca wiele ważnych tematów, wprawiająca w niepokój. Jednocześnie jest powieścią przez którą się idzie jak burza, z lekkim stylem, dobrymi opisami i naturalnymi dialogami. Mroczny, ciężki klimat i ciekawa kreacja bohaterki są bardzo dużymi atutami powieści, w której autorka pokazuje, że nawet najbardziej pozbawieni nadziei ludzie mają swoje tęsknoty i marzenia a brak miłości może prowadzić do zbrodni. 

Ciekawa i warta poznania pozycja. Zachęcam:)

"Słabi ludzie pozwalają, by ból ich dusił, doprowadzając do powolnej, emocjonalnej śmierci. Silni ludzie wykorzystują ból, Margo. Używają go jako paliwa."


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz