piątek, 16 marca 2018

"Podzieleni" - Neal Shusterman

"Jedną z rzeczy, których się uczysz, kiedy żyjesz tak długo, jak ja jest to, że ludzie nie są wyłącznie dobrzy lub wyłącznie źli. Wkraczamy i wychodzimy z krainy ciemności i światła przez całe nasze życie."
Autor: Neal Shusterman
Tłumaczenie:Łukasz Dunajski
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Cykl: Podzieleni (tom I)
Rok wydania: 2016
Ilość stron:448
Kraj: Stany Zjednoczone
"Podzieleni nie odchodzili z hukiem - nie odchodzili nawet z płaczem. Odchodzili w ciszy, która towarzyszy płomieniu świecy gaszonej palcami."

Connor jest szesnastoletnim chłopakiem, który ma problemy z emocjami, przez co dosyć często wdaje się w szkolne bójki. Pewnego dnia, przez przypadek, dowiaduje się, że jego rodzice podpisali zlecenie na Podzielenie, tym samym skazując syna na śmierć. Connor nie ma zamiaru bezwolnie poddać się losowi, dlatego wbrew prawu ucieka przed wyrokiem.
Risa mieszka w domu dziecka i jest utalentowaną pianistką. Niestety, jej opiekunowie dochodzą do wniosku, że to jest szczyt jej możliwości i oddają ją na Podzielenie. Załamana Risa siedzi w autobusie wiozącym ją do ośrodka medycznego, kiedy na drogę wybieg chłopak, powodując karambol. Dziewczyna niewiele myśląc korzysta z okazji i ucieka.
Lev właśnie skończył trzynaście lat. Jego przeznaczeniem od urodzenia jest zostać oddanym na Podzielenie. Jako dziesięciorodny wychowany został w głębokiej wierze, że taki los jest jego obowiązkiem i poświęceniem dla ludzkości. Jedzie wraz z ojcem i pastorem do ośrodka, kiedy na autostradzie dochodzi do wypadku a ktoś siłą wywleka go z auta. Lev staje się zakładnikiem trochę starszego od niego chłopaka, który wkrótce sprawi, że życie Leva całkowicie się zmieni.

Trójkę zwykłych, zagubionych i przerażonych dzieciaków połączy jeden cel - przetrwać w jednym kawałku i znaleźć schronienie.

 "To nie jest śmierć i jestem przekonany, że wszyscy tu obecni byliby wdzięczni, gdyby nie sugerowała pani niczego tak jawnie oburzającego. Fakty są takie, że sto procent pani ciała pozostanie przy życiu, z tym, że w podzielonym stanie."

 
"Podzielonych" chciałam przeczytać już od dawna. Bardzo dobre recenzje i opis z okładki przyciągały mnie jak magnes. Oryginalny pomysł na fabułę, przy dobrym stylu autora dały mi świetną powieść młodzieżową, przy której dobrze się bawiłam. 
Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie świata, w którym rodzic oddaje swoje dziecko na organy, bo nie spełniło jego oczekiwań. W "Podzielonych", poprzez panujące prawo Karty Życia, które daje możliwość aborcji wstecznej, dziecko chronione jest do trzynastego roku życia. Po przekroczeniu tego wieku, aż do pełnoletności, żadne dziecko nie jest bezpieczne. Nawet bardzo kochający rodzice mogą w pewnym momencie dojść do wniosku, że latorośl ich nie zadowala.  Po podpisaniu zgody na Podzielenie, nie ma już odwrotu. Nie można się rozmyślić. Twoje dziecko zostanie rozczłonkowane, każdy organ znajdzie zastosowanie i uratuje życie innych ludzi. Aż ciary chodzą na samą myśl o takiej możliwości. Kiedy doszłam do opisu Podzielenia, jedynego opisu ale to jest aż nadto, autentycznie chciało mi się płakać, chociaż nie pałałam sympatią do opisywanego bohatera.
Autor pisze bardzo sugestywnie, przez co całkowicie wciągnęłam się w opisywane wydarzenia. Pomaga w tym także trzecioosobowa narracja, w której na akcję patrzymy z kilku punktów widzenia. Podobała mi się również kreacja bohaterów. Różnorodni, nieprzerysowani, realni. Postaci drugoplanowe nie są tylko tłem, niektóre mocno się wyróżniają. Cieszy mnie również, iż autor nie zagłębiał się w wątek miłosny, który owszem jest, ale nie wychodzi na plan główny.

"Podzieleni", pomimo lekkiego stylu i typowo rozrywkowej akcji, jest książką, która zmusza do refleksji. Przede wszystkim nad przeszczepem organów wbrew woli dawcy, lecz także nad ewentualnym istnieniem pamięci tkankowej. Opisy dotyczące tego tematu potrafią ścisnąć serducho. Czy jest możliwe, by w niedalekiej przyszłości ludzie stali się tak zaślepieni i zmanipulowani, by oddawać swoje dzieci na podzielenie, by dokonywali aborcji swoich istniejących od trzynastu lat potomków? Szczerze mówiąc nie chciałabym żyć w takim świecie. Moralność tych ludzi, którzy wywalczyli sobie takie prawa w Drugiej Wojnie zwanej Wojną Moralną, jest dla mnie nie do przyjęcia.

Neal Shusterman stworzył świetną powieść, w której czytelnik nie ma problemów z polubieniem bohaterów, a dialogi okraszone są sporą dawką humoru pomimo poważnej, wręcz dramatycznej tematyki. Tempo akcji jest równomierne, fabuła wciągająca, a opisy kilkakrotnie zmusiły mnie do przerywania lektury w celu nabrania dystansu. Polecam czytelnikom w każdym wieku, gdyż pomimo młodego wieku bohaterów, nie jest to typowa, lekka młodzieżówka.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz