poniedziałek, 18 listopada 2013

"Dziewczyna ze śniegiem we włosach"- Ninni Schulman

"Upadła do przodu, twarzą w puszysty śnieg, i znieruchomiała. Tylko z jej ust wydobył się dziwny gardłowy dźwięk. Nigdy czegoś podobnego nie słyszał."
 
Akcja książki rozgrywa się w małym szwedzkim miasteczku Hagfors, do którego po latach wróciła Magdalena. Dziennikarka zmuszona przez ciężki rozwód do zmiany otoczenia przeprowadza się do miejsca, w którym spędziła dzieciństwo, by wraz z adoptowanym synkiem zacząć życie od nowa. Ma nadzieję, że tutaj jej syn będzie bezpieczny. Jednak okazuje się, że nagle to spokojne miasteczko staje się miejscem, gdzie giną nastoletnie dziewczyny a bogobojni, szanowani obywatele, skrywają swoje brudne tajemnice.
Gdy po sylwestrowej nocy nie wraca do domu Hedda, rodzice nie chcą przyjąć do wiadomości, że mogło się stać coś złego. Jednak dziewczyna nie daje znaku życia, rozpoczynają się poszukiwania, które nic nie dają. Kiedy więc znalezione zostają zwłoki młodej kobiety, wszyscy obawiają się, że to właśnie Hedda. Jednak zamordowana to zupełnie ktoś inny. Nikt jej nie szuka, nikt jej nie zna. Kim jest ta młoda, brutalnie pozbawiona życia kobieta? I czy coś łączy  obie dziewczyny?
Równocześnie z poszukiwaniami i śledztwem nad morderstwem pojawia się wątek nielegalnej prostytucji. Magdalena wpada na trop lokalu, w którym sprzedawane są młode dziewczyny. Pomimo pogróżek postanawia wraz ze swoim fotografem rozpracować szajkę i uwolnić dziewczyny. 
Policję reprezentują w książce głównie Petra i Christian. Petra to szczęśliwa mężatka i posiadaczka pełnoletniego syna i nastoletniej córki. Christian za to jest zatwardziałym singlem, oddanym pracy gliniarzem, który będzie musiał złamać swoje zasady.

Powieść jest sztandarowym przykładem literatury skandynawskiej, w której można odnaleźć zimowy klimat, dobre zarysy postaci, akcję toczącą się swoistym tempem, chociaż tutaj akurat akcja jest dość szybka.  W trakcie lektury w dosyć krótkich rozdziałach poznajemy całkiem sporo ciekawych postaci, i powoli zagłębiamy się w ich życiu. Bardzo fajnie napisana, ciekawa, wciągająca książka, pozbawiona drastycznych opisów. 

10 komentarzy:

  1. Sama nie wiem... Niby książka wydaje się ciekawa, ale jakoś mnie do niej nie ciągnie :<

    OdpowiedzUsuń
  2. może to nie jest moja "bajka" ale książka mnie zaciekawiła (chociaż trudno mi się zmierzyć z kryminałami - opornie mi idą w czytaniu)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio zraziłam się do skandynawskich kryminałów i na razie nie chce mieć z nimi nic wspólnego. Teraz czytam francuski kryminał i jestem nim zachwycona, dlatego na razie inne idą w odstawkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Twoją recenzją. Już jakiś czas temu czytałam tę książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę od dawna mam w planach! Mam nadzieję, że w końcu trafi w moje ręce!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szablon znany, ale sprawdzony i interesujacy. Chętnie przeczytam. No i podoba mi się okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bałam się, że to straszny gniot. Ale jak widać może warto dać jej szansę. Spróbuję upolować, ta zima i powoli tocząca się fabuła w skandynawskich powieściach jest czasem przyjemnie odmóżdżająca. Lekka rozrywka, choć wcale nie zawsze taka latwa. Szkoda, że nie ma drastycznych opisów, lubię drastyczne opisy :) Ale nie samą makabrą człek żyje... no!

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę mam za sobą i przyznaję, że nawet mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli jednak dobrze zrobiłam decydując się na tę książkę :) Skandynawskie kryminały uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń