Druga część Jeźdźców w czasie jest równie wciągająca i ciekawa jak część pierwsza. Troje młodych ludzi zostaje pozbawionych opieki Fostera. który ich zwerbował, przeszkolił i odszedł. Nie mają także Boba- jednostki pomocniczej, którego oprogramowanie co prawda się zachowało, lecz niestety ciało już nie. Kiedy do ich bazy dociera wiadomość z agencji o zmianie danych z 2015 roku, muszą spróbować sami, po raz pierwszy, przeprowadzić cała akcję. Muszą również wychodować nową jednostkę pomocniczą. W skutek pomyłki zamiast Boba powstaje Beki. I to z nią właśnie Liam zostaje wysłany do przyszłości, by zapobiec zabiciu dziecka. Dziecka, które wymyśli podwaliny pod podróżowanie w czasie. Jednak Maddy popełnia błąd. Grupa dzieciaków wraz z dwoma dorosłymi zostaje przeniesiona do czasów dinozaurów.
Jak poradzi sobie Liam w tej sytuacji? Będzie ciężko.Zwłaszcza, że pośród różnych gatunków dinozaurów znajduje się mała grupa takich, które mają wysoko rozwiniętą inteligencję. Potrafią imitować dźwięki, zastawiać pułapki, uczyć się poprzez obserwację. A w Nowym Jorku Maddy i Sal zostają wykryte przez tajną agencję rządową, która nigdy by nie powstała, gdyby Liam nie wylądował tam, gdzie wylądował.
Książkę czyta się błyskawicznie, nie ma zastojów, nie ma nudy, nie ma ciągnących się opisów. Co prawda napisana schematycznie, wszystko odbywa się podobnie jak w części pierwszej, ale rekompensuje to ciekawa akcja. Fajnym zabiegiem było też spojrzenie na sprawę od strony przywódcy stata dinozaurów, który strategicznie rozgrywa potyczkę z ludźmi. No i nowa jednostka pomocnicza również urozmaica wycieczkę do czasów kredy.
Jeśli lubisz lekkie, relaksujące książki pozwalające porwać się wyobraźni, jeśli pociąga cię historia alternatywna i podróże w czasie, to jest to książka dla Ciebie:)
Czytam fantastykę
Urban fantasy
Jak poradzi sobie Liam w tej sytuacji? Będzie ciężko.Zwłaszcza, że pośród różnych gatunków dinozaurów znajduje się mała grupa takich, które mają wysoko rozwiniętą inteligencję. Potrafią imitować dźwięki, zastawiać pułapki, uczyć się poprzez obserwację. A w Nowym Jorku Maddy i Sal zostają wykryte przez tajną agencję rządową, która nigdy by nie powstała, gdyby Liam nie wylądował tam, gdzie wylądował.
Książkę czyta się błyskawicznie, nie ma zastojów, nie ma nudy, nie ma ciągnących się opisów. Co prawda napisana schematycznie, wszystko odbywa się podobnie jak w części pierwszej, ale rekompensuje to ciekawa akcja. Fajnym zabiegiem było też spojrzenie na sprawę od strony przywódcy stata dinozaurów, który strategicznie rozgrywa potyczkę z ludźmi. No i nowa jednostka pomocnicza również urozmaica wycieczkę do czasów kredy.
Jeśli lubisz lekkie, relaksujące książki pozwalające porwać się wyobraźni, jeśli pociąga cię historia alternatywna i podróże w czasie, to jest to książka dla Ciebie:)
Czytam fantastykę
Urban fantasy