piątek, 29 listopada 2013

"Ósme przykazanie"- Anne Holt

"Świadomość, że zostały mu jeszcze sekundy życia, kazała mu w końcu zamknąć oczy przed zetknięciem ze słoną wodą. Wprawdzie skacząc z wysokiego przęsła mostu, poczuł leciutki powiew lęku, ale gdy po szybowaniu w powietrzu dotknął powierzchni fiordu, nic go nie zabolało."

 Stale Salvesen stracił wszystko i nie widział już sensu w dalszej egzystencji. Dlatego też wysprzątał mieszkanie, pozałatwiał swoje sprawy, udał się na most i skoczył. Nie miał szans, by przeżyć. Więc jak to się stało, że prokurator oskarżony o zabicie żony twierdzi, iż to właśnie Stale dokonał makabrycznej zbrodni?

"Kobieta na podłodze jeszcze niedawno była popielatą blondynką. Teraz nie dało się tego dostrzec. Głowa została oddzielona od ciała, a półdługie włosy splątały się ze strzępkami skóry z odciętej szyi."

Ową kobietą była właśnie żona prokuratora Siguara Halvostruda, który twierdzi, że został zmuszony do przyglądania się śmierci żony. Jest cały we krwi, na mieczu są jego odciski palców, nie ma żadnego potwierdzenia, że w domu znajdował się ktoś inny. Sprawą zajmuje się komisarz Hanne Wilhelmsen, doświadczona, uparta, znana ze swej skuteczności policjantka. I coś jej w tej sprawie nie pasuje. Wszystko jest zbyt oczywiste. Jednak większość opowiada się za winą prokuratora. Hanne szuka innego rozwiązania, lecz sprawa zaczyna być owiana tajemnicą.
W tym samym czasie znany dziennikarz zajmujący się sprawami gospodarczymi, Evald Bromo, dostaje maile, które doprowadzają go do rozpaczy. Za pół roku jego tajemnica stanie się wiadomością publiczną a on będzie skończony. Jaki sekret skrywa ten ogólnie szanowany mężczyzna, spokojny mąż, mający świra na punkcie biegania?
Kiedy zostają znalezione zwłoki Bromo, również pozbawione głowy, a na miejscu zbrodni policja odkrywa odciski palców prokuratora, sprawa staje się naprawdę jednoznaczna. Zwłaszcza, że równocześnie zostają znalezione zwłoki samobójcy, rzekomego mordercy Doris.
Czy obie sprawy coś łączy? 
Hanne to cieakwie opisana bohaterka, która ma  zarówno wiele wad jak i zalet. Jej życie osobiste jest w tym momencie w rozsypce, gdyż partnerka życiowa policjantki jest ciężko chora. Jednak Hanne ma wielu przyjaciół, którzy mimo jej opryskliwego sposobu bycia, oddaliby dla niej wszystko. Ciężko jej jednak połączyć oddanie się w pełni prowadzonemu śledztwu i opiekę nad Cecile. Czuje się nic nie warta, przegrana, zagubiona. Jednak obiecała sobie, że wyjaśni sprawę tego zabójstwa.
W książce występuje kilka ciekawych postaci, między innymi Eivind. Człowiek ten żyje w osamotnieniu z własnej woli, mając za towarzystwo swoje książki i pasję, którą podzieli się w pewnym momencie z Hanne. Ten spokojny człowiek, w wieku  osiemnastu lat zabił ojca, po czym sam zadzwonił na policję. Chciał być osądzony za swoją zbrodnię, jednak został skazany tylko na pół roku. Dlaczego? I jak były morderca może pomóc w złapaniu innego mordercy?

Bardzo fajnie napisany, wielowątkowy kryminał osnuty nutą tajemnicy. Mamy tu spojrzenie na sprawę z kilku perspektyw, jednocześnie dzieją się teoretycznie nie związane ze sobą sprawy, które w pewnym momencie łączą się w spójną całość. Co do sprawy prokuratora, nie byłam aż tak bardzo zaskoczona rozwojem wypadków. Natomiast rozwiązanie drugiej sprawy naprawdę mnie zaskoczyło, co jest sporym plusem. Książka ma dość krótkie rozdziały wprowadzające dynamizm do akcji. Nie ma może zbyt wielu zbrodni, natomiast osnuta tajemnicą rozgrywająca się w tle sprawa, o której nie chcę pisać, sprawia, że książka nabiera ciekawego charakteru.
Klimatyczna, wciągająca, dynamiczna, równa. Moim zdaniem warta przeczytania.

Trójak e-pik
Kryminalne Wyzwanie

9 komentarzy:

  1. Lubię twórczość Anne Holt, ma taki lekki, interesujący styl. Jak dotąd nie zawiodłam się na żadnym kryminale tej autorki, więc chętnie skuszę się też na "Ósme przykazanie".

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam mieszane uczucia jeżeli chodzi o książki Holt. Niektóre są świetne inne na 4+. Sądząc po Twojej recenzji po tę pozycję zdecydowanie warto sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem fanką kryminałów, ale na ten jestem skłonna się skusić

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko po kryminały sięgam, ale nie mówię im nie, gdy na dodatek są takie jak ten, o którym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obecnie nie mam ochoty na kryminał, ale polecę ten tom koleżance - ona jest wielbicielką gatunku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryminały tej pisarki nadal przede mną. Chętnie nadrobię zaległości w tej kwestii:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś już tej autorki czytałam, ale było bez szału, więc więcej książek nie szukała. No, ale może jeszcze dam jej szansę, skoro warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A to dobrze, że warta przeczytania, bo zaintrygowała mnie jej okładka! :D Gdyby nie ona to nie wiem, czy zwróciłabym na nią uwagę. W wolnej chwili się za nią rozejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę czytałam już jakiś czas temu i byłam nią zadowolona :)

    Nadrabiam zaległości :) Recenzja dodana do wyzwania, w przeciągu pół godziny pojawi się zestawienie z miesiąca listopad, także już teraz zapraszam. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń