poniedziałek, 4 listopada 2013

"Głos"- Anne Bishop

Jeszcze nigdy nie czytałam nic Anne Bishop, chociaż całkiem sporo słyszałam o jej książkach. Wreszcie córka mnie namówiła,bym spróbowała. I muszę powiedzieć, że spodobał mi się styl tej autorki.
"Głos" to krótka nowelka, w której główną bohaterką jest dziewczyna mieszkająca w jakiejś bliżej nieznanej miejscowości. Wszyscy mieszkańcy tegoż miejsca cieszą się dobrym zdrowiem i spokojem. A to za sprawą dziewczyny zwanej Głosem, dla której pieką smutkowe ciasteczka. Głos jest sierotą, zawsze mieszka z opiekunem i zawsze musi zjeść przyniesione dla niej ciastka. Jak doszło do tego, że ta niema dziewczyna zabiera troski od innych?
Nalah dorastając zaczyna dostrzegać zło,jakie mieszkańcy wioski wyrządzają biednej dziewczynie. Wzbiera w niej cierpienie i smutek, z którym nie może sobie poradzić. Zaczyna widzieć wady w osobach do tej pory przez nią lubianych.
Pewnego dnia wraz z przyjaciółką i jej rodzicami Nolah udaje się w podróż do miasta zwanego Wizją. Trafia tam do Świątyni Smutku, w której można wykrzyczeć z siebie cały smutek. Właśnie w tym miejscu Nolah odkrywa co musi zrobić,bu uwolnić się od coraz częściej ogarniającego ją smutku.

Magicznie napisana opowieść o dorastającej dziewczynie potrafiącej dostrzec zło w czymś, czego nikt nie dostrzega. O odwadze, jakiej wymagało wyrwanie się z norm, w jakich dorastała ta niczym nie wyróżniająca się dziewczyna.
Styl nowelki jest baśniowy.

Czytam fantastykę