wtorek, 22 października 2013

"Ocalone z Titanica"- Kate Alcott

Któż nie zna historii zatonięcia słynnego Titanica? Chyba każdy czytał lub oglądał niejedną opowieść na ten temat. Niniejsza książka nie opowiada jednak o samym zatonięciu. Akcja na statku trwa dosłownie chwilę, samo zatopienie jest opisane bez szczegółów. Rzecz dotyczy czasu zaraz po katastrofie, śledztwa dotyczącego zatonięcia oraz wpływu,jaki miała na życie uratowanych osób.
Główną bohaterką jest Tess. To dziewczyna pochodząca z nizin społecznych, służąca, która posiada umiejętności krawieckie a musi pracować jako posługaczka. Ma dosyć swojego życia, obmacywania przez syna swej Pani. Marzy o wielkim świecie mody i postanawia wcielić w życie swoje marzenia. Dlatego też w końcu znajduje się na Titanicu,by jako pokojówka znanej projektantki mody Lucile Duff-Gordon, dostać się do Ameryki i spełnić swój wielki sen. Kończy w szalupie ratunkowej, okazując się odważną, bohaterską dziewczyną. Jednak kim się okazują jej pracodawcy? W trakcie śledztwa prowadzonego przez jednego z senatorów jak i również przez dziennikarkę New York Times'a-Pinky- wychodzą na jaw kompromitujące zdarzenia, jakie miały miejsce w szalupie "milionerów".
Jak Tess poradzi sobie z dylematem moralnym, czy wybierze otwierającą się przed nią karierę, czy może prawda otworzy jej oczy? Czy ludzie bogaci mają większe prawo do życia? Czy mając władzę można pozwolić sobie na wszystko?
Książka trochę mnie rozczarowała,chociaż nie liczyłam również na wielkie dzieło. Miałam nadzieję na trochę inny klimat. Jest to dobrze napisana opowieść o losach grupy ocalałych osób,wpływie,jaki miała na ich życie katastrofa oraz o tym,jak ciężko było kiedyś kobiecie zrobić karierę.

Pod hasłem

11 komentarzy:

  1. Z tym, czy milionerzy mają większe prawo do życia, to już było choćby w filmowej wersji "Titanica". Czy przeczytałabym tę książkę? Raczej nie. Ja to nazywam padlino-literaturą. W sensie: budowanie swojej własnej historii na kanwie sławnej opowieści. Tutaj - historia Tess, kolejnej uratowanej z Titanica, biednej marzycielki - Jack Dawson też był marzycielem, a babeczka którą grała Kate Winslet opowiedziała już taką historię. Nawet jeśli książka nie opowiada o samym statku, tylko o tym co było potem - nie rozumiem, dlaczego autorka na siłę wsadziła swoją bohaterkę akurat do Titanica? A nie do innego, wymyślonego statku? No właśnie - padlino-literatura :)
    Jasne, to przerażające, co się stało - ale taki był świat. I właściwie nadal jest - prezydenci wszystkich państw mają przygotowane schrony i azyle w razie "W". Najbogatsi i najbardziej uprzywilejowani zawsze zwyciężają, bo stać ich na zapewnienie sobie bezpieczeństwa. Biedacy niestety muszą sobie radzić inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  2. A na mnie ta książka zrobiła ogromne wrażenie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, nie sposób nie zgodzić się z komentarzem Pauliny. Ale... wcale nie przekreśla to z miejsca samej książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, może źle się wyraziłam - samo żerowanie na utartej historii niczego nie przekreśla. Jeśli o mnie chodzi, nie przeczytam książki głównie przez opinię Gosi, z którą wiele razy się zgadzałam - obyczajówki mnie nie kręcą, zwłaszcza przeciętne :) Summa summarum - definitywne "nie" ;)

      Usuń
    2. Miło mi to słyszeć...a raczej czytać Paulinko:) Każdemu wedle gustu,ja nie przepadam za obyczajem,chociaż jak książka jest wciągająca,to czemu nie. Przy tej akurat się trochę nudziłam. Ale innym się bardzo podobała. A co do bogatych i biednych to zawsze tak było, jest i będzie, że kasa daje lepsze możliwości,a kasa plus władza...bez komentarza;p
      Czasami książki żerujące na znanych historiach są do przełknięcia ale muszą być naprawdę dobre.

      Usuń
  4. A ja pomimo najróżniejszych opinii mam ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie okładki :) ..mam poczucie, że treści, które są pod nimi schowane, będą wyjątkowe i klimatyczne.. Chętnie spróbuję zmierzyć się z tą książką, by przekonać się, czy mamy podobne gusta :)

    OdpowiedzUsuń