czwartek, 6 lutego 2014

"Jillian Westfield wyszła za mąż"- Allison Winn Scotch

"Obracam się gorączkowo i pędzę do sypialni, gwałtownie otwieram drzwi garderoby. Jest pełna, wypchana moimi ciuchami z czasów studenckich. Żadnych praktycznych ubrań młodej mamy na wierzchu i bardziej eleganckich strojów do pracy ukrytych pod spodem, ułożonych według koloru i częstotliwości używania."

Jillian to młoda kobieta, która pozornie ma wszystko. Mieszka na przedmieściu w pięknym domu, ma kochającego męża i małą, śliczną córeczkę. Siedem lat wcześniej wyszła za Henry'ego, bo pokochała go za realizm, solidność i poczucie bezpieczeństwa, jakie przy nim czuła. Jednak po latach małżeństwa zamknięta w domu, który próbuje perfekcyjnie prowadzić, często pozostawiona samej sobie, gdyż Henry w swojej pracy wiele podróżuje, od rana do wieczora zajmująca się dzieckiem, Jillian czuje, że ma dość. Coraz częściej zastanawia się, co się stało z jej życiem, z jej małżeństwem, z nią, jako jednostką.  Kiedy dowiaduje się, że jej były chłopak, z którym dawno temu zerwała, a o którym nadal dość często myśli, ma zamiar się żenić, coś się w niej załamuje. Czy jej życie wyglądałoby inaczej, gdyby nie zerwała tamtego związku, gdyby była bardziej wyrozumiała wobec Jacksona?
Jillian ma okazję się o tym przekonać, gdy pewnego dnia budzi się w nie swoim łóżku, w nieswoim domu, i jak się okazuje, nie w swoich czasach.  Znowu jest młodą kobietą związaną z Jacksonem, nie ma Henry'ego, nie ma jej córki Kate.Ogarnia ją panika, szok i jednocześnie nadzieja, że teraz ułoży sobie życie inaczej. Jej pobyt w przeszłości trwa w sumie pół roku. Pół roku, w czasie którego Jillian zrozumie, co jest dla niej najważniejsze. Zmieni siebie i swoją przyszłość, nieświadomie zmieni także losy kilku osób blisko z nią związanych.

Tytuł książki mnie skutecznie odstraszał od lektury przez dłuższy czas. Niepotrzebnie. Książka jest bardzo fajnie napisana, lekka a jednocześnie sporo daje do myślenia. Bo któż z nas czasami nie marzy o wyrwaniu się z codzienności. Kto nie myśli o tym, jak ułożyłoby się jego życie, gdyby zrobił to, czy tamto inaczej.  Historia Jillian to historia poszukiwania samej siebie, odnajdywania radości, przejrzenia na oczy i zobaczenia własnych błędów popełnianych na co dzień, To historia o macierzyństwie, miłości, zagubieniu się w codzienności. I również o przebaczeniu. Kiedy Jillian wróci do męża, do córki, będzie już innym człowiekiem, Lepszym, rozumiejącym siebie, swoje potrzeby, lecz także potrzeby innych.

Książka jest typowo kobiecą lekturą. Polecam osobom lubiącym lekkie, przyjemne książki obyczajowe, z których można coś wynieść. I takim, które wciąż się zastanawiają nad tym, co by było, gdyby....:)


10 komentarzy:

  1. Tytuł rzeczywiście mało zachęcający, ale za to książka trafia w mój gust pod względem fabularnym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasem fajnie przeczytać coś lekkiego i przyjemnego

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę już od x czasu, ale jeszcze się za nią nie zabrałam, ale jak sobie zaserwuje babski wieczór, to na pewno pójdzie w ruch ta powieść ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zupełnie zapomniałam o tej książce a mam ją przecież u siebie na półce już od paru ładnych miesięcy. Muszę zatem zabrać się kiedyś za jej czytanie.
    POZDRAWIAM-klik

    OdpowiedzUsuń
  5. Treść jest dość ciekawa, chętnie bym przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę książkę jakiś czas temu. Fajne czytadło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, kupiłam kiedyś w ciemno tę książkę na jakiejś przecenie i zupełnie o niej zapomniałam :) W końcu muszę przeczytać, lubię takie babskie książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i bardzo mile wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tytuł raczej nie dla mnie;) Nie przekonuje mnie pomysł takiego powrotu do przeszłości;)

    OdpowiedzUsuń