poniedziałek, 12 stycznia 2015

Obejrzałam: Ewolucja Planety Małp (2014)

Tytuł oryginalny:
Dawn of the Planet of the Apes
gatunek: dramat, akcja, sci-fi
produkcja:USA
premiera: 2014
reżyseria: Matt Reeves
obsada: Andy Serkis, Jason Clarke, Gary Oldman, 
            Keri Russell, Toby Kebbell
" Małpa nigdy nie zabija małpy."
Nie jestem zbyt dobra w opisywaniu filmów, niestety, bo podejrzewam, że o wiele częściej bym o nich pisała, gdybym umiała:)
"Ewolucja Planety Małp" jest kontynuacją "Genezy Planety Małp", która bardzo mi się podobała. Całkiem spokojnie można oglądać drugą część bez znajomości pierwszej, gdyż na wstępie Ewolucji jest krótkie streszczenie wydarzeń z Genezy, z której dowiadujemy się, dlaczego ludzi spotkała zagłada.
Początek filmu ukazuje nam wioskę, jaką stworzyły małpy w lasach nieopodal zrujnowanego San Francisco. Przywódcą małp jest Cezar, małpa odznaczająca się niezwykłą inteligencją, dobrocią i słabością do rodzaju ludzkiego. Cezar stworzył społeczność, w której obowiązują konkretne zasady a każdy osobnik ma swoje miejsce i przeznaczenie. Małpy uczą swoje dzieci mowy i pisma, polują na zwierzynę, jeżdżą konno. Są zorganizowane i lojalne. Do czasu.
 
Na obrzeżach San Francisco uchowała się garstka ludzi, których ominęła zaraza małpiego wirusa. Ludność próbuje się jakoś zorganizować. Mają arsenał broni, lecz kończy im się paliwo. Pragnąc nawiązać kontakt z innymi ocalałymi potrzebują prądu. Niedaleko, w lesie, znajduje się stara tama, która może być źródłem energii dla miasta. Grupa wysłana w celu ustalenia usterek napotyka jednak nie lada przeszkodę. Na ich drodze stają małpy...gromada małp....dziesiątki małp. Mina ludzi, gdy Cezar do nich przemawia - bezcenna.
Tak zaczyna się początek zatargu ludzi z małpami, który wkrótce przeradza się w otwartą wojnę.
Cezar to istota dobra, sprawiedliwa, zarażająca spokojem i rozwagą. Jego słabością są ludzie. Nigdy nie zapomniał swojego opiekuna, który go wychował, uczył i kochał. Tą słabość wykorzystuje jeden z jego zaufanych przyjaciół - Koba. Jak się okazuje, i co staje się przyczyną nieszczęść, inteligentna małpa nabiera cech iście człowieczych. Staje się zawistna i podstępna. Cezarowi nie udaje się ustrzec swego stada przed uczuciami przypisywanymi tylko ludziom. Wbrew jego nadziei stado ulega rozdarciu.
Film mi się ogromnie podobał. Nie jest to tylko zwykła fantastyka. Jest to film smutny, z przesłaniem, okraszony świetnymi scenami i efektami. Obrazy ukazujące San Francisco po tragedii są niezwykle realistyczne. Mimika, gesty, różnorodność i umiejętne ukazanie poszczególnych małp - genialne. Całości towarzyszy świetna oprawa muzyczna stworzona przez Michaela Giacchino, twórcy muzyki do serialu "Zagubieni" czy filmu  Spielberga "Super 8". Gra aktorska na wysokim poziomie, zwłaszcza Serkisa wcielającego się w Cezara.


Polecam, bo film jest naprawdę wart uwagi.

8 komentarzy:

  1. Polecę mojemu narzeczonemu. On lubi takie właśnie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Film chyba zdobył ostatnimi czasy jakąś nagrodę niestety, informacja tylko przeleciała mi przed oczami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oh jak ja nie znoszę filmow z serii Planeta małp!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie obejrzę, ale najpierw "Genezę..." ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem fanką tego typu filmów i choć zastrzegasz, że o filmach nie potrafisz pisać, to jednak piszesz interesująco i chętnie obejrzałabym film. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno obejrzę ten film. Lubię widowiska dające do myślenia, dlatego zorganizują sobie seans z filmem Wyatta :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam pierwszą część tej "serii" i z chęcią zobaczę kolejna. cieszę się, że film Ci się spodobał i podoba mi się ten realizm o którym piszesz;)

    OdpowiedzUsuń