poniedziałek, 5 stycznia 2015

"Potwór" - Patrick Bauwen

"W każdym małżeństwie jest jedna osoba dominująca i jedna zdominowana. To delikatna równowaga stworzona z niedopowiedzeń i niemych kompromisów, z nadużyć i poświęceń mniej lub bardziej zaakceptowanych. Może się to wydawać dziwne, ale dotyczy wszystkich."
Tytuł oryginału: Monster.
Wydawnictwo: Sonia Draga
    Rok wyd:2011
Stron:558
Kraj: Francja
Opisałam również "Tylko on wie"
To trzecia książka tego autora, którą miałam przyjemność przeczytać. Każda z nich mnie zaskoczyła. W pozytywnym sensie.Bauwen potrafi nieźle wprowadzać czytelnika w bład, za co mu się należą brawa. 

Paul mieszka sobie w małym amerykańskim miasteczku wraz z żoną i sześcioletnim synkiem. Niedawno otworzył gabinet lekarski, w sumie bardziej przypominający prywatne pogotowie ratunkowe. Zatrudnia kilku lekarzy i pielęgniarki, sam bardzo ciężko pracuje, by wyrobić sobie markę i zacząć spłacać kredyty.  Żona narzeka, że ciągle go nie ma, on sam czuje wyrzuty sumienia z powodu zaniedbywania rodziny, jednak nie ma wyjścia. Pewnej nocy do przychodni przyjeżdża jego najlepszy przyjaciel, policjant Cameron Cole, wraz z aresztowanym przez siebie osobnikiem. Nagim, poturbowanym, wzbudzającym w Paulu niepokój. Jak się okazuje, słusznie. Pacjent stawia opór, demoluje gabinet i zostaje odtransportowany przez Camerona. Po ich wyjściu Paul znajduje telefon. I to zmienia całe jego życie.
Jego żona znika z domu wraz z synem. Przerażony Paul nie wie, czy została porwana, czy może od niego odeszła. Wszędzie czycha zagrożenie a on nie wie zupełnie o co chodzi. W sprawę wydaje się zamieszany jego ojciec, z którym Paul nie utrzymuje żadnych kontaktów. Dlaczego ktoś go wrabia, dlaczego w jego życiu nic już nie jest normalne? Więcej napisać nie mogę, by nie spoilerować.

Książka odznacza się niezwykłym dynamizmem i zwrotnością akcji. Autor daje nam odpowiedź na jedno pytanie, tym samym powodując lawinę następnych pytań.  Paul to zwykły facet, nie żaden superbohater, częściej jest w defensywie niż w ofensywie, jednak stara się dociec prawdy, głównie ze względu na rodzinę. W dotarciu do prawdy pomaga mu Cameron oraz Connie, zatrudniona u niego pielęgniarka, która okazuje się bardzo przydatna przy internetowych poszukiwaniach. W tej książce prawie każda postać okazuje się kimś innym niż na początku można by sądzić. Totalnie zakręcona fabuła wciąga w wir wydarzeń, poznając nas z kilkoma szaleńcami, jeszcze większą ilością dziwolągów i zboczeńców. Kilka scen jest dość brutalnych, nasz zwyrodnialec lubi się rozkoszować bólem i wymyślaniem nowych metod zabijania. Mamy tu porwania, morderstwa, pościgi, handel ludźmi, starych cyrkowców, człowieka węża i inne dziwne rzeczy.
Czyta się to świetnie, natomist głębi zbyt wielkiej nie posiada. Typowo rozrywkowa lektura dla fanów mocniejszych wrażeń okraszonych sporą dawką humoru. Dużym plusem jest nieprzewidywalność i bardzo częste zwroty akcji. dynamizm oraz lekkie pióro autora. I chociaż całość jest maksymalnie odrealniona to nie ukrywam, że czytanie sprawiło mi nie lada frajdę.

17 komentarzy:

  1. Nie znam jeszcze żadnej książki tego autora, chyba powinnam iść coś poczytać, zamiast siedzieć na blogach. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre:D Ja czasami jak siedzę w necie, to zastanawiam się, ile stron bym w tym czasie przeczytała:)

      Usuń
  2. Potrzebuję czasem takiej typowo rozrywkowej książki. "Tylko on wie" było naprawdę przyjemne, więc tym chętniej przeczytam "Potwora" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zatem:) Ja często mam ochotę na książki, które mnie oderwą od rzeczywistości i nie przegrzeją mózgu:)

      Usuń
  3. Nie słyszałam nigdy o autorze. Po Twojej recenzji jednak stwierdzam, że nie mam ochoty na tę książkę :) Lektura nie posiadająca zbyt wielkiej głębi nie jest tym na co mam aktualnie ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam autora, ale widzę że warto zapoznać się z jego twórczością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż tak dobry ten autor? Nie miałam jeszcze przyjemności, a teraz sobie go zapamiętam. Tak w ramach rozrywki, wierzę, że warto skubnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie dynamiczne historie z zakręconą fabułą i zwrotami akcji świetnie się sprawdzają jako rozrywkowa lektura. Lubię czasami sięgnąć po coś w tym stylu, więc może kiedyś poznam twórczość tego autora. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty już trzecią książkę tego autora wchłonęłaś, a ja jeszcze żadnej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami takie rozrywkowe książki są bardzo potrzebne. Chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam autora, ale teraz mam jakiś melancholijny nastrój czytelniczy, więc taka dynamika to dopiero za jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama nie wiem czy takie mocne wrażenia mi teraz potrzebne,na razie się wstrzymuję z lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę obawiam się tego humoru, ale i tak dodałam do chcę przeczytać. Mimo wszystko jestem zaciekawiona i od czasu do czasu potrzebuje wręcz niezobowiązującej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  12. takie powieści dla mnie są świetnym "odprężacz" szczególnie ten dynamizm, zwrotność i to że autor umie zaskoczyć! zdecydowanie na plus!

    OdpowiedzUsuń
  13. aha i czy nieskromnie mogę prosić o zmianę banerka zgarnij książkę z półki na ten z nowego bloga? http://okiemmk.com/zgarnij-ksiazke-z-polki/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm....hmmmm....cóż....hmmm....prosić możesz zawsze:D

      Usuń