środa, 28 stycznia 2015

"Mroczna Wieża VI: Pieśń Susannah" - Stephen King

"Mia, posłuchaj mnie, usiłowała przekonać ją Susannah. Mogę je powstrzymać, a przynajmniej sądzę, że mogę, ale musisz mi w tym pomóc. Usiądź. Jeśli nie usiądziesz, nie odpoczniesz przez chwilę, sam Bóg wszechmogący nie zdoła opóźnić narodzin dziecka. Czy mnie rozumiesz? Czy mnie słyszysz?"
Tytuł oryginalny:The dark tower VI:Song of Susannah.
Wydawnictwo: Albatros
    Rok wyd:2005
Cykl: Mroczna Wieża (tom 6)
Stron:461
Kraj:Stany Zjednoczone
Opisałam również: "Christine", "Podpalaczka", "Doktor Sen", "Mroczna wieża I:Roland" , "Mroczna wieża II: Powołanie trójki" , "Mroczna wieża III: Ziemie jałowe" , "Mroczna wieża IV : Czarnoksiężnik i kryształ" , "Mroczna wieża V : Wilki z Calla" , "Przebudzenie"

Roland i jego ka-tet zakończyli walkę z wilkami. I chociaż walka zakończyła się sukcesem, utracili Susannah, która została porwana przez nawiedzającą ją, ciężarną Mię. Mia przejmuje kontrolę nad ciałem Susannah i ucieka do Nowego Jorku roku 1999. Jak się można spodziewać, przyjaciele postanawiają ją uratować. Nie wszystko idzie po ich myśli. Eddie wraz z Rolandem trafiają do roku 1977, gdzie muszą dokończyć sprawę działki, na której rośnie czarodziejska róża, a Jack z Ejem i nowym członkiem załogi, Perem Callahanem ruszają na poszukiwania kobiet. Jak zwykle czeka ich sporo przygód. Jack i Pere będą się musieli zmierzyć z różnymi stworami, a Roland i Eddie wpadną w odwiedziny do Stephena Kinga:)

Jak zwykle czytałam z ogromną przyjemnością, całkowicie wchłonięta przez stworzony świat. Kibicowałam Susannah w wewnętrznej walce z Mią, która pomimo wyrządzonego przez nią zła, wzbudziła moją sympatię. Smuciłam się, kiedy jeden z członków drużyny oddał życie za drugiego. No i oczywiście wątek z Kingiem! Świetna sprawa. Poznajemy Kinga w momencie, kiedy skończył pisać "Misteczko Salem" a początki "Mrocznej wieży" leżą zapomniane gdzieś w garażu. Na końcu książki zapoznajemy się z pamiętnikiem pisarza, w którym dowiadujemy się jakie postacie i wydarzenia pchnęły go do pisania danych tomów. Bardzo fajnie się to czytało, chociaż jest to fikcja. A może nie całkowita?

Lekturę uważam za udaną i właśnie zaczęłam czytać ostatni tom. Nie mogłam się powstrzymać:) Żałuję tylko, że to już koniec. Bardzo polubiłam bohaterów i ich światy.

Czytam fantastykę
Wyzwanie biblioteczne
Czytam Kinga
W 200 książek dookoła świata
Czytam opasłe tomiska

6 komentarzy:

  1. Ja nie przeczytałam nawer tomu 1. Może kiedyś mi się to uda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie kiedyś przeczytam, ale oczywiście planuję zacząć od pierwszej części.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj nie mogę się przekonać do twórczości Kinga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja MW zostawiłam sobie na sam koniec mojej przygody literackiej z Mistrzem. Już nie mogę się doczekać. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka razy zawiodłam się na książkach Kinga, dlatego na razie nie chce mieć nic wspólnego z twórczością tego autora.

    OdpowiedzUsuń