sobota, 3 listopada 2012

"Grajek "- Helen McCabe

Moja opinia:

"Dziecięca Krucjata z 1212 r. była prawdopodobnym źródłem inspiracji dla legendy o Fleciście z Hammelin, kiedy 30 000 dzieci z Niemiec podążyło za tajemniczym chłopcem, Nicholasem, w nadziei, że niewinność zatriumfuje w Jeruzalem, tam gdzie zawiedli dorośli i ich wyprawy krzyżowe. "*

 Rumunia,wioska Arva,22 lipiec. 6 dziewcząt,które ukończyły 16 lat, zgodnie z tradycją musi oddać cześć Praprzodkowi. W tym celu pojedynczo muszą udać się na jego grób,zakopać laleczkę i odśpiewać piosenkę. Dlaczego muszą dopełnić tego rytuału? Kim jest Praprzodek? Tajemnicę zna tylko żeńska część wioski,która od lat żyje w strachu. Tym razem na cmentarz wchodzi sześć dziewczyn ale wraca tylko pięć. Co spotkało Ankę, która zakrwawiona trafiła do pobliskiego zajazdu?

Doktor Sasha Marcu zajmuje się badaniami nad kobietami z wioski Arva, wśród których stwierdzono dużą zapadalność na schizofrenię. Zajmuje się on także matką Anki,która jako jedyna zaczyna mówić o tym,co się dzieje w wiosce. Czy uda mu się dojść do prawdy? I czy w nią uwierzy?

Stany Zjednoczone, miejscowość Sunny Mead,lipiec. Rodzina Durrantów to dość nietypowa rodzinka. Diana jest dyrektorem szkoły muzycznej, Dave-policjantem.Mają czworo dzieci,z których każde ma zdolności muzyczne. Michael,trzynastoletni syn, w wyniku wypadku stał się głuchoniemy i ma kłopoty z poruszaniem się.Żyje w swoim świecie zapełnionym dziwnymi zwierzakami :ropuchą,szczurem,wężem,salamandrą i kretem. Pewnego dnia zjawia się w ich życiu nowy nauczyciel muzyki i zaczynają się dziać dziwne rzeczy.

Oba miejsca łączy tajemnicza postać mężczyzny,który dla jednych wydaje się piękny,dla innych ohydny. Ma dziwny wpływ na otaczających go ludzi,którzy pragną jego uwagi. Z kieszeni zawsze wystaje mu piszczałka.

Książka mi się podobała. I ta część dziejąca się w Transylwanii,gdzie narasta aura tajemniczych rytuałów,grozy tego,co spotkało młodą dziewczynę a także działania dziwnych sił nadprzyrodzonych. I również podobała mi się część druga,w której do zwykłej rodziny dostaje się szaleństwo,dziwne przypadki i przewidzenia,zwierzęta szaleją a ludzie zaczynają patrzeć na siebie wilkiem.

Historia szczurołapa flecisty z Hamelin,z której autorka zaczerpnęła pomysł,nie jest może wykorzystana do końca,trochę rozczarowuje, ale jest to ciekawie napisana książka,trochę inaczej,nie każdemu przypadnie do gustu.




* "Grajek", Helen McCabe, opis z lewego skrzydełka okładki. 

Baza recenzji Syndykatu ZwB

6 komentarzy:

  1. Zapowiada się naprawdę ciekawie. Lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie jest w moim klimacie:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi ciekawie, tylko nie wiem czy takie dwa osobne wątki to coś co lubię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe i wybitnie moje klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak wpadnie mi w ręce, to dam jej szansę, ale chyba sama szukać jej nie będę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nie jestem przekonana, raczej sobie odpuszczę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń