poniedziałek, 26 listopada 2012

"Miasto Upadłych Aniołów"- Cassandra Clare

 „A może po prostu jest tak, że świat tak łatwo niszczy piękne istoty”

"Dary anioła" to jedna z niewielu serii młodzieżowych,która mi się naprawdę bardzo podoba. Trylogię połknęłam w zastraszającym tempie i nieinaczej było z częścią czwartą.
W tej części możemy lepiej zapoznać się z Chodzącym za dnia czyli z Simonem, którego postać nabiera nowych,ciekawszych cech. Nie jest już niezdarnym, łajzowatym chłopcem  chodzącym za Claire jak pies. Ma swoje zdanie i swoje problemy a także dwie dziewczyny na raz:) I ktoś na niego poluje,ktoś chce go zabić.Ktoś,kto nie wie o jego piętnie Kaina. Pojawia się także wiekowa wampirzyca Camilla,była przywódczyni wampirów,która chce odzyskać władzę z pomocą Simona.

 „- Więc starasz się ją uszczęśliwić, choć to właśnie przez ciebie jest nieszczęśliwa? - zapytał Simon niezbyt uprzejmym tonem. - Nie sądzisz, że to sprzeczność? - Miłość jest sprzecznością - skwitował Jace i odwrócił się do okna.” 

Clara uczy się na Nocnego Łowcę przy okazji spędzając dużo czasu z Jaca'em. Lecz on jakby się od niej odsuwał.Coś ukrywa.Nie je,nie śpi i wygląda coraz gorzej.Co się za tym kryje? Clara musi się tego dowiedzieć.Lecz czy ta wiedza jej pomoże czy zaszkodzi? Tego musicie się dowiedzieć sami:)

 „Luke spojrzał na rzekę, na ciemną wodę płynącą powoli w blasku jesiennego księżyca. - Czasami miłość nie wystarcza, Clary.” 

Pojawia się także nowa postać-Jordan. Wilkołak,który ugryzł Maię.Jej były ukochany,którego znienawidziła za to,że ją zostawił. Teraz Jordan zaprzyjaźnia się z Simonem,nad którym ma trzymać pieczę.
No i mamy jeszcze Alexa i Magnusa,którzy przeżywają kryzys spowodowany pojawieniem się Camilli.
Czy Alex pogodzi się ze swoją śmiertelnością i zrozumie Magnusa żyjącego setki lat?

 "Zawsze uważał, że ludzie są piękniejsi niż inne istoty żyjące na ziemi. Ale to właśnie śmiertelność czyniła ich takimi. Byli jak płomienie, które migocząc, płoną jaśniej"

 
Oj będzie się działo.Książka trzyma poziom swoich poprzedniczek. Świetny styl pani Claire sprawia,że książkę się pochłania a wprowadzony w tej części sposób przedstawiania zdarzeń z perspektywy innych bohaterów dodaje jej smaczku. Pełna dynamiki i tajemnic akcja zmusza do nieprzerwanej lektury,która dla mnie była czystą przyjemnością.

„(...) kiedy anioły upadają, ich udręka jest tym straszniejsza, że kiedyś widziały twarz Boga, a teraz nigdy więcej jej nie zobaczą.” 


Książkę polecam każdemu kto zna i uwielbia serię Dary anioła. A jeśli ktoś nie zna tej serii to zachęcam do sięgnięcia po tom pierwszy "Miasto kości", gdyż jest to naprawdę świetnie napisana historia.I proszę się nie zniechęcać paskudnymi okładkami.:D

5 komentarzy:

  1. Okładki faktycznie okropne. Ale seria wydaje sie byc ok. Troche za duzo postaci jak dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie nie miałam okazji zapoznać się z tą serią, i chyba tak zostanie... ;)

    Zapraszam na moje wyzwanie!
    http://wyzwanie2013.blogspot.com/2012/11/1.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka przypomina mi trochę "Gone: Zniknęli"
    Podzielam zdanie @Książkowej co do zapoznawania się z tą lekturą ;)

    Zapraszam:
    maiglockchhen@blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie dla mnie. Może kilka lat temu, gdy zaczytywałam się w Harrym Potterze, prędzej sięgnęłabym po młodzieżową fantastykę. Teraz wybieram inne lektury.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja tam lubię czasem poczytać coś dla młodzieży. I nie widzę sprzeczności w tym, by czytać Dostojewskiego i "Harrego Pottera". Kwestia na co ma się w danej chwili ochotę. Zapiszę sobie i kiedyś sięgnę, skoro tak polecasz :)

    OdpowiedzUsuń