sobota, 6 października 2012

"Adam"- Ted Dekker

Moja opinia:
Ta książka posiada wszystko to na co składa się dobry thriller moim zdaniem.Wstawki reporterskie pozwalają nam zajrzeć za kulisy narodzin seryjnego mordercy.Ale czy on naprawdę nim jest,czy może jest także ofiarą?
Dwoje dzieci zostaje porwanych z domu i znikają na zawsze.Są maltretowani,poddawani praniu mózgu przez wiele lat.W końcu uciekają i próbują żyć normalnie.Jej się udaje,jemu nie.Jessica rozpoczyna nowe życie,zmienia nazwisko i więcej nie spotyka brata.Alex coraz bardziej zatraca się w psychozie,nie potrafi uwolnić się od przeszłości.
Daniel-psycholog FBI-tropi seryjnego mordercę zwanego Ewa.Zabija w dziwny sposób,zarażając swoje ofiary jakąś odmianą zapalenia mózgu. W trakcie ratowania ostatniej ofiary Daniel zostaje zabity.Nie żyje od 20 minut,kiedy Lori-lekarz sądowy-przywraca go do życia.Od tej pory Daniela dręczą napady strachu i koszmary.
Nie będę opisywała fabuły,żeby nie psuć zabawy.Powiem tylko,że nie wszystko jest tym na co wygląda,nie każdy jest tym za kogo go uważamy.Pojawia się także wątek wizji przedśmiertnych i egzorcyzmów.
Chociaż morderca jest znany praktycznie od początku mi się ta książka podobała.