wtorek, 16 października 2012

"Igły i grzechy"- John Everson

Moja opinia:
Na wstępie powiem,że nie przepadam za opowiadaniami.Ale ten zbiór to nie są zwykłe opowiadania.To jest kwintesencja naszych najgorszych koszmarów.Niesamowicie plastyczny język sprawia,że wszystkie opisane sytuacje widzimy oczyma duszy.I obrazy te budzą zgrozę,lęk i obrzydzenie.Książka ta nie jest dla każdego.Opisy są naprawdę makabryczne,język niewybredny.Jednakże to,co pociąga i jednocześnie przeraża w niej najbardziej to czysta,obnażona prawda o ludzkiej naturze.Tacy właśnie jesteśmy.
W całej książce znajduje się 21 opowiadań (15 z nich to samodzielne teksty,reszta należy do cyklu "Miłość, lina, seks i krzyki: Cyrk w pięciu aktach") i ja nie znalazłam żadnego,które byłoby słabsze.Jedne są bardziej brutalne,inne bardziej psychologiczne.Ale wszystkie niosą moralne przesłanie.
Absolutnie obowiązkowa lektura dla fanów horroru.Osoby wrażliwsze nie powinny jej nawet zaczynać.
Na okładce (świetnej zresztą :)) książki przeczytałam,że nie można minąć jej obojętnie i zgadzam się z tym w stu procentach.Rewelacyjna:)

Baza recenzji Syndykatu ZwB

4 komentarze:

  1. Mam na półce, czytałem i szalenie mi się podobało. Uwielbiam styl Eversona :) Polecam też jego powieść "Demoniczne przymierze" - mniam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam!!! Na pewno to nadrobię,bo facet niesamowicie pisze:)

      Usuń
  2. Oo Everson! Mam w planach ten zbiorek. Wcześniej czy później na pewno do niego zasiądę, bo to jak najbardziej moje klimaty:)

    OdpowiedzUsuń