czwartek, 25 października 2012

" Wiadomość ze Sztokholmu" - Janusz Grabowski

Moja opinia:
Ewa jest kobietą po rozwodzie,samotną matką i nadkomisarzem policji.Jest lekko zagubiona,nie może odnaleźć swojego miejsca,dokucza jej samotność i poczucie winy wobec syna.
Pewnego dnia w gdyńskim porcie zostają znalezione zwłoki młodej kobiety. Sprawę morderstwa dostaje Ewa. Wraz ze swoimi współpracownikami- Żabą czyli Aldoną i Bułą czyli Leszkiem próbują zrozumieć czym kierował się morderca masakrując zwłoki.

„- Kto może mieć aż tak chore ego, że jak mu nie stanie to robi takie krwawe wycinanki? - Powoli - fuknął Buła. - Nie mówiłem, że mu nie stanął. Mógł się zdenerwować, że mu nie dała.”

Dochodzenie staje w miejscu do czasu aż zostają odkryte zwłoki dwóch kolejnych ofiar.Pojawia się nazwisko podejrzanego,jednak brak dowodów. W pewnym momencie śledztwo przenosi się do Szwecji, gdzie Ewa przesłuchuje ocalałą ofiarę porwania. Dochodzą nowe tropy,ale czy doprowadzą do ujęcia mordercy?

Już na wstępie poznajemy psychikę mordercy,chociaż nie jego  tożsamość ani motywy. Część książki pisana jest z perspektywy mordercy,więc możemy wniknąć w tok jego myśli.

Fajnie napisany kryminał,nie porywający,jednak absolutnie nie nudny. Typowa zagadka kryminalna tocząca się w naszych realiach.Przy okazji możemy lekko uchylić drzwi do polskiej komendy:)
 
                                       Książkę przeczytałam w ramach wyzwania:

 


Baza recenzji Syndykatu ZwB 

11 komentarzy:

  1. Czytałam i zachęcające opinie i raczej nie, ale i tak chętnie przeczytam.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to żadna rewelacja ale całkiem dobry kryminałek:)

      Usuń
  2. Jak książka jest dobrze napisana, to bardzo lubię, gdy na zbrodnię można spojrzeć okiem mordercy. W jakiś chory sposób fascynuje mnie to, co dzieje się w głowie takiego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej książce akurat opisy ze strony mordercy nie są zbyt wnikliwe.Raczej ogólny zarys zamiast psychoanalizy:)

      Usuń
  3. Dzięki Tobie zdałam sobie sprawę jak dużo ciekawych książek polskich autorów jest ostatnio dostępnych na rynku. Za "Wiadomości ze Sztokholmu" będę musiała się niedługo zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś tak ostatnio polskie mi w ręce wpadają:) Ale faktycznie jest coraz więcej fajnych naszych książek.

      Usuń
  4. Czuje się zachęcony, zapowiada się całkiem przyzwoicie. Jak kiedyś trafię na nią w rozsądnej cenie, to nie omieszkam wrzucić do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już słyszałam o tej książce, sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak się właśnie zastanawiam i chyba nawet nie czytałam polskiego kryminału. Przynajmniej nic mi się w tej chwili nie kojarzy, musiałabym to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Batdzo dobra . Licze na nastepne. Przynajmniej mnie nie znudzila! Pozdrawiam czytelnikow i Autora Handulka

    OdpowiedzUsuń