niedziela, 14 października 2012

"Utracona"- Karin Fossum

Moja opinia:
W małym norweskim miasteczku żyje sobie mężczyzna w średnim wieku.Ma tylko siostrę.Jest samotny,wrażliwy i dobry.Pragnie znaleźć żonę ale nie wie gdzie i jak.Jest nieśmiały,więc ciężko mu tego dokonać.Siostra daje mu książkę opisującą różne kraje i tym sposobem mężczyzna zakochuje się w Indiach.Postanawia pojechać do Indii w nadziei,że może tam znajdzie żonę.I tak się staje.Zakochuje się z wzajemnością,biorą w Indiach ślub.On wraca sam,żeby przyszykować dom na przybycie żony.Ona załatwia swoje sprawy,żeby móc do niego wyjechać.I oto nadchodzi dzień spotkania.Umawiają się na lotnisku.Lecz on po nią nie przyjeżdża.Tego samego dnia jego siostra ma wypadek i leży w śpiączce.Jest rozdarty ale nie może zostawić siostry.Prosi znajomego,żeby odebrał jego żonę z lotniska.Lecz ten jej nie znajduje.Zniknęła.Następnego dnia w wiadomościach podają,że znaleziono zmasakrowane zwłoki kobiety.Co będzie dalej musicie sami przeczytać.Choć książka nie ma szybkiej akcji,ma świetne opisy bohaterów.Tworzy klimat,w który ja wciągnęłam się bez problemu.
Moim zdaniem to świetna książka i polecam ją serdecznie każdemu.

Baza recenzji Syndykatu ZwB

5 komentarzy:

  1. To bylo moje pierwsze spotkanie z Fossum i mialam bardoz mieszane uczucia. Glownie dlatego, ze nie lubie sie domyslec kto zabil juz na poczatku ksiazki.
    Oczywiscie nie mowie nie tej pisarce. Mam w zanadrzu jeszcze dwie jej ksiazki i cicha nadzieje, ze kolejne bardziej przypadna mi do gusti.

    Pozdrawiam cieplo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fossum ma specyficzny styl,więc nie każdemu pasuje:) Ja w niej cenię najbardziej sposób przedstawiania postaci.

      Usuń

    2. Koniecznie wiec musze sie zabrac za dwie kolejne ksiazki, aby przekonac sie, czym zachwycaja sie jej czytelnicy.
      Szczerze mowiac myslalam, ze od poczatku dolacze do grona wielbicieli:).

      Usuń
  2. Z pewnością sięgnę po "Utraconą, bo uwielbiam tego typu powieści. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie sięgnę jak sie na nia natkne:)

    OdpowiedzUsuń