piątek, 3 listopada 2017

"Odezwij się" - Magdalena Zimniak

"Droga wiedzie jedynie przez miłość. Nie trzeba być psychologiem, aby odgadnąć, że brak miłości wykoślawia."
Wydawnictwo: Prozami
Rok wyd: 2017
Stron: 368
Kraj: Polska

Magdalena Zimniak kilka lat temu zachwyciła mnie swoją "Willą", dlatego też nie wahałam się ani chwili, gdy nadarzyła  się okazja, by sięgnąć po jej najnowszy thriller. Tym sposobem utwierdziłam się w przekonaniu, iż autorka umie stworzyć świetne portrety psychologiczne swoich postaci.

Ada Mielczarek ma trzynaście lat i boryka się z wielkim ciężarem. Ta wrażliwa dziewczynka cierpi na nerwicę natręctw a przy tym nawiedzają ją okropne myśli dotyczące ukochanego braciszka. Swoje problemy ukrywa przed rodzicami i stara się sama sobie pomóc. Zaczyna pisać pamiętnik, w najgorszych chwilach unika brata i oddaje się modlitwom. Pewnego dnia wychodzi z czteroletnim Rafałkiem na spacer i  znikają bez śladu. Zrozpaczeni rodzice dopiero po fakcie dowiadują się o problemach córki, a zaistniała sytuacja ujawnia wiele szczerb w pozornie szczęśliwej rodzinie.

środa, 1 listopada 2017

A co tam w październiku się działo?

Tak jak wakacje to czas czytelniczego przestoju, tak jesień jest czasem, w którym czytam najwięcej. Czytam, wymyślam czasochłonne potrawy i gram z synkiem w gry planszowe. Dla mnie jesień to czas, który mogę w pełni poświęcić rodzinie, zaniedbywanej w okresie letnim. No, może nie w pełni, gdyż nadal chodzę do pracy, zdecydowanie jestem jednak mniej zmęczona.
W październiku miałam przyjemność przeczytać takie oto książki:

    1.   "Cela 7" - Kerry Drewery
 "Cela 7" to ciekawa pozycja, głównie ze względu na tematykę, dotykającą medialnej manipulacji, która jest bardzo na czasie. Cała reszta opiera się na typowym schemacie. Ona, on, miłość, walka z niesprawiedliwością, poświęcenie. Książka broni się ciekawą narracją i dobrą kreacją głównej bohaterki. To dobra powieść dla młodzieży, która może się także spodobać osobom dorosłym. Czasami wzruszająca, czasami budząca trwogę, każąca zastanowić się nad tym, na ile sami dajemy się zmanipulować.

      2.  "Mężczyzna, który gonił swój cień" - David Lagercantz   
Starałam się nie wnikać w różnice pomiędzy tym autorem a Larssonem, dlatego też powieść mnie zadowoliła. Zainteresował mnie temat lustrzanych bliźniąt, wciągnęła wartka akcja a nowi bohaterowie wzbudzili sympatię.


   3. "Alex" - Pierre Lemaitre
Lemaitre nieżle mąci w głowie. Szybka akcja, nieprzewidywalność, sporo brutalnych scen. Mocny, wciągający thriller psychologiczny.



    4.  "Dżentelmen w Moskwie" - Amor Towles
"Dżentelmen w Moskwie" to powieść z duszą. Zachwycająca słownictwem, bogatymi opisami, pozytywnym przesłaniem. To powieść bardzo optymistyczna, napisana w duchu starych, rosyjskich powieści, tętniąca delikatną melodią. Trochę nierzeczywista, zbyt idealistyczna a przy tym naprawdę piękna.       

 5. "Dotyk" -        
Chyba najsłabsza książka w tym miesiącu. Od początku miałam problem z wciągnięciem się w historię i można powiedzieć, że wymęczyłam się do końca. Nie pasował mi styl autora, drażniły dialogi i chaos w przedstawianiu postaci. Pomysł ciekawy, niestety wykonanie dla mnie całkowicie spaprane.

   6. "Ofiara" - Pierre Lemaitre
Zakończenie trylogii odbiega od poprzednich książek. Chaotyczne, skupione głównie na   komisarzu Camillu Verhovenie i jego przeżyciach. Nie tak dobra jak poprzedniczki, jednak nadal dobra.


7. "Porzuć swój strach" - Robert Małecki
Druga część przygód dziennikarza Marka Benera, która trzyma poziom części pierwszej. Szybka akcja, świetna kreacja bohaterów, pochłaniająca uwagę fabuła. Kawał dobrego kryminału.

 8. "Pandora" -     
Ta powieść kompletnie mnie zaskoczyła, gdyż spodziewałam się przeciętnej młodzieżówki z zoombie w tle, a otrzymałam nietuzinkową opowieść o zagładzie wywołanej przez tajemnicze grzyby. Opowieść dziesięcioletniej dziewczynki, którą władają mordercze instynkty, o jej walce z samą sobą i o miłości, lecz nie tej romantycznej. Polecam.

 9. "Kiedy płaczą świerszcze" - 
trzymający w napięciu i zaskakujący. Wywoła łzy, czasami lekki uśmiech, na pewno nie znudzi.

  10. "Stan idealny" -  Brandon Sanderson
Krótka nowelka, która pozostawia niedosyt. Jak zwykle świetne pióro i zajmująca historia.


11. "Skinner" - Charlie Huston
Dobra, wychodząca poza schemat książka sensacyjna, która ma bardzo ciekawych i dobrze skrojonych bohaterów, a oprócz epatowania zbrodnią, przekazuje nam ostrzeżenie na temat współczesnych zagrożeń.

 12. "Obserwując Edie" -  Camilla Way
Bardzo dobry thriller psychologiczny, ukazujący chore relacje pomiędzy przyjaciółkami. Trzyma w napięciu i zaskakuje. Polecam


 13. "Przesyłka" - Sebastian Fitzek
Rewelacyjny thriller, od którego ciężko się oderwać. Robi wodę z mózgu.



14. "Brama piekieł" -









sobota, 28 października 2017

Króciutko o trzech książkach.

"Nigdy nie idź na randkę bez broni."
Wydawnictwo: Mag
Rok wyd: 2017
Stron: 96
Kraj: Stany Zjednoczone 
LC: Bóg-Cesarz Kairominas jest panem wszystkiego, co go otacza. Pokonał wszystkich wrogów, zjednoczył cały świat pod swoimi rządami i opanował magię. Większość czasu zajmują mu potyczki z arcywrogiem, który wciąż próbuje najechać świat Kaia.
Dziś jednak jest inaczej. Dziś Kai musi się udać na randkę.
Zewnętrzne moce zmusiły go do spotkania z kimś, kto mu dorównuje – kobietą z innego świata, która osiągnęła równie wiele, co on. Co się stanie, kiedy najważniejszy mężczyzna na świecie zostanie zmuszony, by zjeść kolację z najważniejszą kobietą? 


To krótkie opowiadanie tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, iż połknę wszystko, co stworzy autor. Utwierdziło mnie również w mojej niechęci do krótkich form, bowiem w momencie, gdy wciągnęłam się całkowicie w przedstawiony świat i pragnęłam poznać znacznie więcej, opowieść się skończyła. I jak żyć?
Sanderson zarysował jedynie światy, które czytelnik chciałby zgłębić. Średniowiecze z dodatkiem magii, Stan, w którym króluje żelazo, Stan przejściowy i wiele innych Stanów, a każdy charakterystyczny i zarządzany przez Żywozrodzonego, których w tym świecie jest niewielu. Cała reszta to Maszynozrodzeni a nad wszystkim piecze trzyma Doktryna Xin Weya. Sandersonowski Matrix. Fabuła niby banalna, obracająca się wokół jednej randki a potrafi wciągnąć i zaskoczyć. Bardzo sympatyczny kawałek prozy.


Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wyd: 2017
Stron: 328
Kraj: Wielka Brytania

LC: Oszałamiająca psychologiczna zagadka oparta na zawiłej relacji łączącej dwie z pozoru zaprzyjaźnione kobiety. Piękna, utalentowana, trochę szalona... Edie była dziewczyną, która natychmiast wywoływała zamieszanie, wkraczając w czyjeś życie. I miała wówczas swoje marzenia — jednak szybko przekonała się, że sprawy nie zawsze układają się tak, jakbyśmy chcieli. Teraz, mając trzydzieści trzy lata, Edie jest kelnerką, ciężarną i samotną. A kiedy przytłacza ją opieka nad noworodkiem i pogrąża się w rozpaczy, sądzi, że nie ma się do kogo zwrócić... Ktoś jednak przez cały czas obserwował Edie, czekając na szansę, aby raz jeszcze dowieść prawdziwości swej przyjaźni. To nie przyp adkiem Heather pojawia się na progu mieszkania Edie właśnie wtedy, gdy ta najbardziej jej potrzebuje. Tyle razem przeszły - tyle zazdrości, tęsknoty i zdrady. Teraz Edie dowie się czegoś nowego: ci, którzy głęboko nas zranili — lub których my zraniliśmy - nigdy nie odchodzą, przynajmniej nie do końca...

Bardzo dobry thriller psychologiczny, który w sumie mnie mocno zasmucił. Pisany na dwóch płaszczyznach czasowych. W jednej, opisującej wydarzenia sprzed siedemnastu lat, patrzymy na wszystko oczyma Heather. Czas teraźniejszy widzimy poprzez Edie. Obie bohaterki są mocno ze sobą powiązane a łącząca je więź sięga czasów szkolnych. Autorka świetnie zarysowała obie postaci, ukazując toksyczny związek pomiędzy przyjaciółkami. Powieść trzyma w napięciu, zaskakuje zwrotem akcji i bardzo dobrze się czyta. Prosty język bardzo pasuje do opisywanej historii, w której nie wszystko jest takie, na jakie początkowo wygląda.

"Strach wżera się w duszę i drąży człowieka od wewnątrz. Żywi się życiem swojej ofiary..."

Wydawnictwo: Amber
Rok wyd: 2017
Stron: 352
Kraj: Niemcy
LC: Doktor Emma Stein, znana psychiatra i szczęśliwa mężatka, została zgwałcona przez „Fryzjera” – seryjnego mordercę, który goli głowy kobietom, zanim zabije. Tyle że Emma przeżyła. Ona jedna. Nie widziała twarzy swojego oprawcy, ale rozpoznaje go w każdym mężczyźnie. Nie pamięta, co naprawdę stało się tamtej nocy w hotelu, w którym nie ma pokoju, jaki opisała...Boi się. Odizolowała się od ludzi. Nie wychodzi z domu. Aż do dnia, gdy przyjmuje przesyłkę… Zaadresowaną do sąsiada, którego nie zna i którego nigdy nie spotkała, choć mieszka na tej ulicy od lat… 

Fitzek wymiata. Rewelacyjny thriller, przy którym ciężko złapać oddech. Książka z gatunku tych, których się nie odkłada aż do ostatniej strony, a i później człowiek siedzi i się zastanawia, co to było. Lęk, histeria, paranoja, popadanie w obłęd. Te uczucia towarzyszą nam przez cała historię opisaną w taki sposób, iż nie sposób się od uczuć bohaterki odseparować. Pomimo tego, że bohaterka niejednokrotnie mnie irytowała, przy książce bawiłam się wyśmienicie. Autor wykorzystał sprawdzone schematy, zwarta forma, szybkie tempo, częste zwroty akcji, ciągłe wzbudzanie niepewności. Nawet, jeśli ktoś domyśli się rozwiązania, będzie bawił się dobrze do samego końca.


środa, 25 października 2017

Co dostarczyło mi w tym roku największych wrażeń czytelniczych.

Ten rok był dla mnie dobry książkowo. Wprawdzie jeszcze nie minął i być może trafię na jakąś perełkę, jednak bardzo rzadko robię roczne podsumowania i w tym roku też pewnie takowego nie będzie. Dlatego też postanowiłam dzisiaj podzielić się z Wami książkami, które najbardziej przypadły mi do gustu. Z większości lektur byłam zadowolona, nie natrafiłam na jakieś totalne gnioty. Wiele powieści zrobiło na mnie spore wrażenie. Bez wątpienia jednak odkryciem roku był dla mnie Brandon Sanderson, w którego stylu się zakochałam i wiem na pewno, że przeczytam wszystkie jego książki. A swoją przygodę rozpoczęłam od "Z mgły zrodzonego".
Marcusa Sakeya poznałam już jakiś czas temu przy okazji czytania "Dobrych ludzi".
Spodobał mi się jego sposób przedstawiania postaci, wiarygodny i realistyczny, oraz klimat, jaki udaje mu się stworzyć. Autor nie epatuje brutalnością a mimo to jego książki są twarde i męskie. W tym roku przeczytałam "Na ostrzu", którą polecam fanom dobrego thrillera.
  Innym autorem, którego twórczość postanowiłam wreszcie poznać, był


Piotra Rozmusa miałam przyjemność czytać już wcześniej. Jego "Bestia"zrobiła na mnie duże wrażenie,  i byłam pewna, że sięgając po "Przebudzenie" przeżyję kilka chwil mocnej grozy. Było mrocznie, strasznie i ciekawie. Proponuję zacząć od pierwszej części.
W tym zestawieniu nie mogło zabraknąć mojego ulubieńca, Artura Urbanowicza, który oczarował mnie klimatycznym "Gałęzistym". Z niecierpliwością czekałam na jego następną książkę, a gdy już dorwałam "Grzesznika", utwierdziłam się w przekonaniu, że przeczytam każdą powieść autora.
No i doszłam do Ketchuma. Tego Pana chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, W tym roku przeczytałam jego "Jedyne dziecko", po którym miałam kaca książkowego. Rewelacyjna kreacja bohaterów i temat molestowania dziecka. Mrozi krew w żyłach.
Niesamowite wrażenie zrobiła na mnie również powieść Iwony Banach "Maski zła". Początkowe trudności z wgryzieniem się w styl autorki, powoli zastępował zachwyt nad tym mrocznym, mocno działającym na czytelnika thrillerem psychologicznym.
Thomas Arnold z kolei już od początku mnie kupił swoim klimatem i powieść połknęłam na bezdechu. Dopracowany, wielowątkowy "Horyzont umysłu" jest mieszanką kryminału, thrillera i dreszczowca. Rewelacyjnie się ją czyta.
"Margo" bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Nieoczywista, mroczna i wciągająca.To książka mocna, zapadająca w pamięć i poruszająca.
  W tym roku udało mi się również trafić na mało znaną książkę Koontza, która jest całkowicie odmienna od jego innych utworów. Zaskakuje formą, tematyką i klimatem. Zupełnie nie w stylu autora a jednak moim zdaniem bardzo, bardzo dobra. Śmiem twierdzić, że jedna z lepszych książek jakie czytałam w tym roku. "Miasto" polecam każdemu.
Nie może tu zabraknąć "Opowieści podręcznej", która wprawdzie mnie nie zachwyciła, jednak mocno zapadła mi w pamięć. Dobrze napisana, przemyślana, na pewno nie lekka.

„Strażak” w rewelacyjny sposób ukazuje działanie organizmu społecznego, rządzące nim prawa, szybko zmieniające się nastroje i wpływy. Także podatność ludzi na sugestie i dążenie do akceptacji za wszelką cenę. To studium ludzkiego zachowania w chwilach zagrożenia, chwiejności stada. To także bardzo dobra charakterystyk postaci, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Wprawdzie jest to lektura typowo rozrywkowa, jednak bardzo przypadła mi do gustu.
 No i następny z moich polskich ulubieńców, Przemysław Piotrowski. W zeszłym roku zachwycałam się "Drogą do piekła", w tym roku zostałam powalona książką "Radykalni.Terror".
 Mocna, brutalna, krwawa, przerażająca, męska.Bardzo na czasie. Polecam gorąco.
A na koniec literacka perełka, powieść optymistyczna, magiczna, napisana niezwykle pięknym językiem. Literatura na wysokim poziomie. "Dżentelmen w Moskwie"
Ciekawa jestem czy znacie którąś z tych książek i czy również przypadła Wam do gustu. Jak widzicie sporo tu powieści polskich autorów, co bardzo mnie cieszy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie ich równie wiele.






niedziela, 22 października 2017

"Skinner" - Charlie Huston

Wydawnictwo: Muza
Rok wyd: 2015
Stron: 528
Kraj: Stany Zjednoczone 
Skinner nie wie, co to litość. Początkowo zabija, gdyż tego wymaga jego praca. Jest zabójcą na usługach rządu. I chociaż zabijanie, jak sam twierdzi, to coś, co umie robić najlepiej, w pewnym momencie czuje, że dłużej tak się nie da. Wtedy przychodzi mu z pomocą jego mentor, osoba, która wyłuskała go z grona studentów i zwerbowała do pracy. Od tej chwili Skinner zajmuje się ochroną "obiektów"I jest w tym świetny. Tak świetny, iż w pewnym momencie firma postanawia się go pozbyć.

Jae ukrywa się na pustyni, nadużywa leków, unika ludzi i tworzy roboty. Ta młoda kobieta nadal nie może się pozbierać po akcji w Iraku, gdzie miała szukać ludzi zaginionych pod gruzami, a została wykorzystana w rozgrywkach agencji. Zdrada boli tym bardziej, iż uczestniczył w niej jej kochanek. Kiedy zostaje wezwana do następnych poszukiwań, nie ma pojęcia, że jej życie nigdy już nie będzie mogło wrócić do normalności.

Radżi ma dziesięć lat, mieszka w slumsach na obrzeżach Bombaju i właśnie dobiega końca jego dzieciństwo. W jego domu pojawia się coraz więcej obcych ludzi, a jego ojciec angażuje się w budowę czegoś, co ma zmienić ich życie na lepsze. I chociaż chłopiec nie bardzo rozumie co się dzieje, to wie, iż jest to zarówno niebezpieczne, jak i bardzo ważne dla całej dzielnicy.