Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnete Friis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnete Friis. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 kwietnia 2014

"Niewidzialny morderca" - Lene Kaaberbøl, Agnete Friis

"Ale to nie te bogactwa wprawiły go w stupor, lecz zawartość kolejnego pomieszczenia. Wchodząc przez prowadzące do niego drzwi, wybałuszył oczy i zapomniał o całym bożym świecie, przestał nawet zważać na coraz bardziej niecierpliwe wołania Pitkina.
To coś musiało wisieć pod sufitem, ale upływ czasu i liczne wstrząsy sprawiły, że bolce w końcu puściły i całość wylądowała na wyłożonej kafelkami posadce.Siła uderzenia wyrwała kulę z podtrzymującego ją ramienia."





Tytuł oryginału: Invisible murder.
Wydawnictwo: Sonia Draga
Rok wyd: 2014
Stron: 388
Kraj: Dania
Inne książki autorek:  "Chłopiec w walizce".






Nina Borg to pielęgniarka pracująca w duńskim ośrodku dla imigrantów. Jej innym, tajnym, zajęciem jest praca w Sieci, czyli tajnym stowarzyszeniu pomagającym uchodźcom w nowym życiu. Jako, że jest to zajęcie nielegalne, lecz sprawiające jej ogromną satysfakcję, otrzymała od męża ultimatum. Może działać w Sieci, ale tylko wtedy, gdy on nie jest na wyjeździe.

Santor to młody człowiek, który próbuje zmienić swoje przeznaczenie. Wywodzący się z romskiej rodziny, żyjący od dzieciństwa w biedzie, pragnie osiągnąć coś więcej i żyć jak inni Węgrzy. Z tego też powodu studiuje prawo, odseparował się od rodziny i udaje kogoś, kim tak naprawdę w głębi duszy nie jest. 

Tamas ma szesnaście lat, jest Romem żyjącym na Węgrzech i zrobi wszystko, by pomóc swojej rodzinie. Kiedy więc wraz z kolegą znajduje w ruinach starego szpitala wojskowego pojemnik zawierający materiał radioaktywny, postanawia znaleźć kupca, zadłuża się u romskiego bossa i wyrusza do Danii, w celu spieniężenia znaleziska.

Skou-Larsen ma ponad osiemdziesiąt lat i czuje się coraz gorzej. Jego samopoczucia nie poprawia fakt, że żona zastawiła dom, by wykupić nieistniejący apartament, a w okolicy jego domu powstaje ogromny minaret.

W starym, opuszczonym garażu w Kopenhadze, nielegalni imigranci zaczynają chorować na dziwną przypadłość. Kiedy do Niny dzwoni jej przyjaciel z Sieci i prosi o pomoc, Nina wedle danego mężowi słowa odmawia. Jednak kiedy Peter również zaczyna chorować, Nina łamie dane słowo i wyrusza na pomoc romskim dzieciom.

Losy tych wszystkich osób splotą się ze sobą, tworząc spójną całość.Fabuła książki toczy się wielotorowo, przeskakując od jednego zdarzenia, do innego, pozornie z poprzednim niezwiązanego. Początkowo sprawia to wrażenie chaosu, jednak w miarę poznawania bohaterów i tła wydarzeń, wszystko wskakuje na swoje miejsce. Temat uchodźców jest tu tematem wiodącym. Autorki plastycznie unaoczniają, jak ciężki los czeka  niechcianych przybyszy ze Wschodu. Pozostawiają swoje domy, nierzadko rodzinę, by w innym kraju odnaleźć szansę na lepsze życie. Z reguły jednak trafiają do obozów lub zostają okradzeni przez ludzi proponujących im pomoc. Kończą pomieszkując w szopach, żebrząc lub kradnąc. Niemile widziani przez obywateli danego państwa, pozbawieni szans na naukę czy pracę, nie mający dostępu do opieki medycznej. Ich szansą są ludzie tacy jak Nina. Lecz takich ludzi jest niewielu.
Ciekawie jest pokazane również prześladowanie Romów na Węgrzech, gdzie aby coś osiągnąć, młody człowiek musi się wyrzec swoich korzeni, udawać kogoś innego. Stereotyp Cygana, który cuchnie, kradnie i do niczego się nie nadaje, tylko dlatego, że jego życie różni się od naszego. Santos jest mieszańcem, dzięki czemu udaje mu się przez dłuższy czas udawać, że nie jest Romem.  Jednak jak pokazuje historia, nie można się wyrzekać własnej rodziny, a tym bardziej nie można się wyrzec samego siebie.

Książkę czyta się bardzo dobrze, napięcie rośnie wraz z liczbą przeczytanych stron. Nie znajdziecie tu bardzo szybkiej akcji, jednak całe tło obyczajowe rekompensuje brak przyspieszonego pulsu. Powoli, strona po stronie próbujemy odnaleźć promieniotwórczy materiał i nie dopuścić do tego, by dostał się w ręce kupca. Po drodze natrafiamy na małe dzieci cierpiące na chorobę popromienną, dwóch bandytów, którzy dla pieniędzy nie cofną się przed niczym, kupca, którego powody działania mogą doprowadzić do śmiechu lub łez, w zależności od punktu spojrzenia.

Książkę uważam za dobry thriller, w którym jednak strona obyczajowa bierze lekko górę nad stroną kryminalną.





niedziela, 14 lipca 2013

"Chłopiec w walizce"- Lene Kaaberbol, Agnete Friis

Litwa i Dania. Nina i Sigita. Wczoraj i dziś.
Nina to Dunka, która czuje, że nie może przejść obojętnie obok jakiejkolwiek pokrzywdzonej osoby. W jej naturze leży pomoc innym. Dlatego też nie dziwi, kiedy na prośbę przyjaciółki odbiera z dworcowego schowka walizkę.Jakie jest jej zdziwienie, gdy bagażem okazuje się mały, nieprzytomny, goły chłopiec. Przerażona i zszokowana zawozi chłopca do zaprzyjaźnionej kliniki, nie zgłasza się jednak na policję. Nina bowiem nie wierzy w sprawność policji. Wszelkimi dostępnymi metodami będzie pragnęła ochronić chłopca i jednocześnie dowiedzieć się kim dziecko jest.
Sigita mieszka na Litwie. Pewnego dnia wychodzi z synkiem na spacer do parku. Pamięta jak siedziała przy piaskownicy. Pamięta kobietę, która częstowała jej synka czekoladą. Pamięta jak ją to zdenerwowało. I Następna co pamięta to przebudzenie w szpitalu. Okazuje się, że ma złamaną rękę, wstrząśnienie mózgu i  potężnego kaca. Co się stało? Przecież nie piła! I gdzie jest jej dziecko?


Od samego początku wiadomo kto jest sprawcą, kto pokrzywdzonym. Nie do końca znane są motywy. Mimo to książka zaciekawia i wciąga. Historia ociera się o handel dziećmi, prostytucję nieletnich, nielegalne adopcje. Dużo tu wątków obyczajowych i ludzkich tragedii. Nie ma zagadki do rozwiązania ale jest morderstwo, porwanie i przemoc. I strach małego dziecka, które chroni się w swojej skorupie.

Książkę czyta się bardzo szybko i płynnie, akcja toczy się wielotorowo, w różnych czasach. Wszystko się łączy w logiczną całość. Podobała mi się ta książka, chociaż mnie nie porwała.

Przeczytam tyle,ile mam wzrostu: 2,8cm
Pod hasłem