Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Bryndza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robert Bryndza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 grudnia 2016

Czytelnicze zadowolenie.

Ten tydzień był bardzo udany czytelniczo. Przeczytałam cztery książki i każda wywarła na mnie spore wrażenie.
Wydawnictwo: Filia
    Rok wyd:2016
  Stron:300
Kraj: Brazylia

"Dziewczyna w walizce" to książka,  do której podchodziłam bardzo sceptycznie. Następna dziewczyna w tytule, a przed nią skończyłam "Dziewczynę z lodu"☺ No ale na razie wróćmy do walizki. Książka powstała na prośbę matki autora, która chciała, by syn stworzył historię o miłości.  I niewątpliwie taka właśnie jest ta powieść.  Tyle, że przedstawiona przez pisarza wizja miłości przeraża i sprawia, że włos się jeży na głowie.  Spodziewałam się przeciętniaka a otrzymałam całkiem niezłą książkę psychologiczną.  Głównym bohaterem jest dwudziestodwuletni student medycyny, którego najlepszą przyjaciółką jest Gertruda-ciało starej kobiety znajdujące się w szpitalnej lodówce,  przeznaczone do nauki. Już sam ten fakt sprawił, że zacierałam ręce.  Myślę sobie-niezły psychol, lektura będzie przednia. I była. Ów chłopak na pewnej imprezie poznaje kobietę,  która bardzo mu się podoba. Podstępem zdobywa jej numer telefonu i zaczyna ją śledzić.  Dziewczyna nie jest zachwycona i pewnego dnia dochodzi do zdarzenia, które zmieni jej życie.
Tyle w skrócie o fabule, żeby nie psuć przyjemności innym. Powiem tak. Dawno nie czytałam powieści,  w której głównym bohaterem byłby taki szaleniec. Na dodatek przez cały czas mamy wgląd w jego uczucia, co jest jednocześnie przerażające i fascynujące. Tok jego rozumowania niejednokrotnie sprawiał mnie w osłupienie i naprawdę nigdy w życiu nie chciałabym spotkać takiego osobnika.