Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 czerwca 2019

"Odwyk" - Adam Widerski

”Czasami,by osiągnąć cel,trzeba iść po trupach.”

Wydawnictwo: Initium
Rok wydania: 2019
Ilość stron:638
Kraj:Polska

Komisarz Piotr Krzyski to postać nietuzinkowa. Świetny śledczy, mający na swoim koncie wiele rozwiązanych spraw, który niejednokrotnie działa na krawędzi prawa, zwłaszcza podczas przesłuchiwania podejrzanych. Na co dzień spokojny i wyważony, bywa również porywczy i brutalny. Pies na baby, który postanowił się ustatkować przy pięknej dziennikarce. Przystojny, rozrywkowy a przy tym z bardzo trudną przeszłością. W ręce tegoż komisarza wpada rozwikłanie sprawy brutalnego zabójstwa dokonanego na terenie kliniki uzależnień. Sprawa bardzo szybko staje się sprawą osobistą a Piotr Krzyski będzie zmuszony zmierzyć się z zabójcą.

niedziela, 17 marca 2019

"Zbrodnia i Karaś" - Aleksandra Rumin


"-To jest, proszę księdza, uczelnia państwowa i my mamy prawo tu filmować, bo płacimy podatki, więc jesteśmy jakby sponsorami tego przybytku! - pewnie odparł reżyser.
- A ja tu jestem jakby dziekanem i każę wam się wynosić!"

 Wydawnictwo: Initium
Rok wydania: 2019
Ilość stron:288
Kraj:Polska


Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Rok 2006. W jednej z toalet zostają znalezione zwłoki wykładowcy, Ernesta Karasia. Mężczyzna nie był lubiany, wiele osób pałało do niego nienawiścią a kilka z nich miało naprawdę dobry powód, by się go pozbyć. W kręgu podejrzanych znalazło się dziesięć osób, z których każda miała motyw.  Śledztwo jednak utknęło w miejscu, odłożone ad acta nie dało o sobie znać aż do czasu, gdy Uniwersytet doczekał się następnego trupa.  To samo miejsce, ta sama metoda, odstęp dwunastu lat. W 2018 roku każda z niegdyś podejrzanych osób wiedzie już zupełnie inne życie. Śmierć Karasia wpłynęła na wszystkich bohaterów, nie wyłączając kota Stefana. 

"Nie do końca rozumiał, czym są te całe selfiki, ale kiedy padało to słowo, zawsze mógł liczyć na jakiś smakołyk, więc postępował zgodnie z instrukcjami."

sobota, 9 marca 2019

Skrótowiec: "Kamyk" - Joanna Jodełka

"Potem wielokrotnie wspominał ten moment. Przestał działać automatycznie, ruch - odruch. I to nie dlatego, że była jeszcze dzieckiem. Bo gdyby zrobiła cokolwiek - zaczęła krzyczeć, uciekać - pognałby za nią jak pies i dopadł. Jak tamtych dwoje."

 Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2012
Ilość stron:256
Kraj:Polska
"Potem. Pamiętała, że śmierdział potem."
 Pierwsze spotkanie z prozą Joanny Jodełki uważam za udane. "Kamyk" nie ma zbyt wielu pozytywnych recenzji, jednak ja byłam zadowolona z lektury.

Daniel Koch jest zwykłym facetem. Sumiennie wykonuje swoją pracę, mieszka sam, od czasu do czasu spotyka się z jakąś kobietą, nie nawiązując trwalszych relacji. Kiedy przypadkowo ląduje w mieszkaniu intrygującej Ewy, nie ma pojęcia, że ta wizyta zmieni jego światopogląd i życie. 
Pracodawca Daniela zostaje zamordowany, Ewa, ciężko ranna trafia do szpitala, a Daniel, wbrew swojej woli, zostaje opiekunem dwunastoletniej, niewidomej dziewczynki, która była świadkiem strzelaniny. 

Przyznaję, początkowo miałam problem ze stylem autorki. Skacze po sytuacjach, przedstawia dość chaotycznie bohaterów. Nie mogłam się wczytać. Na szczęście ta sytuacja nie trwa długo.

"Kamyk" to bardziej książka obyczajowa niż kryminał. Czytelnik nie uświadczy tu prowadzonego śledztwa, policjantów mamy jak na lekarstwo, choć teoretycznie poszukujemy sprawcy morderstwa i postrzelenia. Nie jest trudno wpaść na prawidłową odpowiedź, i nie to jest najważniejsze w tej powieści. Autorka bardzo fajnie ukazała przemianę, jaka zachodzi w głównym bohaterze. Daniel na początku jest facetem, który unika wszelkiego zaangażowania. Dobrze wykonuje swoją pracę, lubi porządek i działanie zgodne z planem. Nagle wszystkie jego plany popadają w ruinę. Zmuszony poradzić sobie z niespotykaną sytuacją, zagubiony i wkurzony, staje na wysokości zadania, biorąc na siebie odpowiedzialność na niewidomą dziewczynkę, która go nie znosi. Kamyk zachodzi mu za skórę, zmienia go niezauważenie w kogoś, kim mężczyzna nie chce być. A ona? Kamila w pierwszej chwili nie budzi sympatii. Co z tego, że jest niewidoma, skoro zachowuje się jak rozwydrzony gówniarz? Daniel nie ma z nią lekko. Jednak z czasem dziewczynka wzbudziła mój podziw a jej zachowanie wytłumaczyłam sobie przerażeniem sytuacją, w jakiej się znalazła. 

Jak już wspominałam, powieść nie jest typowym kryminałem, choć pod koniec nie zabrakło emocjonującej akcji.  Wątek kryminalny jest łatwy do przewidzenia, niemniej książkę czytałam z dużym zainteresowaniem. Polubiłam głównych bohaterów, czasami uśmiałam się z dialogów, ogólnie jestem zadowolona z lektury i na pewno sięgnę po inne utwory autorki.

wtorek, 15 stycznia 2019

"Wiara, miłość, śmierć" - Peter Gallert, Jörg Reiter

"Patrzył w dół, na rzekę. Była cholernie daleko. Obaj w milczeniu stali nad przepaścią. Cały świat się zatrzymał, tylko rzeka nadal płynęła, równomiernie i niepowstrzymanie."

Tłumaczenie: Anna Bittner
Wydawnictwo: Initium
Cykl: Kroniki Martina Bauera (tom 1)
Rok wydania: 2019
Ilość stron:416
Kraj: Niemcy


Martin Bauer. Policyjny duszpasterz. Kochający mąż i ojciec. Postać zdecydowanie wyróżniająca się spośród bohaterów powieści kryminalnych. Kiedy go poznajemy, interweniuje przy próbie samobójczej. Funcjonariusz policji stoi na moście, widać jego determinację do wykonania ostatniego w swoim życiu skoku. Co robi Martin Bauer by odwieść go od tego ostatecznego czynu? Skacze pierwszy, zmuszając zaskoczonego policjanta do akcji ratowniczej. Martin jest przekonany, że jego taktyka odwiodła policjanta od myśli samobójczych, jednak kilka godzin później dowiaduje się, że ten skończył ze sobą na wielopoziomowym parkingu. Ogarnięty poczuciem winy ksiądz nie jest do końca przekonany, iż śmiertelny upadek był efektem samodzielnego skoku, a po poznaniu rodziny ofiary nachodzi go coraz więcej wątpliwości. Nie mając uprawnień przysługujących policjantowi, nielubiany przez szefa, za przyjaciółkę mając jedynie dość kontrowersyjną panią komisarz, Bauer wbrew poleceniom i zdrowemu rozsądkowi nie odpuszcza sprawy.

Martin Bauer to naprawdę ciekawa postać. Niegdyś proboszcz, wydalony z parafii za niepokorne zachowanie, sam w pewnym momencie uświadomił sobie, iż nie nadaje się na typowego księdza. Nigdy jednak nie stracił wiary, która jest podstawą jego życia. Wiarą kieruje się również przy teraźniejszym zajęciu. Podnosząc na duchu swoich kolegów z policji, odwodząc potencjalnych samobójców od odebrania sobie życia, pocieszając ofiary wypadków i ich rodziny, Martin czuje się potrzebny, na swoim miejscu i przede wszystkim przekonany, że robi to, do czego przeznaczył go Stwórca. Jest pełen empatii, cierpliwy i bystry. I, jak na księdza, ma w sobie sporo brawury oraz tendencję do pakowania się w kłopoty.  Bardzo polubiłam Bauera, który pozornie niczym szczególnym się nie wyróżnia, budzi jednak ogromną sympatię swoim spokojem, wyważeniem i chęcią niesienia pomocy. To postać, dzięki której możemy przyjrzeć się walce, jaka toczy się w sercu gorąco wierzącej osoby narażonej na codzienne stykanie się z najgorszymi ludzkimi czynami.

niedziela, 23 września 2018

"Pęknięta korona" - Grzegorz Wielgus

"Zło niesie pocieszenie, czułymi dłońmi odwracając uwagę od okrutnej rzeczywistości, kierując ją w zamian na miły widok kłamstwa. Prawda jest surowa, bolesna, a zło z początku nie wymaga - akceptuje wszystkie wady, sowicie wynagradza, zamykając jednocześnie oczy człowieka na rozpościerającą się tuż pod jego nogami otchłań zagłady. Żeby grzesznik runął w przepaść, wystarczy go delikatnie pchnąć."

Wydawnictwo: Initium
Rok wydania: 2018
Ilość stron:240
Kraj: Polska

"Zdrada nigdy nie pochodzi od wroga..."

 Kryminał średniowieczny to coś, co nieczęsto do mnie trafia. Zaciekawiło mnie, jak w tamtych czasach można było prowadzić śledztwo. Odpowiedź otrzymałam bardzo szybko, kiedy to Jaksa z rodu Gryfitów znalazł na terenie swoich włości trupa. Z obciętymi palcami i zmasakrowaną twarzą, zabitego mężczyznę można rozpoznać jedynie po odzieniu. W tym wypadku po butach. W poszukiwaniu śladów Jaksowi pomaga wezwany przez niego brat Gotfryd oraz Lambert z Myślenic, słynący z waleczności. Trójka śledczych bardzo szybko natrafia na następne zwłoki, spalone, sugerujące odprawianie niedozwolonych rytuałów. Czyżby w morderstwa zamieszane były siły nieczyste? Inkwizytor Gotfryd musi dojść do prawdy. Herezja czy spisek? Wkrótce cała trójka narazi się na niebezpieczeństwo, nie będą mogli zaufać nikomu oprócz siebie.

poniedziałek, 17 września 2018

"Kręgi" - Zbigniew Zborowski

"Obudziła się nagle, od razu przytomna, z poczuciem, że jest źle. Gwałtownie wciągnęła powietrze. Jak tonący, który wynurzył się na powierzchnię, lecz wie, że nie starczy mu sił, by się dłużej na niej utrzymać. Zimne światło jarzeniówek pod wysokim sufitem ukazało jej obszerną, pozbawioną okien halę. Leżała na szerokim i długim metalowym stole, nad którym zwieszała się piła tarczowa."

 Wydawnictwo: Znak
Cykl: Bartosz Konecki (tom II)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 480
Kraj: Polska
"Rozejrzyj się wokół siebie. Zewsząd otaczają nas bałwochwalcze cielce. Te wszystkie korporacyjne kariery, stanowiska, awanse. Te marki samochodów, odmiany smartfonów. Internetowe społeczności, liczba lajków i komentarzy. Ludzie są gotowi wszystkiemu zaprzedać duszę, byle się w tym unurzać. Zamiast pokory, współczucia i przebaczenia wybierają nienawiść, chciwość, zazdrość. Uzależniają się już nie tylko od wódki czy automatów do gry, o których wiadomo przecież, że mają wbudowany algorytm obdzierania do skóry. Uzależniają się już nawet od morderczej pracy, lichwiarskich kredytów, chwiejnych opinii innych i coraz gorszych informacji ze świata. Tak, bracie. Kręcimy się w kółko, wpatrzeni w pył po naszymi stopami. I nawet nie zauważamy, że wysoko w górze świeci słońce."

"Kręgi" to jedna z tych książek, które połyka się w całości. Od mocnego początku aż po intrygujący koniec byłam całkowicie pochłonięta fabułą.

Głównym bohaterem jest Bartosz Konecki, były policjant, który próbuje swoich sił jako prywatny detektyw, co niezbyt mu wychodzi. Długi rosną, zlecenia nie przychodzą, tęsknota za pracą prawdziwego policjanta zżera. Wspomaga się depresantami, ledwo panuje nad agresją, czuje się przegrany. Kiedy więc w jego biurze pojawia się klient, który nie wzbudza jego sympatii, proponuje lewe zlecenie i macha kopertą wypełnioną banknotami, Konecki, choć bez entuzjazmu, godzi się na współpracę.  Nie zdaje sobie sprawy, że śledzenie młodej aktoreczki wywróci jego życie do góry nogami. Proste z pozoru zadanie prowadzi detektywa do pozornie rozwiązanej sprawy sprzed lat, która zdaje się łączyć również z zabójstwem dokonanym ówcześnie. Dwie młode, brutalnie zamordowane dziewczyny, pozbawione dłoni. Jedna ginie pod koniec lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, jej morderca odsiaduje wyrok. Druga zostaje znaleziona teraz. Naśladowca?  A może w więzieniu siedzi niewinny człowiek? Kim jest zleceniodawca Koneckiego, który budzi we wszystkich strach? Ciekawość i zawziętość byłego policjanta mocno skomplikuje mu życie, niemniej Bartek wyniesie z tej sprawy także coś dobrego.


                  "Papiery, kwity, dokumenty i zaświadczenia przesłaniają nam rzeczywistość, zastępują       zdrowy rozsądek i doświadczenie." 

niedziela, 10 czerwca 2018

"Mała baletnica" - Wiktor Mrok

"Urodziła się tuż po południu...
Nikt nie oczekiwał z niecierpliwością jej przyjścia na świat.
Nikt się z tego nie cieszył.
Nikt się nie zachwycił, gdy po raz pierwszy otworzyła oczy. 
Nikt nie zwrócił uwagi, gdy po raz pierwszy się uśmiechnęła.
Nikt jej nie chciał."

Wydawnictwo: Initium
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 587
Kraj: Polska
Mała baletnica - Anastazja, dziewczynka, której nikt nie chciał. Przez krótką chwilę zerkamy na jej przeszłość, by poznać motyw, jakim się kierowała w dorosłym życiu. Kiedy następnym razem się z nią spotykamy, leży martwa na łóżku w swojej willi, a w tajemnym pokoiku policja znajduje młodą dziewczynkę uwięzioną w perwersyjnej pozie. Kim była Anastazja, dlaczego zginęła i co sprawiło, że stała się kobietą wykorzystującą małe dzieci zarówno do swych wypaczonych potrzeb, jak i w celach zarobkowych? Na te pytania będzie próbowała odpowiedzieć ekipa major Alony Nikisziny. 

Temat molestowania dzieci, wykorzystywania ich w pornografii, zawsze budzi silne emocje i nie pozostawia obojętnym. Nie inaczej jest z książką Pana Mroka, która w sposób chłodny i bezstronny ukazuje kulisy pornobiznesu prowadzonego przez byłych pracowników KGB. To, co przeraża najbardziej to łatwość, z jaką można małe dziecko namówić do zrobienia złych rzeczy. Duże wrażenie robiły na mnie również momenty, w których ukazywani byli właściciele agencji. To nie byli żadni zboczeńcy, widok nagiej małej dziewczynki, która się przy nich masturbuje, nie robił na nich wrażenia. Na zimno kalkulowali ile zarobią na filmach, kompletnie mając w poważaniu fakt, iż rujnują życie niewinnych dzieci. A już to, że małe dziewczynki robiły to wszystko z własnej woli, z uśmiechem na ustach, wywoływało we mnie ciarki.

"Na ciałach dziewczynek nie ma śladów przemocy fizycznej, Na wielu zdjęciach widać, że ktoś nimi steruje, mówi im, co mają robić. Na wielu widać, że dobrze się bawią; są roześmiane, zadowolone. Na części zdjęć, ale tylko przy dokładniejszym przyjrzeniu się, można dostrzec w ich oczach wstyd czy zażenowanie, ale na pewno nie ma w nich strachu.”

czwartek, 10 maja 2018

"Zaginieni" - Patricia Gibney

"Nawa rozgrzmiała echem wolnych kroków. Drewno zaskrzypiało, kiedy uklęknął w ławce tuż za nią. Podniosła się z klęcznika i usiadła. Słyszała wyłącznie jego oddech. Nawet jej nie dotknął, ale mimo to go poczuła. Od razu wiedziała, że popełniła błąd. On nie odpowie na jej pytania. Nie da jej rozgrzeszenia, którego pragnęła.
- Nie trzeba było się wtrącać - szepnął szorstko."

Wydawnictwo: NieZwykłe
Tłumaczenie:  Bartosz Czech
Cykl: Lottie Parker (tom I)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 498
Kraj: Irlandia
 2014. Sylwester. Ragmullin. Irlandia. Na kościelnej ławce siedzi kobieta. Nie żyje. Jej szyję zdobi ślad po duszeniu. Kim była i czym zasłużyła sobie na taki los?
Dwa dni później. Pewien mężczyzna wraca do domu, kiedy zostaje zaatakowany, zawleczony pod pobliskie drzewo i powieszony. Dla wszystkich wygląda na samobójcę.
Dzień później na terenie ogródka samobójcy policja odnajduje zwłoki mężczyzny. Prawdopodobnie zginął jako pierwszy.

1976. Dom św. Angeli. Trójka dzieci z przerażeniem przygląda się, jak dorośli zakopują zwłoki dziecka. Wiedzą, że czekają ich ciężkie chwile, a ich życie wisi na włosku.

Jak nietrudno się domyślić, oba wątki w pewnym momencie łączą się ze sobą, ukazując czytelnikowi obraz pełen okrucieństwa i podłości. To właśnie momenty poświęcone wydarzeniom w sierocińcu zarządzanym przez kościół są w powieści najbardziej okrutnymi elementami. I to one wciągały mnie najbardziej.

"Zaginieni" jest kryminałem z elementami thrillera, sprawnie poprowadzonym, dynamicznym i bardzo lekko napisanym, pomimo bulwersującego tematu. Trzecioosobowa narracja towarzyszy głównej bohaterce w rozwiązywaniu obecnych zbrodni, oddaje głos pewnemu mężczyźnie, oraz przybliża nam wydarzenia sprzed lat. Całość akcji rozgrywa się w przeciągu kilku dni.

wtorek, 16 stycznia 2018

"Dobrzy ludzie muszą umrzeć" - Helen Fields

Autor: Helen Fields
Tłumaczenie: Beata Horosiewicz
Wydawnictwo: Amber
Cykl: Inspektor Callanach ( tom II )
Rok wydania: 2017 
Ilość stron:400
Kraj: Wielka Brytania

"Perfekcjonista" okazał się na tyle wciągającą lekturą, że postanowiłam iść za ciosem i sięgnąć po drugą część serii o Lucu. I nie zawiodłam się, gdyż poziom z części pierwszej jest utrzymany a wątek kryminalny zupełnie inny. Za to poziom brutalności nadal wysoki.

Akcja rozpoczyna się osiem miesięcy po wydarzeniach z "Perfekcjonisty", kiedy to na koncercie rockowym zostaje zamordowany młody chłopak. Samotna śmierć w tłumie wzburza opinią publiczną, a wkrótce coraz wymyślniejsze zabójstwa dokonane na ludziach, którzy przysłużyli się społeczeństwu, zasieją strach i sparaliżują policjantów. Zmiażdżona pielęgniarka, obdarty ze skóry bibliotekarz. Wydaje się, że morderca nie powstrzyma się przed niczym a jego celem jest budzenie zgrozy. Na oczach całego świata, w Edynburgu, rozgrywa się gra, o której nikt nie ma pojęcia.
Luc i Ava mają pełne ręce roboty. Inspektor czuje się już bardziej akceptowany i nie ma problemów z porozumiewaniem się z kolegami. Niestety, za sprawą pewnego funkcjonariusza z działu walki z przestępczością komputerową, którego ekipa prowadzi śledztwo dotyczące kradzieży wielu milionów, jego relacje z Avą bardzo się psują. Luc boryka się z uczuciem odrzucenia, jednocześnie nawiązuje kontakt z blogerem prowadzącym stronę z wiadomościami oraz z komputerowym geniuszem. We trójkę próbują rozgryźć tożsamość mordercy, która ukryta jest w sieci darknetu. Ava z kolei musi zmierzyć się z chorobą matki i poukładać sprawy z narzeczonym. 

niedziela, 14 stycznia 2018

"Perfekcjonista" - Helen Fields



Autor: Helen Fields
Tłumaczenie: Jacek Złotnicki, Ewa Ratajczyk
Wydawnictwo: Amber
Cykl: Inspektor Callanach ( tom I )
Rok wydania: 2017 
Ilość stron:400
Kraj: Wielka Brytania


Luc Callahan właśnie przeniósł się do Edynburga, by objąć stanowisko inspektora. Chociaż urodził się w Szkocji, większość życia spędził we Francji, skąd pochodzi jego matka. Koledzy po fachu nie witają go przyjaźnie. Luc czuje się wyizolowany, zwłaszcza, że jego przenosiny są efektem fałszywego oskarżeniu o gwałt i rezygnacji z pracy w Interpolu. Edynburg wita go niechętnymi spojrzeniami, deszczową pogodą i nietypowym morderstwem. Jedyną osobą, która podaje mu pomocną dłoń, jest Ava Turner, młoda pani inspektor, osoba szczera i bezkompromisowa, wywodząca się z elity, lecz wciąż próbująca udowodnić, iż jej pochodzenie nie ma znaczenia.
Zarówno Luc, jak i Ava, wkrótce  zostaną pochłonięci przez sprawy, które będą budziły wiele społecznych emocji.

Na parkowej ławce już po raz trzeci zostaje porzucony noworodek.Dwa poprzednie nie przeżyły, trzeciego na szczęście dało się uratować. Wszystkie porzucone w tym samym miejscu i w takim samym kocyku. Dojście do prawdy zajmie Avie sporo czasu a rozwiązanie wywoła spore poruszenie w społeczeństwie.

W starym górskim domku turyści odkrywają spalone szczątki człowieka. Po przebadaniu miejsca zbrodni policja stwierdza, iż to niedawno zaginiona prawniczka. Pierwsza sprawa Luca wydaje się nierozwiązywalna, gdyż morderca nie pozostawił po sobie żadnych śladów. Kiedy ginie następna samotna, odnosząca sukcesy kobieta, naciski na inspektora stają się coraz większe a jego frustracja rośnie. A kiedy zagrożona staje się Ava oraz jej przyjaciółka Natasha, Luc porusza niebo i ziemię, by rozwiązać tę sprawę. Przeciwnik jest tyleż inteligentny co szalony, czasu jest coraz mniej a tropy prowadzą donikąd. Do czasu.

środa, 4 października 2017

"Mężczyzna, który gonił swój cień" - David Lagercrantz

"Można spojrzeć w oczy, ale nie zawsze da się spojrzeć w serce." 
Wydawnictwo:Czarna Owca
Rok wyd: 2017
Cykl: Millennium ( tom V )
Stron: 424
Kraj: Szwecja
 Już od poprzedniej części postanowiłam, że nie będę oceniała i porównywała obu autorów Millennium. O ile w części czwartej średnio mi to wyszło, o tyle w piątej nie miałam z tym żadnego problemu. Oczywistym jest, że Lagecrantz nigdy nie stworzy takiego klimatu, jaki wytworzył Larsson, czym podbił dużą część czytelników, w tym i mnie. I właściwie brak tego specyficznego klimatu może być jedynym zarzutem z mojej strony, gdybym miała zamiar snuć porównania.

"Mężczyzna, który gonił swój cień" to bardzo sprawnie napisany thriller, poruszający kilka ważnych tematów a przy tym rozjaśniający mroki przeszłości Lisbeth.
Lisbeth niewiele się zmieniła. Nadal pcha się w kłopoty, nadal nie może przejść obojętnie obok krzywdy słabszych, nadal jest małomówna, enigmatyczna i mało sympatyczna. Może zrobiła się nieco łagodniejsza i sentymentalna, jednak to wciąż jeszcze ona.Tym razem robi sobie wroga ze współwięźniarki, która poprzysięga ją zabić. Niebezpieczeństwo czyha na nią także ze strony ludzi, którzy nie zamierzają pozwolić, by prawda o ich działaniach i wpływie na dzieciństwo Lizbeth, wyszła na jaw. Dzieje się dużo, dzieje się dość szybko a przede wszystkim dzieje się ciekawie. W tym wszystkim trochę mało Mikaela, za to na scenę wchodzi dwóch bardzo ciekawych bohaterów w postaci Leona i Dany'ego. To wokół nich kręci się znaczna część fabuły. Mamy również Farię Kazi, młodą arabkę, odsiadującą wyrok za zabicie brata. Jej losy również zajmują znaczną część fabuły.

niedziela, 10 września 2017

"Głos" - Arnaldur Indriðason

Znam to uczucie. Znudzenie samym sobą. Tym potworem, jakim się jest i którego człowiek nie jest w stanie się pozbyć. Na jakiś czas to się udaje, ale ten potwór zawsze wraca i zaczyna się ta sama stara pieśń.”

















Wydawnictwo: W.A.B.
    Rok wyd:2011
Stron:344
Cykl: Erlendur Sveinsson (tom 5)
Kraj: Islandia


Jedno zdarzenie może naznaczyć człowieka na całe życie.”


Arlandur Indridason ma specyficzny styl, który nie każdemu przypadnie do gustu. Jego powieści nie obfitują w szybką, pełną zwrotów akcję, nie mają świetnych, przebojowych bohaterów a zagadki kryminalne są z życia wzięte. Do tego autor wplata w wątki kryminalne sporą ilość wątków obyczajowych. Słowem, jego książki nie powalają na kolana. Natomiast mają w sobie coś, co bardzo mnie przyciąga, co sprawia, że pomimo dość monotonnego prowadzenia fabuły, czuję się wciągnięta w wydarzenia i czuję ciekawość. Poza tym ta ponura atmosfera beznadziejności.


Reykjavik, tuż przed Bożym Narodzeniem. W dość sporym hotelu, w pomieszczeniach piwnicznych zostaje znalezione ciało mężczyzny. Ubrany w strój Mikołaja, z opuszczonymi spodniami, zadźgany nożem. Okazuje się, że mężczyzna pracował w hotelu jako portier, pomieszkiwał w piwnicy a w święta grał rolę Świętego Mikołaja. Dlaczego został zabity i kim był naprawdę? Do tej prawdy próbuje się dogrzebać Erlendur Sveinsson, komisarz policji, mężczyzna nękany swoimi zmorami, człowiek niezwykle samotny i specyficzny.

czwartek, 10 sierpnia 2017

Skrótowiec zbiorczy:)

Dzisiaj bardzo krótko na temat przeczytanych od początku sierpnia książek.

Wydawnictwo: Czarne
    Rok wyd:2017
Cykl: Cykl gliwicki (tom 2) 
Stron:520
Kraj: Polska
Miałam nadzieję, że jednak w tej części uda mi się polubić głównego bohatera. Niestety, nic z tego. Nadal pałam sporą niechęcią do osobnika, który dla kasy zrobi prawie wszystko i jest pozbawiony kręgosłupa moralnego. Mimo to powieść mi się podobała, zresztą jak wszystkie przeczytane przeze mnie książki autora. Różnorodność bohaterów, ciekawa fabuła, świetny styl, kilka zaskoczeń. Pan Chmielarz potrafi przykuć uwagę czytelnika, przy czym jego książki nie mają ani szybkiego tempa, ani skomplikowanej fabuły. A pomimo tego, czyta się je z wielkim zaciekawieniem i zaangażowaniem. Nadal moją ulubioną serią jest seria z Mortką, na pewno jednak będę kontynuowała znajomość z Dawidem Wolskim, gdyż jestem bardzo ciekawa czy wreszcie wzbudzi we mnie cieplejsze uczucia:)








Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
    Rok wyd:2010
Cykl:  Dead River (tom 1)
Stron:220
Kraj: Stany Zjednoczone
Hmm...powiem szczerze, że jestem lekko rozczarowana. Nie powiem, powieść jest brutalna i krwawa do granic wytrzymałości, pisarz nie szczędzi drobiazgowych opisów, które wzbudzają obrzydzenie i dreszcz zgrozy, jednak spodziewałam się trochę większej wiarygodności i bardziej skomplikowanej fabuły. "Poza sezonem" to typowy horror klasy B,z dużą dawką elementów gore, w którym autor postawił na epatowanie brutalnością. Na pewno nie jest to lektura dla wrażliwców, bo niektóre opisy nawet na mnie robiły wrażenie, a ja jestem mocno obczytana w takich rzeczach, więc nie jest łatwo mnie wzruszyć w tym temacie. Fabuła jest prosta: domek na odludziu, grupka bliskich sobie osób i banda zwyrodnialców, która postanawia najeść się do syta. I noc ponad to, niestety. Za to opisy, dla fanów gore, bajka:)


Pod hasłem





Wydawnictwo:  Filia
    Rok wyd:2010
Stron:320
Kraj: Polska

Książka zupełnie nie w moim guście, dlatego trudno mi ją jednoznacznie ocenić. Przypuszczam, że młodszym czytelnikom się spodoba. Niezaprzeczalnie jest to powieść, która ma nieść, i niesie, przesłanie. Napisana w konkretnym celu, do czytelnika, który może jeszcze mieć jakiś wpływ na wygląd przyszłości. Dla mnie, starej baby, zupełnie niewiarygodna, zbyt naładowana ekologią, no i nie dałam rady kupić tej przemiany chłopca w orła. Niewątpliwie jednak powieść jest interesująca, autorka ma niesamowitą wyobraźnię i dobre pióro, potrafi również zaskoczyć, gdyż w pewnym momencie zupełnie zbiła mnie z tropu rozwojem sytuacji. No i zakończenie także zaskakuje, co jest dużym plusem i świadczy o odwadze:) Niezła mieszanka gatunkowa fantastyki, kryminału, romansu i dramatu.



Pod hasłem
Zatytułuj się


 Wybaczcie te skrótowce ale naprawdę nie mam czasu a jeśli o nich teraz nie wspomnę, to nie napiszę już na ich temat nic;p Mam nadzieję, że dobrze korzystanie z letnich dni i staracie się wycisnąć z nich wszystkie soki. Ja dla odmiany czekam na jesień, kiedy to wreszcie będę mogła wypocząć. Pozdrawiam i biegnę do pracy:D

piątek, 7 lipca 2017

"Giń" - Hanna Winter

Wydawnictwo: Fabryka Słów
    Rok wyd:2012
      Stron:400
     Kraj: Niemcy

Dzisiaj  o książce, która przeleżała na mojej półce kilka ładnych lat. Robię jednak wreszcie porządek z moimi półkami i kategorycznie sobie postanowiłam wyczytywać powieści z półek. W czerwcu na imieniny dostałam czytnik, który zmienił całkowicie moje podejście do czytania ebooków. Oczywiście nadal uwielbiam papier i nie ma co się oszukiwać, kupowałam i będę kupować. Zrezygnowałam jednak na razie z wypożyczania z bibliotek, czytam na zmianę ebooki i książki z półki. Przyszedł więc czas na "Giń", która miała być rewelacyjnym thrillerem. Po przeczytaniu dochodzę do wniosku, że albo naczytałam się już za dużo tego typu powieści, albo przestałam być strachliwa. A może jedno i drugie:)

"Giń" to historia Lary, mamy sześcioletniej Emmy, kobiety młodej, próbującej stawiać pierwsze kroki w samotnym życiu. Właśnie w dniu, który był dla niej taki ważny, w dniu, kiedy otworzyła własną wymarzoną restaurację, dochodzi do napaści, w wyniku której cały świat Lary staje na głowie. Kobieta słyszała oczywiście o grasującym po mieście mordercy, który torturuje i zabija młode kobiety, nigdy jednak by nie pomyślała, że to może się przytrafić właśnie jej. A tymczasem wsiada do taksówki kierowanej przez tzw. Wypruwacza, dostaje cios nożem i tylko dzięki paralizatorowi udaje jej się uniknąć losu poprzedniczek. Propozycję przystąpienia do programu ochrony świadków początkowo odrzuca, jednak po tym, jak kawiarnia zostaje zdewastowana a jej bliscy napadnięci, Lara zmienia zdanie. Całkowicie zmienia tożsamość i miejsce zamieszkania, przez sześć lat żyje spokojnie powoli dochodząc do siebie. I nagle coś się zmienia.

sobota, 20 maja 2017

"Horyzont umysłu" - Thomas Arnold

Wydawnictwo: Agencja Reklamowo - Wydawnicza Vectra
    Rok wyd:2016
      Stron:416
     Kraj: Polska
Cóż mogę powiedzieć? Zostałam kupiona w całości i to już od pierwszej strony. To moje pierwsze spotkanie z autorem i jestem pod ogromnym wrażeniem.

Jedziesz samochodem, jest ciemno, spieszy ci się do domu. Nagle widzisz, jak pod jadący z naprzeciwka samochód coś wpada. Auto wypada z drogi i znika w zaroślach. Co robisz? Nasi bohaterowie postanawiają sprawdzić co się stało. Najpierw idzie on, mąż. Znika wśród drzew a żona zostaje z synkiem. On idzie śladem opon, dociera do rozpadliny, widzi wrak i powoli rusza na dół. Słyszy coś niepokojącego, spada. Ona czeka z niepokojem, wydaje jej się, że widzi coś w przydrożnym rowie. Wyjść z auta, zostawić synka na chwilę? Strach narasta, lecz ona postanawia zaryzykować. To nic, pewnie zwierzę, nic tam nie ma. Wsiada do pojazdu i nagle ktoś wali w okno.

A teraz inny obrazek. Budzisz się w samochodzie, gdzieś w środku lasu, z dala od drogi. Nie wiesz, gdzie jesteś, nie wiesz, jak się tu znalazłaś. Otumaniona i przestraszona wychodzisz, by poszukać drogi i nagle słyszysz wycie. Coś się zbliża, coś chce cię dopaść. Uciekasz, biegniesz ile sił w nogach, panika pcha cię do przodu. Kiedy wydaje ci się, że widzisz już ratunek, okazuje się on twoim końcem.

czwartek, 30 marca 2017

"Dziewczyna z Summit Lake" - Charlie Donlea

Wydawnictwo: Filia
Rok wyd:2016
Stron:416
Kraj: Stany Zjednoczone
"Dziewczyna z Summit Lake" to książka, która wzbudziła we mnie sprzeczne uczucia. Teoretycznie kryminał, który jednak z kryminałem nie ma za wiele wspólnego. Niby jest suspens, ale oczytany w kryminałach czytelnik poczuje lekkie rozczarowanie. Dochodzenie jest, tyle, że nie prowadzi go policja. A najlepsze jest to, że pomimo naprawdę wielu niedociągnięć, książkę czytało mi się bardzo dobrze, czyli właściwie powinnam być zadowolona. Ma w sobie to coś, co sprawiło, iż mimo prostej fabuły, niedopracowanego śledztwa i zbyt oczywistych rozwiązań, czytało mi się ją z leniwą przyjemnością. Bardzo lekki styl i swoboda przekazu oraz klimat małego miasteczka w połączeniu z dwuosiową narracją, która ma punkt styczny w chwili śmierci ofiary, sprawiają, że powieść jest bardzo fajna w odbiorze.

czwartek, 16 marca 2017

Ostatnio skonsumowane:)

Czytam, czytam, czytam. I zupełnie nie mam czasu ani siły pisać;p Dlatego też dzisiaj krótko o tym, co  w ostatnim tygodniu udało mi się połknąć.

Wydawnictwo: Amber
    Rok wyd:2017
 Cykl: Isaac Bell (tom 7)
    Stron:368
Kraj: Stany Zjednoczone
Kiedyś namiętnie czytałam książki Cusslera i uważałam, że to jedne z lepszych powieści przygodowych. Teraz zepchnął go Rollins, jednak nadal odczuwam sentyment do autora.

Akcja powieści toczy się 1921 roku w Stanach Zjednoczonych, gdzie wprowadzona prohibicja doprowadziła do rozwoju przemytu na niewyobrażalną skalę. Agencja detektywistyczna Van Dorna, mająca swoje biura w wielu stanach, jak również kilku krajach europejskich, zostaje wynajęta do pomocy straży przybrzeżnej w wyłapywaniu największych bossów przemytu. W jednej z akcji zostaje postrzelony właściciel agencji oraz przyjaciel Isaaca Bella. Szybkość łodzi, na której znajdowali się przemytnicy,  oraz użyta w napadzie broń skłaniają Bella do pościgu za przemytnikiem, który okazuje się kimś znacznie więcej niż przeciętny szmugler alkoholu. Isaac rozpoczyna pościg, który rzuci go w kilka zakątków świata.

Jak zwykle u autora, akcja toczy się w zawrotnym tempie, pełna jest bijatyk, pościgów i strzelanek. Muszę przyznać, że mimo wszystko powieść nie wciągnęła mnie do końca, nie porwała mnie, pomimo tego, że klimat Ameryki lat dwudziestych jest dobrze oddany. Trzeciososbowa narracja, krótkie rozdziały wypełnione akcją, nietypowy bohater, zarówno pozytywny, jak i negatywny oraz ciekawy temat prohibicji prowadzącej do rozwoju przestępczości. Powinno być świetnie, jest zaledwie dobrze. Powieść na jedno posiedzenie, dobra do podróży.

Wydawnictwo: W.A.B.
    Rok wyd:2016
 Cykl:  Detektyw Awi Awraham (tom 3)
    Stron:256
Kraj: Izrael
Autora znam z pierwszej części przygód detektywa Awrahama pt."Chłopiec, który zaginął" . Dziwna to była książka, ciężka i nietypowa, dlatego też zapadła mi w pamięć na dłużej. Jak ma się sprawa z częścią trzecią?

Awi Awraham został dowódcą wydziału zabójstw, pomimo tego, że jeszcze nigdy nie miał do czynienia z żadną sprawą o zabójstwo. Trochę mnie to zdziwiło ale cóż, nie znam izraelskich policjantów:) W każdym razie właśnie nadszedł dzień, w którym Awi ma okazję zetknąć się z morderstwem a rozwiązanie sprawy stanie się dla niego obsesją. W swoim mieszkaniu zostaje znaleziona martwa Lea Yeager. Jako, że kilka lat temu została zgwałcona a sprawca, który nie przyznawał się do winy nadal siedzi w więzieniu, pierwszymi podejrzanymi staje się rodzina skazanego. Odkrycie dziwnych relacji w rodzinie zamordowanej również nie ułatwia sprawy, na domiar tego Awiego prześladuje zeznanie jednego z sąsiadów Lei, który twierdzi, iż widział wychodzącego z mieszkania denatki policjanta w chwili, kiedy została zamordowana. Zagubiony detektyw, na którego naciskają przełożeni, czuje, że ta sprawa może go przerosnąć.

Klimat powieści nie odbiega od klimatu części pierwszej, w której to atmosfera była ciężka, ponura i przytłaczająca. Nie znaczy to jednak, że powieść jest zła. Absolutnie nie. "Człowiek, który chciał wiedzieć wszystko" to opowieść o życiu po gwałcie. Zarówno osoby zgwałconej, jak i jej partnera. Snuta w formie kryminału opowieść, która w ostatecznym rezultacie zasmuca. Autor skupia się tutaj na życiu prywatnym Awiego, jego nowych relacjach z partnerką, próbie ułożenia sobie życia przez osobę żyjącą do tej pory samotnie i odnalezieniu się w nowej sytuacji zarówno prywatnej, jak i zawodowej. Drugą bohaterką jest kobieta po trzydziestce, matka dwóch córeczek i żona mężczyzny, który ma problemy ze znalezieniem pracy. Zgwałcona na wyjeździe służbowym kilka lat wcześniej, nie może dojść do ładu ze swoimi emocjami oraz mężem, który jest chyba bardziej zagubiony od niej.
Opowieść snuta jest powolnym tempem w narracji trzecioosoobowej. Pełno tutaj drobiazgowych opisów z życia codziennego bohaterów, co z reguły mnie drażni w kryminałach, lecz tutaj pasuje idealnie, tworząc właśnie specyficzny klimat. To zwykła historia zwykłych ludzi i policjant, który nie ma żadnych nadludzkich mocy a jest przeciętnym facetem, lekko wycofanym, za to przywiązanym do swoich teorii. Nie jest to porywająca akcją powieść, jednak moim zdaniem jest to dobry kryminał, wyróżniający się na tle innych.


Wydawnictwo: Marginesy
Rok wyd:2017
Stron:344
Kraj: Stany Zjednoczone

Główną bohaterką powieści jest Kate, młoda kobieta, która próbuje się pozbierać po traumie, jaką zafundował jej były narzeczony. Kobieta i przed tym przeżyciem była sumą przeróżnych lęków, które nie ułatwiały jej życia,  nogła jednak bez problemu nawiązywać relacje z innymi ludźmi.  Teraz jest nieufna i zamknięta w sobie. Dlatego też sama jest zdziwiona swoją decyzją,  by przystać na propozycję nieznanego kuzyna i zamienić się na pół roku mieszkaniami. Tym sposobem Kate z małego londyńskiego mieszkania przeprowadza się do dużego apartamentu w Bostonie.  I pierwsze co ją wita w nowym miejscu zamieszkania to zamordowana sąsiadka. Wkrótce kobieta zauważą dziwne drobiazgi zmieniające się w jej otoczeniu i sama zaczyna się interesować śledztwem,  w którym jednym z podejrzanych staje się jej kuzyn.

Powieść przeczytałam w ciągu jednego wieczoru. Narracja pozwalajaca zajrzeć w głowę zarówno Kate, jak i innych bohaterów sprawia, że czytelnik ma możliwość spojrzeć na wydarzenia z szerszej perspektywy. Kreacja głównej bohaterki moim zdaniem wypada bardzo przekonująco. Byłam w stanie odczuwać jej niepokój,  strach, zagubienie.  Postać mordercy to typowy psychopata, lekko przerażający motywem swoich działań.  
"Każdy jej strach" to nie jest thriller, w którym autor powoli odkrywa karty. Tutaj bardzo szybko dowiadujemy się kim jest sprawca, pozostaje nam śledzić jego poczynania i zgadywać co wymyśli.  Nie sprawiło to natomiast, że książka przestała być ciekawa. Bardzo fajnie napisana, dobrym stylem, z odpowiednio głębokim portretem psychologicznym przedstawionych postaci. Podobał mi się również nastrój powieści,  niepewność i skryte lęki, oraz, co większość normalnych ludzi uważa za chore, podobały mi się opisy zbrodni☺ Fajna  pozycja typowo rozrywkowa dla fanów mocniejszych lecz nie za mocnych wrażeń. Ja bardzo dobrze się bawiłam, przy okazji doznając bardzo przyjemnego dreszczyku emocji.




Wydawnictwo: Filia
Rok wyd:2016
 Cykl: Poranione dusze (tom 1)
Stron:400
Kraj: Stany Zjednoczone

Do lektury "Raze" podchodziłam jak pies do jeża.  Nie jest to, że tak powiem, moja bajka. Jednak skusiłam się,  bo powieść ma dobre recenzje i miałam ochotę na coś innego. Co z tego wynikło?

Raze jest młodym mężczyzną przed trzydziestką, który ostatnie dwanaście lat spędził w Gułagu na Alasce. Jego życie stało się wiecznym piekłem,  w którym liczy się tylko przetrwanie. Młodzi chłopcy zabierani rodzinom, by w niewolniczym więziennym życiu stać się zabójcą z klatki.  
Raze nie pamięta swojej przeszłości.  Nie wie kim jest lecz wie, co chce zrobić po odzyskaniu wolności.  W końcu nadchodzi okazja i mężczyzna ucieka z więzienia.  Gnany pragnieniem zemsty przybywa do Nowego Jorku, by odnaleźć tego, który zdradził i zniszczył mu życie. 
No i jest jeszcze Ona. Córka mafijnego bossa, narzeczona jego następcy,  właścicielka podziemnego świata walk. Kobieta nieszczęśliwa,  maltretowana przez przyszłego męża,  zamknięta w złotej klatce.  Kobieta ze złamanym sercem, która wiele lat temu straciła tego, który był jej przeznaczeniem.

Co mogę powiedzieć.  Pomimo wielu drażniących mnie rzeczy np. przewidywalność, lekka naiwność i bajkowość , książka mnie wciągnęła.  Trzeba przyznać,  że  czyta się ją błyskawicznie. Poznajemy zarówno życie Jej, jak i Jego. Mamy możliwość wzięcia udziału w brutalnych, krwawych i śmiertelnych walkach. Sporo poza tym mocnego seksu i naprawdę dużo wulgarnego języka.  I jak nie lubię nadmiaru przekleństw w powieściach,  tak tutaj mi to nie przeszkadzało, gdyż pasowało do klimatu. W przeciwieństwie do wielu czytelniczek powieść mnie nie wzruszyła, nie czułam emocjonalnej burzy, chociaż mogę je zrozumieć,  bo są momenty, gdzie można się roztkliwić. Mnie to nie brało ale jak pisałam to nie są moje rewiry.  Mimo to uważam, iż jest to dobra książka w swoim gatunku.



czwartek, 16 lutego 2017

"Ostatnia mila" - David Baldacci

Drugie spotkanie z Amosem Deckerem uważam za bardzo udane. Ten charakterystyczny bohater odznaczający się pamięcią absolutną, w tym tomie dał się poznać także z innej, bardziej ludzkiej strony. I choć bardzo go lubiłam w "W pułapce pamięci" , to teraz stał się jednym z moich ulubionych bohaterów.
Wydawnictwo: Dolnośląskie
    Rok wyd:2017
 Cykl: Amos Decker (tom 2)
Stron:400
Kraj: Stany Zjednoczone
Melvin Mars miał dwadzieścia lat i ogromną szansę na zostanie głównym graczem futbolu amerykańskiego, gdy spadła na niego wieść o śmierci rodziców. Bardzo szybko Melvin stał się głównym podejrzanym i wkrótce został skazany na karę śmierci. Spędził w więzieniu ponad dwadzieścia lat a poznajemy go w dniu, kiedy jego życie ma się zakończyć. Pogodzony z losem, przygotowuje się na tą ciężką próbę, jaką jest zakończenie z godnością swojego zmarnowanego życia, gdy kara zostaje odroczona. Okazuje się, że ktoś inny, ktoś, kto również skazany jest na śmierć, przyznał się do zabicia jego rodziców. Tym sposobem Mars zostaje uwolniony.

Amos Decker, który działaniami z poprzedniej części, zasłużył sobie na szacunek i zaufanie agenta FBI, Bogarta, zostaje przydzielony do specjalnego zespołu, w którym wraz z agentami mają współpracować cywile. Ich zadaniem ma być praca nad sprawami nierozwiązanymi, jednak Amos już w drodze do nowej pracy, przez przypadek zainteresował się sprawą Melvina Marsa i nic nie jest w stanie oderwać jego myśli od tego zadania. Przekonawszy cały zespół o konieczności poznania prawdy o morderstwie na państwu Mars, wkrótce wkroczą na ścieżkę, z której nie będzie już odwrotu. Sprawa staje się mocno skomplikowana i nieoczywista a członkowie zespołu znajdą się w niebezpieczeństwie.