Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sharon Bolton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sharon Bolton. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2026

Skrótowiec sierpniowy.

 Dzisiaj krótkie opisy pozycji, które udało mi się przeczytać w tym miesiącu.

               "Cicha Lokatorka" Clemence Michallon

Wydawnictwo Marginesy, 2021, 374 str.

"W trakcie nigdy na ciebie nie patrzy. Tu nie chodzi o ciebie. Chodzi o wszystkie kobiety i wszystkie dziewczęta. Chodzi o niego i o wszystko, co gotuje mu się w głowie."

 

 Książka nie ma zbyt dobrych recenzji ale mi się podobała. Nie jest to powieść, która poraża akcją. Nie jest to nawet książka, która ma skomplikowaną fabułę albo znakomite pióro. Nie. Mimo to wciągnęła mnie opowieść uwięzionej przez kilka lat kobiety. Trochę dynamiki nadaje książce zmienna narracja, do której trzeba się przyzwyczaić. Zabrakło mi narracji z perspektywy sprawcy, co pozwoliłoby poznać motywy jego działania. A tak mamy tu w większości narrację głównej bohaterki oraz w późniejszym czasie kilka rozdziałów pozwalających poznać myśli córki porywacza oraz dziewczyny, która jest w nim zakochana. W między czasie w wielkim skrócie pokazane są kobiety, które stały się ofiarami Aidana. Bo Aidan zabija i to wiele razy. Jedynie Rachel zostawił sobie na dłużej. 

Jakim sposobem Rachel znalazła się w szopie i spędziła w niej kilka lat? Dlaczego ją sobie zatrzymał? Czy uda jej się uniknąć losu pozostałych ofiar? Tego po trochu dowiadujemy się  w trakcie lektury. 

Książkę czytało mi się dobrze. Nie byłam znudzona, nie byłam też pochłonięta. Zaciekawiła mnie jednak historia Rachel, chciałam poznać jej tok myślenia i czasami naprawdę mnie wkurzała, chociaż mimo tego ją polubiłam. 


"Nieznajoma żona" Sharon Bolton

Wydawnictwo Amber, 2023, 365 str.
 
"Wśliznęła się cicho za zasłony pani Reynolds i czekała. Wiedziała, jacy ludzie potrafią być naiwni, nawet ci, którzy uważali się za inteligentnych. Nie wiedzieć czemu zakładali, że zasłony są dźwiękoszczelne."
 
  Lubię książki Bolton, przeczytałam już większośc z nich. "Nieznajoma żona" nie wciągnęła mnie tak, jak tego oczekiwałam. Niby jest zagadkowo, niby coś się dzieje ale jakoś to do mnie nie trafiło. 

Olive pracuje w szpitalu i była przy śmierci pierwszej żony swojego obecnego męża. Nie ma łatwo w życiu, gdyż mieszka w domu, którego właścicielką jest matka zmarłej kobiety, w dodatku stała się macochą dwóch nastolatek. Nie trzeba dodawać, że żadna z mieszkających z nią kobiet nie jest zadowolona z jej obecności, co jasno dają jej na co dzień do zrozumienia. Czasami więc Olive przeciaga powrót do domu. Tak dzieje się też w dniu, kiedy do jej stolika dosiada się piękna nieznajoma. Po intrygującej rozmowie kobiety razem wychodzą z lokalu i ślad po nich ginie. Policja nie ma punktu zaczepienia, jak zwykle najbardziej podejrzany jest mąż. Śledztwo stoi praktycznie w miejscu. 

Gdzie się podziała Olive? Dlaczego nieznana kobieta oświadczyła, że jest jej "żoną"? 
Tu każdy ma jakieś tajemnice i oczywiście wszystkie po trochu wychodzą na jaw.

Książkę czyta się szybko i jest to całkiem przyjemna lektura, niemniej jednak, jak pisałam powyżej, nie wciągnęła mnie na maksa. Niezła ale nie porywająca.


"Dwadzieścia" Sam Holland

Wydawnictwo Muza, 2023, 447 str.

"Adam patrzy na detektywów tłoczących się przy wejściu. Czuje, że są pełni determinacji i rozpiera ich energia. Rozkoszuje się tą atmosferą, jednak ogarnia go niepokój. Ma złe przeczucia i nieodparte wrażenie, że pochwyciło go coś, nad czym nie panuje. Jakaś siła, która unosi go w nieznane.

Na zatracenie." 

 

Nie czytałam pierwszej książki autorki, więc nie wiedziałam czego się mogę spodziewać. Okazuje się, że Pani Holland ma świetne pióro i potrafi tworzyć niepokojącą atmosferę. Co prawda jest dosyć schematyczna, jednak wyraziści bohaterowie, zwroty akcji oraz ciekawie poprowadzona fabuła sprawiają, że książka mocno wciąga. Zbrodnie są brutalne,opisy plastyczne, akcja przyspiesza wraz z liczbą przeczytanych kartek. 

Nie będę się rozpisywała na temat fabuły, bo to trzeba przeżyć samemu. Dla fanów plastycznych, krwawych opisów zbrodni, dusznej amosfery, ciekawych bohaterów, i zwyczajnie dobrych thrillerów. Jak dla mnie bardzo dobra. 


"Zabawa w chowanego" Soren Sveistrup

Wydawnictwo WAB, 2025, 574 str
 
"Nagle jedna ze stóp grzęźnie w mule. Emil przewraca się do przodu, nie zdąrzywszy podeprzeć się rękoma. Upada twarzą w płytką wodę i w pierwszym momencie nie może złapać oddechu. W panice unosi głowę i leżąc wśród trzcin oraz drżąc z przerażenia, nasłuchuje kroków lub oddechu. Woda skapuje mu z podbródka, ale wokół panuje cisza. Rozgląda się ostrożnie dookoła. Powoli dociera do niego , dlaczego upadł, i zaczyna krzyczeć."

Dla mnie rewelacja. Wielowątkowa akcja, krótkie rozdziały, dynamiczna narracja. Mroczny, wciągający thriller, w którym autor umiejętnie dozuje napięcie.


poniedziałek, 15 lutego 2016

"Mroczne przypływy Tamizy" - Sharon Bolton

Tytuł oryginału:A Dark and Twisted Tide.
Wydawnictwo:Amber
Tłumaczenie: Stanisław Rek 
 Cykl: Lacey Flint (tom 4)
    Rok wyd:2015
Stron:412
Kraj:Wielka Brytania

"Mroczne przypływy Tamizy" zachwyciły mnie przede wszystkim opisami tła wydarzeń. Tamiza opisana przez autorkę jest mroczna, pełna tajemniczych zakamarków i kanałów. Krabów, szczurów i szlamu. Fabuła tocząca się głównie na rzece lub w jej okolicach ma posmak mrocznej toni, niebezpiecznego nurtu i morderczych nadbrzeży.
Lacey porzuciła pracę detektywa, by w służbie rzecznej odpocząć od seryjnych morderców i zmasakrowanych ofiar. Zamieszkała na łodzi, by być blisko rzeki, która kiedyś chciała ją pochłonąć. Jej ulubionym zajęciem stało się pokonywanie tej samej trasy wpław, pomimo tego, że jest to zakazane. Pewnego dnia na swojej trasie Lacey znajduje zwłoki kobiety owinięte w całun. Znalezisko nią wstrząsa, zwłaszcza, iż miała nadzieję nie oglądać już takich widoków. Niestety zostaje wybrana przez mordercę. Ktoś zostawia na jej łodzi ślady. Ktoś ją obserwuje. Ktoś, kto zabija kobiety i porzuca ich ciała w Tamizie. Ktoś, kto podziwia Lacey za jej styl pływacki i siłę.

Czwarta część opowieści o Lacey nie przybliża nam zbytnio jej przeszłości. Natomiast do przodu posuwa się jej znajomość z detektywem Joesburym, który w tej części jest poszukiwany za postrzelenie policjanta. Powiem szczerze, że pomimo świetnego stylu pani Bolton, książka mnie niezbyt wciągnęła. Zabrakło mi dynamizmu i poczucia zagrożenia. Jak pisałam, tło wydarzeń jest rewelacyjnie oddane, natomiast same zabójstwa, a już zwłaszcza postać mordercy były dla mnie mało przekonujące. Podobały mi się rozdziały, w których to morderca był narratorem. opisy jego myśli, obserwowanie Lacey jego oczami. Podobał mi się także pomysł na intrygę kryminalną. Różne już czytałam motywy wykorzystywania kobiet ale ten był dla mnie dość nietypowy. Plus za zakończenie, bo nie domyśliłam się kto zabija. Minus za mało wiarygodną postać pewnej osoby, która odegrała w fabule sporą rolę.
Całościowo książka mi się podobała. Sprawnie, choć dość nierówno napisany thriller z bardzo fajnym klimatem. Na tle poprzednich części trochę słabszy, jednak nadal całkiem dobry.

Pod hasłem
Grunt to okładka
Czytam opasłe tomiska
W 200 książek dookoła świata
ABC czytania