Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karin Fossum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karin Fossum. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2017

"Czarne sekundy" - Karin Fossum ( 09/2017 )

Karin Fossum to nazwisko, które jak dla mnie jest zawsze pewniakiem. Uwielbiam jej głównego bohatera, Sejera, który ze stoickim spokojem i cierpliwym uporem brnie do przodu, by wykryć najmniejsze drobiazgi śledztwa. Uwielbiam klimat, jaki autorka tworzy w swoich powieściach. Wreszcie bardzo lubię sposób, w jaki przedstawia swoich bohaterów. Tutaj każdy po coś jest, każdy ma swoją rolę do spełnienia.
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
    Rok wyd:2012
Cykl: Konrad Sejer (tom 6)
    Stron:300
Kraj: Norwegia
Helga Joner zawsze przeczuwała, że szczęście, jakim obdarzył ją los dając jej córeczkę, kiedyś się skończy. Samotna, skupiona wyłącznie na wychowywaniu córki, której doczekała się w dość późnym wieku, żyje w strachu, że ta piękna, mądra dziewczynka kiedyś ją opuści. Prorocze myśli się spełniają, gdy pewnego popołudnia dziewięcioletnia Ida Joner wyrusza na swym nowym, lśniąco żółtym rowerze do pobliskiego kiosku, lecz nigdy tam nie dociera.

Sprawę zaginionej dziewczynki dostaje inspektor Sejer, który w początkowej fazie, wraz se swoim młodszym partnerem Scarrem, ma nadzieję na odnalezienie Idy żywej. Z biegiem czasu jednak nadzieja wygasa a inspektor zaczyna poszukiwać jakiegokolwiek śladu pozwalającego rozwiązać zagadkę zniknięcia dziewczynki. Brak świadków, brak śladów, brak punktu zaczepienia.

środa, 10 kwietnia 2013

"Oko Ewy"- Karin Fossum

Ewa to kobieta,która boi się praktycznie wszystkiego. Życie ją przytłacza, próbuje żyć ze sztuki,jednak jak na razie nie wychodzi jej za bardzo. Nie stać jej praktycznie na nic,żyje na krawędzi nędzy, tłumacząc sobie, że jakoś to będzie. Jak na osobę samotnie wychowującą sześcioletnie dziecko podejście trochę niepoważne. Tak więc jej życie składa się z opieki nad Emmą, malowania,prób przeżycia i odwiedzin u ojca. Aż pewnego dnia spotyka swoją przyjaciółkę z dzieciństwa Maję-kobietę przebojową,wiedzącą czego chce i dążącą do celu. Jak się okazuje Maja żyje z prostytucji. I usilnie namawia naszą główną bohaterkę do pójścia w jej ślady. Czy Ewa skusi się na łatwe pieniądze? Drobny epizod spotkania koleżanki zmienia całkowicie życie Ewy, która staje się zaszczutym, łamiącym wszelkie reguły i żyjącym w wiecznym strachu człowiekiem.

Bardzo lubię książki Fossum za kreacje bohaterów i stwarzanie fajnych klimatów. Jednak w tej książce nie odnalazłam ani jednego ani drugiego. Główna bohaterka jest osobą bez charakteru, nie umiejącą o siebie zawalczyć miałką osobą podatną na wpływy. Już bardziej polubiłam Maję,chociaż niestety szybko stała się ona ofiarą morderstwa. Nie ma w książce klimatu charakterystycznego dla innych książek Fossum, chociaż podobnie jak w przypadku innych jej powieści, znamy  od początku mniej więcej przebieg wydarzeń.

"Oko Ewy" jest książką dla osób,które rzadko sięgają po thrillery czy powieści sensacyjne. Czytelnik obeznany w temacie raczej będzie zawiedziony. Nie ma nad czym główkować,gdyż prawie cała książka to retrospekcja przeżyć Ewy, z której dowiadujemy się co i jak przebiegało. Nie ma dreszczyku oczekiwania ani zaskoczenia.
Niezmienny jest jedynie policjant prowadzący śledztwo, poważny, wnikliwy Sejer, który drąży, węszy i osacza mordercę praktycznie samym swoim bytem:)

Jest to najsłabsza książka Fossum jaką czytałam, co nie znaczy,że całkiem kiepska:)





Baza recenzji Syndykatu ZwB
Trójka e-pik:kryminał pisany kobiecą ręką
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu:1,4cm
Book-Trotter:literatura norweska
 

środa, 24 października 2012

"Za podszeptem diabła"- Karin Fossum

Moja opinia:

"Jakim potwornym, złym człowiekiem się stajesz, gdy działasz za podszeptem diabła."

 Uwielbiam książki Karin Fossum.Jest mistrzynią pisania portretów psychologicznych.W tej książce,podobnie jak w innych jej książkach niby nic ciekawego się nie dzieje,nie ma szybkiej akcji a pomimo to nie można się od niej oderwać.Dwóch młodych znudzonych mężczyzn,małe miasteczko,stara,samotna kobieta.I zbrodnia.Od początku wiadomo kto zabił i dlaczego.A jednak jest ciekawa.Sprawia,że zaczynasz się zastanawiać.W tej książce  najistotniejsze jest to, co dzieje się w ludzkich głowach. Wydarzenia, choć istotne, są na drugim planie, podobnie jak wątek kryminalny.

Andreas i Zipp-dwóch młodych ludzi,którzy nie mają co ze sobą zrobić.Planują napad,żeby zdobyć trochę kasy na piwo.Lecz coś się nie udaje. W efekcie Andreas włamuje się  do domu Irmy. I nikt go od tej pory nie widzi. Co się z nim stało? Tego próbuje się dowiedzieć inspektor Sejer.

Książka ta to studium nienawiści,szaleństwa i strachu.Bohaterowie są świetnie nakreśleni, pierwszo i trzecioosobowa naprzemienna narracja sprawia,że mamy wrażenie, jakby autorka z nami rozmawiała. Jednocześnie narasta uczucie grozy i już nie jesteśmy w stanie się oderwać od lektury.

 Mistrzostwo kryminału i thrillera psychologicznego.

Baza recenzji Syndykatu ZwB

niedziela, 14 października 2012

"Utracona"- Karin Fossum

Moja opinia:
W małym norweskim miasteczku żyje sobie mężczyzna w średnim wieku.Ma tylko siostrę.Jest samotny,wrażliwy i dobry.Pragnie znaleźć żonę ale nie wie gdzie i jak.Jest nieśmiały,więc ciężko mu tego dokonać.Siostra daje mu książkę opisującą różne kraje i tym sposobem mężczyzna zakochuje się w Indiach.Postanawia pojechać do Indii w nadziei,że może tam znajdzie żonę.I tak się staje.Zakochuje się z wzajemnością,biorą w Indiach ślub.On wraca sam,żeby przyszykować dom na przybycie żony.Ona załatwia swoje sprawy,żeby móc do niego wyjechać.I oto nadchodzi dzień spotkania.Umawiają się na lotnisku.Lecz on po nią nie przyjeżdża.Tego samego dnia jego siostra ma wypadek i leży w śpiączce.Jest rozdarty ale nie może zostawić siostry.Prosi znajomego,żeby odebrał jego żonę z lotniska.Lecz ten jej nie znajduje.Zniknęła.Następnego dnia w wiadomościach podają,że znaleziono zmasakrowane zwłoki kobiety.Co będzie dalej musicie sami przeczytać.Choć książka nie ma szybkiej akcji,ma świetne opisy bohaterów.Tworzy klimat,w który ja wciągnęłam się bez problemu.
Moim zdaniem to świetna książka i polecam ją serdecznie każdemu.

Baza recenzji Syndykatu ZwB