Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Diane Chamberlain. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Diane Chamberlain. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lutego 2017

Taki sobie mix książkowy:)

Dzisiaj dla mnie dzień szczęścia, gdyż właśnie rozpoczęłam urlop.  No i oczywiście, gdy mam więcej czasu, to zupełnie nic mi się nie chce:) Jutro wreszcie jadę z synkiem do mamy, dam się porozpieszczać. Raz na rok mama lubi koło nas pochodzić, a ja muszę dbać o szczęście swojej mamusi:D Tak więc podejrzewam, że przez ten tydzień przybędzie mi kilka kilogramów;p
No ale ja nie o tym miałam. W zeszłym tygodniu przeczytałam kilka fajnych książek, nie miałam jednak czasu o nich pisać. Nazbierało mi się sporo zaległości do opisania, postanowiłam więc krótko opisać wrażenia po przeczytaniu kilku z nich.

 "Najgorsze dopiero nadejdzie." - Robert Małecki

Wydawnictwo: Czwarta Strona
    Rok wyd:2016
Cykl: Marek Bener (tom 1)
    Stron:408
Kraj: Polska
Debiut Roberta Małeckiego jest niezmiernie udany. Rewelacyjny kryminał  z domieszką sensacji. Czytałam
jednym tchem, zastanawiając się, co autor jeszcze wymyśli. Główny bohater Małeckiego to facet silny, dociekliwy, inteligentny i wrażliwy, przy okazji posiadający spore poczucie humoru. Prawie idealny. Ujmuje miłością do zaginionej przed laty ciężarnej żony, imponuje uporem i determinacją w odkrywaniu prawdy. Może czasami zachowuje się lekkomyślnie i niepotrzebnie się naraża, jednak jak pisałam, do ideału coś mu tam brakuje. I dobrze, bo ideałów nie ma. Tempo powieści mknie z zawrotną szybkością, obfituje w częste zwroty akcji i dostarcza sporo adrenaliny. Ciężko się od książki oderwać i już wiem, że będę fanką tego autora. Przy okazji świetnej rozrywki odwiedziłam Toruń, który kiedyś miałam okazję zwiedzać. Polecam.






Opis z LC"
"Ponura toruńska jesień. Dziennikarz Marek Bener właśnie dowiedział się, że straci pracę. Jednym z jego ostatnich reporterskich zadań jest wyjazd do spalonego domu. Okazuje się, że zginął w nim dawny przyjaciel Benera, który przed laty uwiódł mu narzeczoną. Teraz zrozpaczona kobieta szuka wsparcia u dziennikarza, ale wkrótce znika bez śladu…
Bener wie, że musi ją odnaleźć. Niestety, kryminalna gra, w którą zostaje uwikłany nie ma jasnych zasad. Dziennikarz nie przypuszcza nawet, że z pozoru zwykły dzień przerodzi się w walkę o życie. Reporter musi dotrzeć do prawdy, która całkowicie go odmieni."


sobota, 12 marca 2016

"Chcę Cię usłyszeć" - Diane Chamberlain

Tytuł oryginału:Breaking the Silence.
Wydawnictwo:Prószyński i S-ka
Tłumaczenie:Agnieszka Barbara Ciepłowska
    Rok wyd:2016
Stron:456
Kraj: Stany Zjednoczone
Dla Laury Brandon nastał czas smutku. Jej ukochany ojciec, który samotnie ją wychowywał od siódmego roku życia i zaszczepił w niej miłość do astronomii, jest umierający. Tuż przed śmiercią ojciec wymusza na Laurze obietnicę, która nie ma dla niej żadnego sensu. Laura postanawia, że spełni życzenie ojca i odwiedzi w domu opieki kobietę, o której nigdy nie słyszała. Ta decyzja budzi w jej mężu niespodziewany sprzeciw i doprowadza w efekcie do dramatu. Cierpiący na depresję Roy popełnia samobójstwo a świadkiem tego jest pięcioletnia córka Laury, Emma, która pod wpływem tego traumatycznego przeżycia przestaje mówić. Laura zawiesza swoją karierę, całkowicie oddając się córce i staraniom, by wyleczyć ją z mutyzmu. Przez pół roku zapomina o wszystkim. Lecz gdzieś w głębi uwiera ją fakt, że nie spełniła obietnicy danej ojcu. I w końcu wyrusza na spotkanie z Sarah Tolley, by poznać dzięki niej historię, o jakiej jej się nie śniło.

Diane Chamberlain stworzyła naprawdę rewelacyjną powieść. Książka porusza wiele trudnych tematów, z których najważniejszym jest walka z mutyzmem. Ale jest również  życie z człowiekiem pogrążonym w depresji,  choroba Alzheimera, podejście do osób umysłowo chorych.
Kreacja bohaterów przechodzi najśmielsze oczekiwania. Każda z postaci wyjęta jest wprost z życia, ich zachowanie jest wiarygodne i naturalne. Laura jako wdowa, matka, kobieta sukcesu, rozdarta pomiędzy pracą a dzieckiem, obarczona poczuciem winy za śmierć męża, przerażona i zrozpaczona stanem swojej córki i jednocześnie nie mogąca oprzeć się ciekawości co do osoby Sarah. Sarah, staruszka owładnięta przez chorobę, która sprawia, że nie pamięta dnia wczorajszego, natomiast idealnie potrafi odtworzyć zdarzenia sprzed dziesiątek lat. Niezaradna i zagubiona a jednocześnie silna i słodka. Z jej opowieści wyłania się historia smutnego dzieciństwa, pięknej miłości i tragedii łamiącej życie. Dzięki Sarah mamy także możliwość zajrzenia do szpitala psychiatrycznego i poznać innowacyjne metody leczenia z lat pięćdziesiątych.

"Chcę cię usłyszeć" to także opowieść o miłości, rodzicielstwie i poświęceniu. Rozłożona na dwie płaszczyzny czasowe, w doskonały sposób łączy dwie pozornie niemające związku historie, w jedną całość dającą zaskakujące rozwiązanie. Naturalne dialogi, mistrzowski styl i niebanalna fabuła sprawiają, że książka wciąga, wzrusza, intryguje. Niejednokrotnie podczas lektury doznawałam ścisku serca i rosnącą gulę w gardle. Emma, jako pięcioletnia dziewczynka, która w wyniku przeżytego dramatu postanowiła się nie odzywać jest postacią bardzo dobrze skonstruowaną. Widać, że autorka poświęciła sporo czasu tematowi mutyzmu. Nie wyobrażam sobie nawet co musi czuć matka, do której nie chce się odzywać dziecko. Ta bezradność, przykrość i strach, że tak już będzie zawsze. Za serce chwyciła mnie zarówno historia dziejąca się w teraźniejszości, jak i ta, którą poznajemy dzięki Sarah. Obie są słodko - gorzkie, wywołujące zarówno uśmiech, jak i łzy.

"Chcę cię usłyszeć" to znakomicie napisana powieść, w której nie znalazłam żadnej wady. Na pochwałę zasługuje też zarówno tłumaczenie, jak i korekta. Brak jakichkolwiek błędów. Przyjemna czcionka. Przyciągająca okładka. Rozkoszowałam się lekturą od początku do końca i uważam, że to najlepsza książka tej autorki.


Cztery pory roku
Gra w kolory
Czytamy powieści obyczajowe
Czytam opasłe tomiska
ABC czytania

sobota, 5 lipca 2014

"W słusznej sprawie" - Diane Chamberlain

"- Dlaczego uważasz ten program za znakomity? - Poczułam ulgę, że też tak myśli, ale chciałam wiedzieć, co nim kieruje.
- Bo zapobiega przystawianiu do rządowego cycka kolejnych dzieci, że się tak brzydko wyrażę."




Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wyd:2014
Stron:456
Kraj:Stany Zjednoczone
Opisałam również: "Zatoka o północy"








Karolina Północna, lata sześćdziesiąte. Jane jest najszczęśliwszą kobietą na ziemi. Właśnie spotkała miłość swego życia, jest zaręczona, a podróż poślubna jest spełnieniem jej marzeń. Jej przyszły mąż, Robert, jest człowiekiem kochającym, inteligentnym, wykształconym. Jako początkujący lekarz łaknie poklasku wśród starszych stażem lekarzy, pragnie, by jego żona była dla niego podporą i wsparciem. Jednak już po ślubie okazuje się, że ich życiowe cele i pragnienia znacznie się rozmijają. Przede wszystkim Lucy chce pracować. na dodatek nie w jakiejś organizacji charytatywnej, lecz w Pomocy Społecznej. Robert zaś pragnie, by siedziała w domu tworząc ognisko domowe. Robert chce dzieci. Lucy w tajemnicy przed mężem łyka tabletki antykoncepcyjne. Robert pragnie, by zaprzyjaźniła się z żonami innych lekarzy. Lucy nie może się odnaleźć w tym towarzystwie. Tak więc życie rodzinne Lucy nie spełnia jej oczekiwań. Podobnie jak praca w wymarzonej Pomocy Społecznej. Lucy, jako idealistka, zawsze pragnęła pomagać innym. Okazało się jednak, że w tej pracy nie jest to takie proste.

Kiedy Lucy poznaje Ivy, nie ma oczywiście pojęcia, że ta znajomość całkowicie odmieni jej życie.

Ivy ma piętnaście lat, mieszka w starej, rozwalającej się chacie wraz ze schorowaną, starą babcią, siedemnastoletnią siostrą i jej dwuletnim synkiem. Ta młoda dziewczyna dźwiga ciężar dbania o cały dom. Pracuje na plantacji tytoniu, gdzie zarabia grosze, lecz jest szczęśliwa, że właściciel plantacji pozwala im mieszkać na swoim terenie. Pilnuje starszej siostry, która jest lekko upośledzona, dba o jej synka, wyręcza babcię w cięższych pracach. Jej życie jest proste, ciężkie i brak w nim miejsca na przyjemności. Ivy trzyma przy życiu miłość, jaką dzieli z synem właściciela plantacji. Ich romans jest absolutnie niedozwolony, trzymany w najgłębszej tajemnicy, szczery do bólu i przepełniony marzeniami.
Jak łatwo się domyślić rodzina Ivy znajduje się pod opieką Pomocy Społecznej, i to właśnie przy okazji wprowadzenia do obowiązków, Lucy poznaje jej historię. Z czasem coraz bardziej zżywa się z dziewczyną, współczuje jej, próbuje pomóc, jednak jej działania prowadzą w rezultacie do katastrofy. Jakiej? Przeczytajcie sami.

Tematem poruszonym w książce jest Program Sterylizacji Eugenicznej, który był stosowany w latach sześćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych. Kiedy przeczytałam na końcu książki, że w Karolinie Północnej zostało wysterylizowanych siedem tysięcy osób, ogarnęła mnie zgroza. Bez wiedzy dziewcząt, tylko dlatego, że pochodziły z biednych, niewykształconych rodzin, a ich iloraz inteligencji był za niski, pozbawiano je możliwości założenia rodziny. Dlaczego? By ich  w razie czego nie utrzymywało państwo. Straszne.

Historię zawartą w książce poznajemy za sprawą dwóch kobiet: Lucy i Ivy, przy czym autorce udało się świetnie rozgraniczyć te dwa światy. Język, jakim operuje Ivy idealnie oddaje klimat warunków, w jakich przebywa dziewczyna. Opowieść Lucy zaś pokazuje rolę, jaką przydzielano kobietom w tamtych czasach. Obie opowieści poruszają, szokują i wzbudzają wiele emocji, przechodząc z czasem w jedną, tragiczną historię.
Książka mnie poruszyła, wzburzyła i absolutnie nie rozczarowała. Ciekawy temat wzbudzający kontrowersje, barwnie napisana opowieść, wzruszająca historia dwóch całkowicie odmiennych, a jednak podobnych, kobiet, świetny kunszt literacki, autorki, wszystko to sprawia, że naprawdę warto sięgnąć po tę powieść.

Czytamy powieści obyczajowe
Czytam literaturę amerykańską
Wyzwanie biblioteczne
Czytam opasłe tomiska

wtorek, 10 grudnia 2013

"Zatoka o północy"- Diane Chamberlain

Autorkę poznałam przy okazji czytania "Prawa matki" i bardzo mi przypadła do gustu. Ma dar wnikania w ludzką psychikę i opisywania zdarzeń, które mogą się przytrafić każdemu z nas. Jej pisarstwo odrobinę mi przypomina Picoult a to ze względu na przedstawianie historii z różnych punktów widzenia.

"Zatoka o północy" opowiada historię tragedii, jaka wydarzyła się w 1962 roku, kiedy to siedemnastoletnia Izabela została pozbawiona życia. Posiniaczona, podrapana, ze śladami uderzenia na głowie, została znaleziona na brzegu jeziora, w którym tak lubiła pływać. O jej zamordowanie został oskarżony młody ciemnoskóry mężczyzna., który nigdy nie przyznał się do winy.
Jak łatwo się domyślić wydarzenie to wpłynęło na bardzo wiele osób. Odważna, pełna pomysłów, rezolutna dwunastoletnia siostra Izabel, która od tego momentu dźwiga brzemię winy, staje się osobą ostrożną, wycofaną i przesadnie troskliwą. Ośmioletnia Lucy, która boi się dosłownie wszystkiego, pod wpływem tych wydarzeń, które zresztą zacierają się z czasem w jej pamięci, staje się kobietą pewną siebie, czerpiącą z życia ile się da. Ojciec Izabel umiera w dwa lata po śmierci swej ulubienicy. A matka-Maria- przez resztę życia żyje z poczuciem straty i z ogromnym poczuciem winy. No i Ned. Ukochany, stojący w cieniu podejrzeń, nie mogący poradzić sobie ze stratą i posiadaną wiedzą, staczający się coraz bardziej i bardziej.
Przez czterdzieści jeden lat wszystkie te osoby na swój sposób radziły sobie z tragedią, próbując normalnie żyć. Aż do momentu, kiedy zmarł Ned, zostawiając list. List, który na nowo rozgrzebie przeszłość i być może doprowadzi do wyjaśnienia okoliczności śmierci dziewczyny.
Swoją opowieść snują trzy kobiety: Julia, Lucy i Maria. W czasie teraźniejszym i przeszłym, dzięki czemu powoli zostajemy wprowadzeni w sprawę sprzed lat, jednocześnie poznając teraźniejsze życie kobiet. Bardzo sprawnie przeprowadzona narracja, podzielona na rozdziały opatrzone imionami kobiet i datami, sprawia, że nie gubimy się ani w czasie ani w osobie opowiadającej dany kawałek. Powoli, krok po kroku zbliżamy się do rozwiązania zagadki. I choć część zdarzeń można przewidzieć, jest to bardzo wciągająca opowieść o poczuciu winy, miłości, błędach, jakie popełnia każdy człowiek i konsekwencjach naszych czynów.
Jeżeli lubisz czytać życiowe historie osnute wieloma tajemnicami, skrywanymi przez głównych bohaterów, jeżeli wciąga Cię rozwiązywanie niewyjaśnionych spraw, jeżeli lubisz przeżywać emocje podczas lektury, jeżeli fascynują Cię relacje międzyludzkie, to jest to książka dla Ciebie:)
Ja osobiście byłam bardzo zadowolona z lektury, chociaż jak nieraz pisałam, nie jestem wielką fanką książek obyczajowych.

Pod hasłem