Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jo Nesbø. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jo Nesbø. Pokaż wszystkie posty

sobota, 12 grudnia 2015

"Więcej krwi" - Jo Nesbø


Tytuł oryginału:Mere blod.
Wydawnictwo: Dolnośląskie
 Cykl: Krew na śniegu (tom 11)
Tłumaczenie:  Iwona Zimnicka
    Rok wyd:2015
Stron:216
Kraj:Norwegia
No, no. Nesbo zaczął pisać romanse:)

Głównym bohaterem opowieści jest Jon, człowiek, który pracował dla pewnego mafioso jako egzekutor długów i morderca na zlecenie. Z tym mordercą to nie jest tak do końca prawda, bo Jon jeszcze nigdy nikogo nie zabił. I okazuje się, że w ostatecznym momencie nie jest gotów, by to zrobić. Dlatego też dogaduje się ze swoją ofiarą, oszukuje szefa i w bardzo krótkim czasie musi salwować się ucieczką, gdyż to na niego teraz zapadł wyrok.  Uciekając na północ Norwegii dociera do lapońskiego miasteczka, zamieszkuje w myśliwskiej chacie i próbuje przetrwać. Przy okazji zakochuje się w pewnej kobiecie.

 Podobnie jak "Krew na śniegu", nie jest to zdecydowanie książka kryminalna. Obie książki napisane w pierwszoosobowej narracji przedstawiają życie ludzi ze świata przestępczego. Tam był morderca, tutaj handlarz narkotyków i egzekutor mafii. Obie książki łączy osoba Rybaka, szefa mafii znanego z bezwzględności i długich rąk. Jon, oszukując Rybaka, skazuje się na śmierć. Rybak bowiem nie wybacza zdrady. Jon wie, że ludzie Rybaka w końcu go znajdą.

Kim jest Jon? To trzydziestopięcioletni mężczyzna, który zaczynał na ulicy handlując haszyszem. Handlował na własny rachunek, nikomu nie podlegał, jednak okoliczności zmusiły go do przyjęcia propozycji Rybaka i zostania jego człowiekiem. Tak naprawdę Jon jest smutnym, samotnym facetem, lekko zagubionym i przerażonym tym, co będzie musiał robić by zdobyć pieniądze. A pieniądze są mu bardzo potrzebne. Dla córki, która umiera.

Książka jest na tyle krótka, że ciężko mi tu ją streścić nie zamieszczając spoilerów, więc poprzestanę na tym. "Więcej krwi" tak naprawdę nie jest porywającą lekturą. Niewiele się tu dzieje. Brak szybkiej akcji, pobocznych wątków, zagadki kryminalnej i napięcia. Nesbo jednak czaruje słowami. Nic na to nie poradzę. Kocham jego prozę. Dzięki tej książce znalazłam się w małej mieścinie, gdzie każdy zna każdego i poznałam, co to samotność. Spotkałam ludzi, którzy żyją w tych surowych warunkach, w izolacji, zdani na siebie i swoich sąsiadów. Społeczność, w której nie ma potrzeby zamykać drzwi, każdy wchodzi do każdego jak do siebie, a życie wypełnia im walka o każdy kolejny dzień. Ludzi, którzy kochają swój kawałek ziemi i żyją wedle swoich praw. To właśnie tam Jon spotyka kobietę, która sprawia, że pomimo swej beznadziejnej sytuacji mężczyzna widzi światełko w tunelu. Pragnie się zmienić, pragnie tego, czego pragnie każdy z nas.

Nie każdemu ta książka przypadnie do gustu. Na pewno nie tym, którzy liczą na rasowy kryminał. To opowieść o samotności i miłości, okraszona paroma mocniejszymi scenami i chwilowym przyspieszeniem akcji. Przez całą książkę zastanawiałam się jednak, jak to się skończy, ciekawość pchała mnie do przodu. No i nie da się ukryć, że polubiłam Jona. Kibicowałam mu. Współczułam.

Nie polecam tej książki osobom, które jeszcze nie poznały twórczości autora. Lepiej zacząć od jego kryminałów. Seria "krew na śniegu" jest zupełnie różna od typowej twórczości Nesbo. To powolne opowieści o meandrach ludzkiego umysłu, z cudownie plastycznymi opisami miejsc i obyczajów. Książka nie porywa, fabuła nie jest skomplikowana, a jednak byłam zadowolona z lektury. Spokojnie, powoli do celu.

Klucznik
Czytam literaturę skandynawską

sobota, 19 września 2015

"Krew na śniegu" - Jo Nesbø

Tytuł oryginału:Blod på snø.
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cykl:  Krew na śniegu (tom 1)
    Rok wyd:2015
Stron:167
Kraj:Norwegia

Czy można polubić seryjnego mordercę? Okazuje się, że można.
Olav to człowiek zarazem prosty i skomplikowany.Zarabia na życie zabijaniem, bo nic innego nie potrafi. Zabija z bezwzględnością, na zimno, bez wnikania w szczegóły. Jednocześnie ma miękkie serce i swoje zasady. Nie bije kobiet, nie zabija dzieci, szybko się zakochuje. To prosty facet, który odpowiednio pokierowany mógłby zostać dobrym człowiekiem. Pełen sprzeczności. Zabija ojca czwórki dzieci, bo ma na niego zlecenie. Za to pieniądze ze zlecenia oddaje wdowie po swojej ofierze.Nie ma znajomych ani kolegów. Czas umila sobie czytaniem książek i obserwowaniem z daleka uratowanej niegdyś z rąk alfonsa Marii. Wszystko się zmienia, kiedy otrzymuje zlecenie na zabicie żony swojego szefa. Corrina jest młoda, piękna i wzbudza w Olavie głębokie uczucie. Ta miłość zmieni jego życie, niekoniecznie na lepsze.

Powieść, jeśli można ją tak nazwać, jest jednowątkową opowieścią o samotnym człowieku, którego zgubą okazuje się źle ulokowane uczucie. Dzięki pierwszoosobowej narracji dobrze poznajemy głównego bohatera i jego rozterki. Nesbo jak zwykle okrasza swoją opowieść sporą dawką czarnego humoru i dużą wiarygodnością postaci. Nie nazwałabym tej książki kryminałem, bo nie ma tu zagadki kryminalnej do rozwiązania. To obyczajowa opowieść z nutką psychologii o człowieku wykonującym nietypowy "zawód". Poniekąd także romans i dramat.
Najczęściej spotykanym zarzutem co do nowej książki Nesbo jest to, że całkowicie odbiega od stylu innych jego książek. A przecież autor nie musi pisać cały czas tak samo i na ten sam temat. Pamiętam inną jego książkę, "Łowca głów", która też jest całkiem inna, nie znaczy to jednak, że gorsza. Powiedziałabym, że te dwie książki są do siebie trochę podobne.

Staram się nie czytać takich krótkich utworów, gdyż ledwo coś się zaczyna a już się kończy:) Dla Nesbo zrobiłam wyjątek i nie żałuję. Nie jest to może jakaś super historia wnosząca wiele do mojego życia, jednak czytało mi się bardzo przyjemnie i byłam ogromnie ciekawa zakończenia całej historii. Nie spodziewałam się takiego zakończenia i nie wiem nawet czy mi się podobało. Nadal się nad tym zastanawiam:)
Całość natomiast podobała mi się bardzo i wcale nie uważam, że jest to gorsza książka od innych jego utworów. Jest inna, to zdecydowanie, nie ma się co nastawiać na zawiłe intrygi, szybką akcję czy bohatera w stylu Harry'ego. Opowieść opiera się na jednym wątku i toczy się tylko wokół niego. Dzięki umiejętnościom Jo Nesbo nie jest jednak nudno i przewidywalnie, a żądni krwi czytelnicy mogą zaspokoić swój apetyt kilkoma plastycznymi opisami morderstw. Jak dla mnie książka jest całkiem w porządku.

Czytam literaturę skandynawską
Czytam opasłe tomiska
W 200 książek dookoła świata
Wyzwanie biblioteczne
Kapitan Żbik & Skandynawowie

niedziela, 22 marca 2015

"Syn" - Jo Nesbø

"Nie karzemy ludzi dlatego, że są źli, tylko dlatego, że dokonują niewłaściwych wyborów, szkodliwych dla stada. Moralność nie jest czymś wiecznym, zesłanym z nieba, to jedynie zasady korzystne dla dobra stada. A ci, którzy nie są w stanie stosować się do tych zasad, do tego określonego wzorca zachowania, nigdy nie będą tego robić, ponieważ nie mają wolnej woli. To iluzja. Podobnie jak pozostali członkowie stada, tak samo przestępcy po prostu robią to, co muszą. Należy ich więc wyeliminować, aby się nie rozmnażali i nie zatruwali stada swoimi genami odpowiedzialnymi za szkodliwe zachowania."
Tytuł oryginału: Sonnen.
Wydawnictwo: Dolnośląskie
    Rok wyd:2014
Stron:432
Kraj:Norwegia

Jo Nesbo znam głównie z książek o Harrym Holu, a jedyna nie powiązana z nim książka to "Łowcy głów". Byłam ciekawa, jak też mi się będzie czytało książkę, w której nie będzie jednego z moich ulubionych bohaterów. I teraz, już po lekturze, mogę powiedzieć, że książka mnie nie zawiodła, że zupełnie nie odczułam braku Harry'ego, a Nesbo nadal jest moim mistrzem kryminału:)

Tutułowy syn, to Sonny Lofthu, trzydziestoletni mężczyzna, który od dwunastu lat przebywa w więzieniu, skazany za morderstwa. Sonny'ego otacza dziwna atmosfera. Więźniowie  szukają u niego wybaczenia i ukojenia. Strażnicy traktują go łagodnie. Pomimo ostrego regulaminu, Sonny ma nieograniczony dostęp do narkotyków. Ten spokojny, prawie  nie odzywający się ćpun wzbudza w ludziach dziwne uczucia głównie za sprawą swoich oczu i czegoś, co z nich wyziera. Chodzą także słuchy, że potrafi wyczuć czyjąś chorobę a nawet za sprawą dotyku zneutralizować ból. Jakim cudem ten spokojny mężczyzna okazał się brutalnym mordercą? Kto zaopatruje go w narkotyki i pilnuje, by Sonny był zadowolony?

Spokojne więzienne życie staje pewnego dnia na głowie. Oto bowiem bardzo grzeczny do tej pory więzień, zajmujący się na co dzień sprzątaniem, wyciąga broń i terroryzuje strażników. Nie ma szans na ucieczkę, więc czemu to robi? Sprawa wyjaśnia się dosyć szybko, gdy strażnicy odkrywają brak więźnia w jednej z cel. Sonny zniknął a niektórych ludzi ogarnia panika.
Wkrótce panika ogarnia coraz szersze grono ludzi, bowiem trup zaczyna się gęsto ścielić, a Sonny pozostaje nieuchwytny.

Simon Kefas to policjant w wieku przedemerytalnym, który dostaje sprawę śmierci więziennego kapelana. Początkowo wygląda na to, że ksiądz popełnił samobójstwo, jednak Simon uważa, że ktoś mu pomógł w skoku do rzeki. Śledząc kroki księdza poprzedzające jego śmierć, Simon trafia na ślad prowadzący do celi Sonny'ego. Nagłe zniknięcie więźnia oraz następujące później wypadki sprawiają, że Simon pragnie odnaleźć syna swojego najlepszego przyjaciela. 


Postać Sonny'ego jest złożona. Z jednej strony mamy mężczyznę pokonanego, który załamany samobójczą śmiercią uwielbianego ojca, stacza się na samo dno zostając ćpunem, który sprzedaje swoją wolność dla działki. Jednocześnie jest on tajemniczym człowiekiem, małomównym, roztaczającym wokół siebie dziwną aurę, sprawiającą, że chcesz mu powiedzieć wszystko, wyspowiadać się, doznać oczyszczenia. Ale jest też mężczyzną zwinnym, silnym i bardzo inteligentnym, zdolnym do zadawania strasznej śmierci, żądnym zemsty, lecz mimo to w głębi duszy dobrym. Bardzo mi się podobała kreacja tego bohatera, w którym jest wiele sprzeczności.


W książce znajduje się wszystko to, co zapewnia świetną rozrywkę . Szybkie tempo akcji nie pozwala się od książki oderwać, zawiła intryga i wielowątkowość uruchamiają trybiki w naszym mózgu, ciekawe postaci zachęcają do śledzenia ich losów. Wątek miłosny, nienachalny i delikatny, łagodzi nieco fabułę, która całościowo jest brutalna. "Syn" to opowieść o poszukiwaniu odpowiedzi, zdradzie, korupcji, walce ze słabościami, zemście i mylnych wrażeniach.

poniedziałek, 23 września 2013

"Łowcy głów"- Jo Nesbø

Od czego by tu zacząć? Przede wszystkim muszę powiedzieć, że kompletnie nie byłam przygotowana na tę książkę. Czytałam wszystkie części o Harrym Holu i jestem fanką Nesbo. Miałam wątpliwości. Jak to,Nesbo a nie ma Hola? Za to mamy Rogera Browna:)
Któż to taki? Roger to pyszałkowaty, zadufany w sobie i jednocześnie zakompleksiony facet. Bufon i wredota. Ciężko go lubić. Czuje się jak sam Pan Bóg, kiedy losy osób szukających wysokich stanowisk, spoczywają w jego rękach. Jest dobry. Jest królem. I jest złodziejem. A czemu? Bo ma piękną żonę, na którą nie zasługuje, którą zmusił do aborcji, w wyniku czego postanowił jej to wynagrodzić piękną willą i galerią sztuki. Roger zarabia dużo. Ale nie aż tak dużo. Dlatego co jakiś czas podczas rozmów kwalifikacyjnych wydusza od kandydatów informacje o posiadanych przez nich dziełach sztuki. A później ich okrada. Aż trafia na Clasa Greva. Co dalej? Przeczytajcie sami:)

Początek powieści mnie dość nużył. Poznajemy Rogera, jego sposób myślenia, jego podejście do życia. Miałam wrażenie, że akcja nigdy się nie zacznie, chociaż w sumie nie czytało się tego wcale źle. Natomiast w momencie wejścia na scenę pana Clasa akcja nabiera rozmachu i później jest już tylko lepiej. Intryga jest tak uknuta, że naprawdę ciężko się domyślić końcówki. Wszystko  jest okraszone czarnym humorem znanym u Nesbo,kilka akcji mnie rozbroiło,kilka rozśmieszyło.

Pomimo przydługiego wstępu książka jest naprawdę dobra,chociaż kilka sytuacji jest totalnie absurdalnych. I to dzięki nim książka robi wrażenie. Jestem ciekawa, czy komuś udało się przewidzieć koniec tej książki. Jeśli tak,to gratuluję. Polecam fanom czarnego humoru, zawiłych intryg i zwariowanych kryminałów.

Z literą w tle
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu: 1,8cm



niedziela, 8 września 2013

"Człowiek nietoperz"- Jo Nesbø

 Norweski policjant Harry Hole przybywa do Sydney, aby wyjaśnić sprawę zabójstwa swej rodaczki, Inger Holter, być może ofiary seryjnego mordercy. Z miejscowym funkcjonariuszem, Aborygenem Andrew Kensingtonem, Harry poznaje dzielnicę domów publicznych i podejrzanych lokali, w których handluje się narkotykami, wędruje ulicami, po których snują się dewianci seksualni. Przytłoczony nadmiarem obrazów i informacji początkowo nie łączy ich w logiczną całość. Zrozumienie przychodzi zbyt późno, a Harry za wyeliminowanie psychopatycznego zabójcy zapłaci wysoką cenę...

Harry Hole to bohater, którego znam doskonale. Tak się bowiem zdarzyło, że przeczytałam całą serię książek a przeoczyłam pierwszą:) Ciekawie było poznać jego przeszłość.
Akcja książki rozgrywa się w Australii, gdzie Harry przyjeżdża aby wspomóc tutejszą policję przy rozwiązywaniu morderstwa dokonanego na norweskiej dziewczynie. Szczerze mówiąc byłam lekko zdziwiona tempem książki, które jest w pierwszej połowie, delikatnie mówiąc, dość mikre. Mamy okazję poznać zwyczaje panujące w Australii, kilka ciekawych aborygeńskich przypowieści, trochę bokserskich ciekawostek. Natomiast jeśli chodzi o śledztwo i wątek kryminalny to szału na początku nie ma. Na szczęście w drugiej części akcja się rozkręca, coś się zaczyna dziać i byłam nawet zaskoczona zakończeniem.
Ogólnie w porównaniu do następnych części ta jest zwyczajnie przegadana. Może i o to chodziło ale jako, że znam możliwości autora, trochę mi to przeszkadzało.Harry'ego, choć mnie czasami wkurza, nadal lubię i ubolewam, że seria się zakończyła.

Z literą w tle
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu: 2,5cm
Czytamy kryminały