niedziela, 12 stycznia 2014

"Ghostman"- Roger Hobbs

"Dziś to ja jestem najlepszy w branży.Umiem zrobić skok na bank i zniknąć bez śladu w dwa dni, przy czym nikt nawet nie będzie wiedział, że tam byłem."

Ghostman- człowiek-duch, dziś jest niepewnym siebie blondynem o imieniu Mickey, jutro pewnym siebie, przebojowym, czarnowłosym Georgem. Ma kilka paszportów, kilka fałszywych kont, nigdzie nie zagrzewa miejsca na dłużej. Zawsze, gdzieś w pobliżu, czeka na niego ukryty pakiet ucieczkowy. Gotowy w każdej chwili do ucieczki, bez rodziny, bez przyjaciół, nawet bez zwykłych znajomych. Takie właśnie życie prowadzi główny bohater powieści, znany jako Jack, choć nie jest to jego prawdziwe imię. On sam prawie już nie pamięta, kim był wcześniej. Wychowany na ulicy, nie mający żadnego pomysłu na życie, zajmował się drobnymi przestępstwami do czasu spotkania Angel. To ona nauczyła go jak stać się niewidzialnym. 
"Przez lata zawodowej aktywności pomogłem w ucieczce jakiejś setce sprawców napadów na banki. Przebrania, fałszywe paszporty i prawa jazdy czy skradzione akty urodzenia nie są najważniejszą częścią mojej pracy. Liczy się przede wszystkim pewność siebie."

Pewnego dnia dwóch zbirów do wynajęcia-Moreno i Ribbson- na zlecenie znanego w świecie przestępczym ustawiacza skoków, Marcusa, robią napad na furgonetkę kasyna. Wszystko jest dopracowane w szczegółach co do minuty, mają gotowy plan napadu i ucieczki. Jednak, gdy pieniądze są już praktycznie w ich rękach, ktoś do nich strzela. Moreno ginie a ciężko ranny Ribbson z ledwością ucieka przed policją. I znika. Nikt nie wie czy żyje i gdzie się podziały pieniądze. I tu wchodzi na scenę nasz Ghostman, po którego dzwoni Marcus. Jack nie ma ochoty na tą robotę, jednak ma wobec Marcusa dług do spłacenia, więc podejmuje się odnaleźć uciekiniera i cała forsę.
Podczas poszukiwań, które rozpoczyna Jack, poznajemy także historię innego napadu na bank. Napadu, który zdarzył się pięć laty wcześniej i w wyniku błędu Jacka, spalił na panewce. Przez jego błąd Marcus, który był najlepszym ustawiaczem, stracił pozycję a Jack stał się jego dłużnikiem.
Obie historie opowiadane są naprzemiennie i niezwykle wciągają. Pełne szczegółów opisy przygotowań do skoku, perspektywy ucieczek, planowanie, rozeznanie, mety. Krwawa droga Jacke'a do odnalezienia pieniędzy pełna intryg i knowań. Psychologiczna walka z Wilkiem, samozwańczym władcą Atlantic City, który uważa, że w mieście nic nie dzieje się bez jego wiedzy i zgody.  Akcja książki nie ma przestojów, cały czas obserwujemy zmagania Ghostmana z powierzonym zadaniem i zapoznajemy się z jego historią. 

Narratorem w książce jest tytułowy bohater. I tutaj muszę powiedzieć, że nie polubiłam Jacke'a. Jest sprytny, sprawny, bystry, przebiegły, inteligentny i niestety cholernie zimny. Pewny siebie, zadufany arogant. Chociaż gdzieś w jego przeszłości można się dopatrzeć ludzkich cech, to w chwili, kiedy dzieje się akcja, Ghostman jest wyrachowanym, wypranym z emocji psem gończym i mordercą.

Książka jako całość mi się podobała. Wciągnęła mnie opowieść z przestępczego świata, w którym bohaterami są ludzie zajmujący się wszystkim, co związane z łamaniem prawa. Oprócz jednaj agentki FBI praktycznie wszystkie postaci zajmują się przestępstwami. Autor ma fajny, zajmujący styl, który czyta się szybko i z zainteresowaniem. Dopatrzyłam się paru nieścisłości, w tym jedną rażącą, nie wiem jednak czy to niedopatrzenie autora, czy może kogoś innego. Mimo tego uważam książkę za mocną, ciekawą, typowo męską, dość brutalną lekturę, w której brak jakichkolwiek wątków sercowych, jest natomiast sporo dobitnych opisów morderstw.
Jeśli chcesz się zanurzyć w świecie Ghostmana, poznać tajniki znikania i planowania napadów na banki, jeśli chcesz uczestniczyć w poszukiwaniach zaginionych pieniędzy zostawiając za sobą rząd trupów, jeśli lubisz dosadny język i wartką akcję, to jest to książka dla Ciebie:)


piątek, 10 stycznia 2014

"Bezcenny"- Zygmunt Miłoszewski

"Czuł, że słabnie, ale obowiązek pchał go w górę. Obowiązek, ale też zwierzęcy strach. Najpóźniej o świcie wszyscy dowiedzą się, że jeden chłopak z hotelowej obsługi zniknął, połączą to z nocnymi wydarzeniami i roześlą pogoń na wszystkie strony świata. Przedarcie się na słowacką stronę i zgubienie tropów to jego jedyna szansa, aby ocalić skórę i wypełnić zadanie."

Doktor Zofia Lorentz to kobieta zadziorna, nieustępliwa, złośliwa, inteligentna i bezkompromisowa. Ma 34 lata, uprawia narciarstwo, ukończyła prawo międzynarodowe i historię sztuki, nie ma dzieci,  jest dość samotna i w miarę szczęśliwa. Pracuje w Zespole do spraw Rewindykacji Dóbr Kultury w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Pewnego dnia zostaje wezwana do gabinetu premiera, gdzie dostaje informację, iż w pewnym prywatnym, zagranicznym mieszkaniu znajduje się poszukiwany przez nią od lat obraz Rafaela. Okazuje się, że zostały już wybrane osoby, które mają jej pomóc w odzyskaniu obrazu. Akcja ma być nielegalna a w razie wpadki rząd umywa ręce. Ryzykowna sprawa, jednak Zofia postanawia podjąć to ryzyko.I tak do jej grupy trafia emerytowany major Anatol Gmitruk, marszant Karol Boznański oraz światowej sławy złodziejka dzieł sztuki, Lisa Tolgfors. Cała czwórka wda się w niezłą aferę, która poprowadzi ich przez kilka krajów europejskich,a czyhać na nich będą prawie wszyscy.

Fabuła książki toczy się głównie wokół zaginionego dzieła sztuki. Przy okazji mamy sposobność liznąć trochę wiedzy z zakresu malarstwa, poznać historię powstawania niektórych znanych obrazów, metody sprawdzania autentyczności dzieł sztuki. Akcji jest całkiem sporo, i chociaż czasami jest wręcz niewiarygodna, to jednak bardzo wciągająca. Sytuacje i dialogi okraszone są sporą dawką dobrego humoru, bohaterowie wzbudzają sympatię a wątek zrabowanych w czasie II wojny światowej dzieł sztuki ciekawi. 

Jest to pierwsza książka pana Miłoszewskiego, jaką miałam okazję przeczytać, i muszę powiedzieć, że spodobał mi się styl autora. Książkę, pomimo sporej ilości opisów, czyta się szybko i przyjemnie. Przygody czwórki bohaterów wciągają, bawią i przyciągają do lektury. Jest to książka przygodowo- sensacyjno- historyczna,która spodoba się osobom lubiącym odkrywać tajemnice, fanom teorii spiskowych oraz wielbicielom dzieł sztuki.



niedziela, 5 stycznia 2014

"Mroczna wieża I:Roland"- Stephen King

"Uświadomił sobie nagle, że w knajpie zrobiło się znowu cicho, i wyczuł gęstniejące w powietrzu napięcie. Odwrócił się i spojrzał w twarz mężczyzny, który wcześniej spał przy drzwiach. Była straszna. Zionął z niej cuchnący odór diabelskiego ziela. Oczy były przeklęte, wytrzeszczone - płonące oczy kogoś, kto patrzy, lecz nie widzi, oczy na zawsze zwrócone do wewnątrz, ku sterylnemu piekłu snów, nad którymi nie sposób zapanować, snów spuszczonych ze smyczy, snów sączących się ze śmierdzącego bagna nieświadomości."

Świat wykreowany przez Kinga jest dziwnym światem. Tak dokładnie chyba nie zrozumiałam czym jest ten świat. Czy to świat po wielkiej apokalipsie, czy świat równoległy, czy może wszystko na raz. W każdym razie w tym świecie przebywa Roland, zwany Rewolwerowcem, który podąża za Człowiekiem w czerni, czarnoksiężnikiem znającym tajemnicę Wieży. Nikt nie wie, gdzie się znajduje owa Wieża, wiadomo tylko, że jest ona kluczem do poznania prawdy, kluczem do wiedzy o czasie i przestrzeni. Rewolwerowiec jest ostatnim przedstawicielem swojego rodu, ostatnim wyszkolonym łowcą. W czasie swojej podróży Roland cofa się do przeszłości, dzięki czemu powoli poznajemy skrawki jego dawnego życia i świata, który już nie istnieje. Akcja książki jednocześnie idzie do przodu i cofa się w czasie. Jest to ciekawy zabieg, bo czytelnik przestaje się zastanawiać co będzie dalej, natomiast chce wiedzieć, co było przedtem.
Niewiele postaci tu występuje. Wprawdzie jest mowa o kilkunastu, jednak wiedza o nich jest dość skąpa. Najwięcej dowiadujemy się oczywiście o Rolandzie, trochę o Człowieku w czerni, trochę o towarzyszach Rewolwerowca z przeszłości. No i jest jeszcze Jack, chłopiec, którego Rewolwerowiec spotkał na pustyni i który stał się jego towarzyszem podróży. Nie wiadomo skąd dokładnie wziął się Jack, on sam, pod wpływem hipnozy opisał świat, jaki my teraz znamy, w którym zginął  w wypadku, a Człowiek w czerni przeniósł go do tego świata.
Podczas swojej podróży Rewolwerowiec unicestwi jedno miasteczko, będzie się siłował z demonem, uciekał przed mutantami, by w końcu dobrnąć do celu. Czy będzie usatysfakcjonowany? I jakie koszty poniesie w trakcie wędrówki?

Książka zdecydowanie nie jest lekką lekturą. Na początku wydaje się wręcz nudna, lecz z czasem zaczyna wciągać. Pełno w niej opisów, dialogów niewiele, więc czyta się dość powoli. Jednak na pewno sięgnę po kontynuację, zwłaszcza, że czytałam zapewnienia, iż z tomu na tom jest lepiej. Jak zwykle podoba mi się klimat książki, ciężki, tajemniczy, naładowany niedopowiedzeniami i przemyśleniami.  

Jako fanka Kinga musiałam w końcu sięgnąć po ten cykl, natomiast wolę jednak Kinga w wersji grozy, nie fantastyki. Chociaż tutaj groza też występuje, więc nie wiem czemu się czepiam:)
Czytam fantastykę
Fantastyczna dwunastka
Czytam literaturę amerykańską
Wyzwanie biblioteczne

sobota, 4 stycznia 2014

"Kilka sekund od śmierci"- Harlan Coben

"Kłamstwo zawsze ma swoją cenę. Kiedy kogoś okłamiesz, nawet w najlepszej wierze, kłamstwo pozostanie. Ilekroć spotkasz się z tą osobą, to kłamstwo będzie z wami. Będzie siedziało na twoim ramieniu. Czy było dobre, czy złe, już zawsze będzie ci towarzyszyć."

Głównym bohaterem książki jest szesnastoletni bratanek Myrona-Mickey. Myron dał chłopakowi schronienie po tragicznym wypadku,w którym zginął ojciec Mickeya, i po którym jego matka została narkomanką.  Teraz matka chłopaka przebywa na odwyku, Mickey próbuje się przystosować do nowej szkoły i w między czasie ciągle popada w kłopoty.
Pewnego dnia pewna staruszka, zwana Nietoperzycą, zaczepia Mickeya i mówi mu, że jego ojciec żyje.  Wstrząśnięty chłopak patrzy na zdjęcie mężczyzny w gestapowskim mundurze i uświadamia sobie, że jest to ten sam mężczyzna, który był sanitariuszem wynoszącym zwłoki jego ojca z samochodu. Jak to możliwe? Na zdjęciu jest przedstawiony Rzeźnik z Łodzi, człowiek, który żył i mordował w czasie wojny. Teraz byłby staruszkiem a nie młodym sanitariuszem. Czy jego ojciec żyje? 
Okazuje się, że Nietoperzyca jest powiązana z organizacją pomagającą dzieciom, zwaną Schroniskiem Abeona,a sama kobieta jest być może byłą więźniarką Auschwitz. W tym samym czasie ktoś próbuje zabić koleżankę Mickeya, Rachel. Ginie jej matka a dziewczyna odnosi tylko powierzchowną ranę. Kto strzelał?
 
Te dwa tematy są głównymi wątkami książki. Akcja,jak to u Cobena, toczy się wartko. Mnogość dialogów okraszonych typowym dla autora poczuciem humoru sprawia, że książkę się czyta błyskawicznie. Młody Bolitar co rusz ładuje się w kłopoty, gdy wraz z trójką przyjaciół próbuje rozwikłać obie sprawy.  Książka zakończona w taki sposób, że nie ma wyjścia, trzeba czekać na następną część:)

Bardzo lubię książki Cobena. To autor, przy którym się odprężam i świetnie bawię. Jednak wolę jego serię z Myronem i Winem. Tutaj na szczęście również można przez chwilę nacieszyć się towarzystwem Myrona, niestety są to krótkie chwile. W moim odczuciu jest to książka przeznaczona dla młodzieży. Co nie zmienia faktu, że każdy szanujący się fan Cobena musi ją przeczytać:D


czwartek, 2 stycznia 2014

"To, co zostało"- Jodi Picoult

"Nie zastanawiałem się nad tym, co robię. No bo jak? Miałem się wczuwać w los rozebranych do naga, pędzonych wrzaskiem do wykopanych dołów, z dziećmi biegnącymi obok? Miałem zgadywać, jakie to uczucie patrzeć na krewnych i znajomych dogorywających na sekundę przed tobą? Kłaść się wśród rozedrganych ciał w oczekiwaniu na swoją kolej? Słyszeć świst kul i czuć na sobie ciężar trupa? Podobne myśli oznaczałyby, że zabijamy ludzi. Nie mogliśmy o nich myśleć jak o ludziach. Bo co by to mówiło o nas?"

Zawsze lubiłam książki Picoult, za to, że poruszają ważne, życiowe tematy i dają do myślenia. Jednak tym razem autorka przeszła samą siebie.Temat bardzo trudny- Holocaust. 
Sage ma 25 lat, ciężki wypadek za sobą i śmierć matki, po której nie potrafi się otrząsnąć. Pomimo upływu trzech lat, nadal uczęszcza na zajęcia grupy wsparcia dla osób, które utraciły kogoś bliskiego. Po wypadku pozostała jej na twarzy blizna, przez którą dziewczyna uważa się na kogoś gorszego. Chowa się przed ludźmi, pracuje jako piekarz,  wdaje się w romans z żonatym mężczyzną, wdzięczna za odrobinę zainteresowania i przekonana, że nie należy się jej nic lepszego. Z pochodzenia jest Żydówką, lecz nie praktykuje. Z siostrami nie ma dobrego kontaktu,raczej za sprawą swoją a nie sióstr. Jest samotna. 
Dziwnym trafem pewnego dnia Sage nawiązuje bliższy kontakt z jedną z osób należącej do grupy wsparcia. Jest to staruszek, były nauczyciel, znany wśród lokalnej społeczności jako życzliwy starszy pan, dzielący się bagietką ze swoim psem. Josefowi udaje się zbliżyć do Sage do tego stopnia, że dziewczyna zaczyna do traktować jak przyjaciela. Dziwna to przyjaźń pomiędzy 25-ciolatką a 90-ciolatkiem, jednak im sprawia dużo radości przebywanie w swoim towarzystwie. I nagle wszystko się zmienia,kiedy Josef prosi Sage, by pomogła mu umrzeć. Wstrząśnięta dziewczyna dowiaduje się, że jej przyjaciel jest byłym nazistą, który nadzorował blok kobiecy w Auschwitz.
Reiner Hartmann, bo tak naprawdę nazywa się Josef, zaczyna snuć swoją opowieść. Począwszy od tego, jak się żyło w Niemczech przed wojną, jak z bratem wstąpili go Hitler Jugen, poprzez swoją karierę wojskową, która zakończyła się w obozie zagłady. Straszna to historia, która wzbudza w Sage nienawiść i sprawia, że dziewczyna postanawia zadenuncjować Josefa. Tak poznaje Leo- agenta FBI, zajmującego się ściganiem nazistów. Praca jest jego pasją, w której się zatraca. Początkowo nie podchodzi zbyt poważnie do opowieści Sage, jednak poznając więcej szczegółów, postanawia zająć się tą sprawą. I tu na scenę wchodzi babcia dziewczyny - Minka. Sage zawsze wiedziała, że jej babcia przeżyła w czasie wojny straszne chwile, jednak starsza pani nigdy nie chciała rozmawiać o swojej przeszłości. Dopiero Leo otworzył te wrota. Kiedy wnuczka poznaje jej losy, nic już nie może być jak dawniej.

Jodi Picoult stworzyła niesamowitą opowieść, ściskającą za gardło historię ofiar Holocaustu, opowiedzianą w taki sposób, że człowiek ma wrażenie, iż sam się tam znajduje. Historia Minki jest bardzo realistyczna, pełna niewinności, nadziei, miłości, bólu, rozpaczy i bezradności. Zapewniam, że nikt nie przejdzie obojętnie obok tej historii.
Z drugiej strony mamy opowieść zwykłego niemieckiego chłopaka, który wychowany w realiach przedwojennych Niemiec, próbuje się dostosować do sytuacji i nie odstawać od reszty. Jego historia jest równie wciągająca, zwłaszcza, że rzadko mamy okazję poznać rzecz od drugiej strony.
No i sprawa Sage, która z biegiem czasu, w trakcie poznawania obu historii, ulega przemianie i staje się inną osobą.
Pomiędzy rozdziałami mamy okazję zagłębić się w urywki opowieści o upiorze, który w dawnych czasach grasował gdzieś w Polsce, zabijał, by żyć i próbował się zmienić dla miłości. Nie będę mówiła, czym jest ta opowieść, żeby nie popsuć odbioru.

Cóż mogę powiedzieć. Książka jest niesamowita, wciągająca i dająca wiele do myślenia. Porusza naprawdę wiele trudnych tematów, wzbudza ogromne emocje i jest po prostu nadzwyczaj dobra. Gorąco polecam każdemu bez wyjątku.