czwartek, 10 grudnia 2015

"Niepewność" - Lisa Gardner

Tytuł oryginału:Touch and Go.
Wydawnictwo:Sonia Draga
Cykl:  Tessa Leoni (tom 2)
Tłumaczenie: Zbigniew Kościuk
    Rok wyd:2015
Stron:416
Kraj:Stany Zjednoczone

Tessa Leoni to bohaterka, której nie miałam okazji poznać z pierwszej części serii, nie przeszkadzało mi to jednak zupełnie. Samotna matka ośmioletniej dziewczynki, która wcześniej została oskarżona o zamordowanie męża i oczyszczona z zarzutów. Ziarno jednak zostało zasiane, Tessa musiała opuścić szeregi policji. Pracując dla prywatnej firmy ma normowany czas pracy i nie naraża się na wielkie niebezpieczeństwo. I o to właśnie jej chodzi, gdyż pragnie zapewnić poczucie bezpieczeństwa swojej córce, która w tak młodym wieku wiele już przeszła. Wszystko się zmienia, gdy pewnego dnia zostaje porwany dyrektor firmy, w której Tessa jest zatrudniona.

Justin, Libby i Ashley. Trzyosobowa rodzina sprawiająca wrażenie doskonałej. Mają pieniądze, ładny dom i wszystko, czego można pragnąć do szczęścia. Oprócz tegoż właśnie szczęścia, niestety. Każdy z członków rodziny ma swoje małe, brudne sekrety.
Kiedy Justin i Libby wracają z kolacji mającej scalić ich rozpadające się małżeństwo, zastają w swoim domu trzech porywaczy. Wszystko przebiega bardzo szybko, dość brutalnie i przerażająco. Kończy się tym, że cała rodzina ląduje w nieczynnym więzieniu. I to tam będą musieli stawić czoło nie tylko porywaczom, lecz także sobie samym.

Akcja książki biegnie dwutorowo. Poznajemy zarówno wydarzenia dziejące się w więzieniu, gdzie załamana rodzina niepewna swojej przyszłości zaczyna odkrywać swoje tajemnice, jak również mamy możliwość towarzyszenia Tess w poszukiwaniu zaginionych. Nikt nie zna motywu porwania. Porywacze są profesjonalistami, nie pozostawili żadnego śladu, żadnej wskazówki. Są brutalni, bezwzględni i mają plan doskonały. Jak to się skończy? No cóż, na pewno nie tak, jak byście to sobie wyobrażali:)

Lisa Gardner napisała bardzo ciekawą, wciągającą powieść, która nie tylko daje sporą dawkę adrenaliny ale także zmusza do zastanowienia. Bardzo dobrze jest tu przedstawiona analiza poszczególnych członków rodziny. Gardner pokazuje to, co kryje się pod pozorami szczęśliwej pary, troskliwych rodziców i dobrze wychowanej córki. Ograny wątek, jakim jest porwanie, autorka dzięki swoim nietypowym zabiegom zamieniła w interesującą lekturę, w której próżno szukać nudy. Dobra kreacja bohaterów, realizm scen, swobodne dialogi i lekki styl niepozbawiony dosadności sprawiają, że ciężko się od książki oderwać. Napięcie i ciekawość towarzyszyły mi prawie przez całą powieść i nawet moment, w którym domyśliłam się prawdy, nie zmniejszył mojego zainteresowania.
Moim zdaniem jest to jedna z lepszych książek tej autorki.

Czytam opasłe tomiska

wtorek, 8 grudnia 2015

"Jedyne wyjście" - Ryszard Ćwirlej

Wydawnictwo: Filia
    Rok wyd:2015
Stron:464
Kraj:Polska

"Jedyne wyjście" to pierwsza książka autora, którą miałam okazję przeczytać. Wiem, że znany jest ze swoich kryminałów z akcją osadzoną w PRL-u, ja jednak wolę teraźniejszość, dlatego też postanowiłam spróbować od tej książki. I muszę powiedzieć, że mi się spodobało to spotkanie.

Główną bohaterką książki jest młoda policjantka Aneta Nowak. Ładna, zdolna, przebojowa, z mocno rozwiniętą intuicją. Wykreowana na postać wzbudzającą sympatię wśród kobiet i pożądanie wśród mężczyzn. Jej początki nie są łatwe, gdyż męska (większa) część współpracowników traktuje ją jak ładną lalę i raczej nie ma zamiaru słuchać jej intuicji. Na Anetę fajnie jest popatrzeć, lecz niekoniecznie fajnie jej słuchać. Wkrótce jednak dziewczyna udowadnia swoje racje i wzbudza szacunek starszych kolegów. To właśnie Aneta zaczyna łączyć zaginięcia kobiet w jedną sprawę, po tym, jak bez śladu znika jej dawna koleżanka.

Głównym wątkiem kryminalnym jest porwanie syna pewnego biznesmena. Przypadkowo Aneta natrafia na ślad, który szybko prowadzi ją do celu. I tutaj nic już nie jest takie oczywiste. Autor kluczy, gmatwa i przeciąga. Akcja w książce nie jest zbyt szybka, wszystko kręci się powoli, z niewielkimi zrywami. Dialogi nie są wymuszone, okraszone sporą dawką humoru a opisy plastyczne, tworzące charakterystyczny klimat. Główna bohaterka okazuje się wręcz himenką, która rozwiązuje wszystkie wątki i sprawnie je łączy, ryzykując karierę i życie.

"jedyne wyjście" spokojnie nadawałoby się na film. Charakterystyczna bohaterka, wielowątkowa intryga kryminalna, posmaczki PRL-owskich klimatów w postaci starszych funkcjonariuszy i reklama "Biedronki". Pomimo dość powolnego tempa książkę czytało mi się dobrze, choć nie była to lektura, od której nie mogłam się oderwać. Przyjemna, ciekawa, nie porywająca.

Czytam opasłe tomiska

niedziela, 6 grudnia 2015

"Umrzeć po raz drugi" - Tess Gerritsen

Tytuł oryginału:Die again.
Wydawnictwo: Albatros
 Cykl: Rizzoli/Isles (tom 11)
Tłumaczenie:  Jerzy Żebrowski
    Rok wyd:2015
Stron:416
Kraj:Stany Zjednoczone

Jane Rizzoli i Maura Isles to duet, który jest chyba znany wszystkim fanom Tess Gerritsen. Był czas, że czułam lekki przesyt jej książkami, lecz po lekturze "Milczącej dziewczyny" znów mnie do niej przyciągnęło. I dobrze, bo tym sposobem udało mi się przeczytać fajną książkę.
"Umrzeć po raz drugi" jest thrillerem, którego akcja toczy się dwutorowo: w Bostonie w czasie rzeczywistym i w Botswanie w niedalekiej przeszłości. W Bostonie zostają znalezione zwłoki myśliwego i preparatora zwierząt. Powieszone za nogi, wypatroszone, ze śladami pazurów. Kto mógłby zrobić coś takiego?  Z domu ofiary została skradziona tylko jedna rzecz - skóra wyjątkowo rzadkiego gatunku tygrysa. Czy to ona była powodem śmierci tego niezbyt sympatycznego mężczyzny?

Botswana, sześć lat wcześniej. Siedmioosobowa grupa przypadkowych ludzi znajduje się pod opieką tego samego przewodnika w trakcie wycieczki safari. W środku buszu zaczynają się dziać straszne rzeczy, w wyniku których giną wszyscy oprócz jednej kobiety. I choć uratowana kobieta przeżyła piekło o którym pragnie zapomnieć, jest jednocześnie jedyną osobą, która może pomóc rozwiązać sprawę z Bostonu.

Maura jest przekonana, że zabity myśliwy nie jest jedyną ofiarą mordercy i dość szybko się okazuje, że ma całkowitą rację. Skala i zasięg zbrodni przeraża śledczych, zwłaszcza, że nie mają pojęcia jak namierzyć sprawcę.

Muszę przyznać, że książka nieźle mnie wkręciła. Ciekawa fabuła, szybko rozwijająca się akcja i lekki styl pisarki sprawiły, że książka została połknięta. Podobały mi się zwłaszcza rozdziały poświęcone wycieczce w Botswanie. Gerritsen stworzyła tam bardzo fajny klimat i zamieściła sporo informacji o dzikich kotach. Dziwne wypadki, narastające napięcie i atmosfera wszechobecnego zagrożenia. Do tego świadomość, że ktoś z nich przeżył i zabija nadal. Bardzo fajnie autorka to wymyśliła.
W tej części Tess Gerritsen zrezygnowała z rozbudowania warstwy obyczajowej, obie swoje bohaterki skupiając na rozwiązaniu sprawy zataczającej coraz szersze kręgi. Niewiele tu odniesień do ich prywatnego życia, jednak widać wyraźnie, że obie panie starają się odbudować utraconą wcześniej przyjaźń.

"Umrzeć po raz drugi" to książka kryminalno - przygodowa i muszę przyznać, że spodobało mi się takie połączenie w wykonaniu Gerritsen. Bardzo fajna pozycja pozwalająca na parę godzin oderwać się od rzeczywistości.

Czytam opasłe tomiska

czwartek, 3 grudnia 2015

Wyniki konkursu.

Jako, że udział wzięło tylko pięć osób (za co serdecznie dziękuję) postanowiłam wszystkie te osoby nagrodzić książką:) Nie jest łatwo pisać o czymś, co jest dla nas przykre. Uważam jednak, że warto wspominać dobre chwile, nawet, gdy czasami przez to robimy się smutni.
Dziękuję dziewczyny, że podzieliłyście się ze mną swoimi wspomnieniami:)
W konkursie wzięły udział i wygrały:
Agusia
ejotek
Sylwka S.
Olga Majerska
Gracenta
Dziewczyny wybrały "Statek śmierci", "Wnuczkę Raquelę", "Wariant" i "Zarażeni".

Agusia. proszę, skontaktuj się ze mną, bo nie mam Twojego maila i nie mogę Ci wysłać nagrody:)

środa, 2 grudnia 2015

"Dom letni z basenem" - Herman Koch



Tytuł oryginału: Zomerhuis met zwembad.
Wydawnictwo: Media Rodzina
Seria Gorzka Czekolada 
Tłumaczenie: Iwona Mączka
    Rok wyd:2015
Stron:384
Kraj:Holandia



Opis z LC:
Kolejna niepokojąca powieść autora słynnej „Kolacji”, w której połączenie seksu, sławy i etyki lekarskiej staje się nierozerwalne w momencie, gdy idylla zamienia się w koszmar. Gdy do lekarza pierwszego kontaktu przychodzi znany aktor, żaden z nich nie domyśla się, że wizyta ta odmieni ich życia. Ich rodziny zaczynają się do siebie zbliżać, osiągając apogeum znajomości w trakcie wspólnych wakacji, gdzie wśród plaż i luksusowych rezydencji spotykają się ludzkie ambicje i pożądania. Atmosfera zaczyna się zagęszczać, w końcu dochodzi do tragedii… Trzymająca w napięciu powieść holenderskiego pisarza, a zarazem celna obserwacja współczesnego nowobogackiego społeczeństwa. 







  

Moja opinia:

 Po lekturze tej książki moje wizyty u lekarza pierwszego kontaktu nigdy już nie będą takie same;p
Marc Schlosser zajmuje się "leczeniem" celebrytów. Do jego gabinetu trafiają aktorzy, reżyserzy, malarze. Nie chcą się leczyć. Chcą recepty. A Marc lubi dawać recepty. Wtedy nie musi zajmować się brzydzącymi go badaniami. Dla Marca ciało ludzkie jest obrzydliwe, choć nigdy by tego nie przyznał. Na zewnątrz miły, uprzejmy i ujmujący, wewnątrz znudzony, zniechęcony, zobrzydzony. Jego myśli dotyczące ciała ludzkiego z jednej strony mnie bawiły, z drugiej zaś wzbudziły spore zaniepokojenie. Czy wszyscy lekarze tak na to patrzą? Przerażające. I te seksualne podteksty. Wnętrze Marca sprawia wrażenie mocno chorego.
Pacjenci Marca dbają o jego rozwój intelektualny. Lekarz bardzo często otrzymuje zaproszenia na premiery teatralne, wystawy, koncerty. Nie cierpi tego, podobnie jak jego żona, która z reguły nie korzysta z zaproszeń. Kiedy jednak Marc dostaje zaproszenie na premierę sztuki z udziałem dość znanego aktora, postanawiają na nią pójść, co skutkuje zacieśnieniem znajomości a następnie zaproszeniem na wakacje. Wakacje, które zmieniają życie obu rodzin.

Herman Koch rozpoczyna swoją książkę  w zasadzie od końca. Oto żona Ralpha na pogrzebie swojego męża pluje na Marca i wyzywa go od morderców. Od tego momentu poznajemy historię ich znajomości i oczekujemy odpowiedzi na pytanie: co się właściwie stało?

Kreacja głównego bohatera jest świetna. Marc budzi zarówno niechęć, sympatię, jak i rozbawienie. Dzięki niemu autor próbuje nam pokazać dwulicowość rodzaju ludzkiego. Co innego myślisz, co innego czujesz, a mówisz tylko to, co powinieneś w danej chwili mówić. Robisz coś, na co nie masz kompletnie ochoty, bo tak wypada, bo to będzie dobrze przyjęte. Koch zwraca nam również uwagę na sposób spojrzenia zarówno na siebie, swoje zachowanie ale też na nasze dzieci. Marc ma dwie córki. Pewne jest, że rodzina jest dla niego najważniejsza. Kocha swoje córki. Kocha swoją żonę. Nie przeszkadza mu to jednak jej zdradzać. W czasie wakacji Marc zaczyna dostrzegać, jak jego starsza córka zmienia się z dziecka w kobietę. Próbuje znaleźć moment przełomowy, dogłębnie analizuje jej zachowanie. Jedno zdarzenie burzy spokój rodziny, co kończy się sceną zawartą na początku książki.

"Dom letni z basenem" to powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Lekkim wątkiem kryminalnym. Nie ma tu śledztwa, policji, krwawych morderstw. Jest opowieść Marca, zdarzenie  z wakacji i efekt działania lekarza.
Książkę czyta się bardzo dobrze, choć język czasami jest dosadny a autor nie stroni od wulgaryzmów i opisów fantazji erotycznych. Styl i fabuła są dopracowane, przemyślane, mają skłonić nas do zastanowienia. Makabreska, zabawna i dołująca. Na pewno nie dla każdego, jednak myślę, że większość czytelników będzie zadowolona. Wstęp budzi zaciekawienie, styl podania historii wciąga a końcówka nie rozczarowuje. Podobała mi się.


 
 "Zadanie lekarza pierwszego kontaktu jest proste. On i ma nikogo leczyć, lecz sprawić jedynie, by ludzie nie trafiali do specjalistów i szpitali. Jego poczekalnia to przyczółek. Im więcej osób uda mu się zatrzymać na przyczółku, tym lepszym jest lekarzem. Rachuba jest prosta. Gdybyśmy jako lekarze pierwszego kontaktu każdego z chrypką, plamką na skórze albo kaszlem kierowali do specjalisty, to system całkowicie by się załamał. Całkowicie." (str.15 )
  
 Herman Koch urodził się w 1953r. w Arnhem w Holandii, gdy miał dwa lata, jego rodzina przeniosła się do Amsterdamu, gdzie Herman Koch mieszka do dziś. Zajmuje się nie tylko pisarstwem – jest również aktorem i producentem telewizyjnym. Zasłynął między innymi jako współtwórca kultowego w Holandii programu satyrycznego Jiskefet.
Herman Koch wydał jak dotąd siedem powieści i trzy tomy opowiadań. "Kolacja" (szósta z kolei powieść) to przełomowa książka w jego karierze – stała się międzynarodowym bestsellerem, została przetłumaczona na trzydzieści trzy języki, sprzedała się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy na całym świecie. Na podstawie powieści powstały w Holandii i Niemczech adaptacje teatralne, natomiast holenderska ekranizacja książki została zaprezentowana na prestiżowym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto 2013.


Pod hasłem 
W 200 książek dookoła świata